Klapki i sandały projektu Philippe’a Starcka dla Ipanema!

Materiały prasowe

To będzie hit nadchodzącego lata – prawdziwa gratka dla wszystkich wielbicieli mody i designu najwyższej klasy. Brazylijska marka Ipanema wprowadza nowe modele obuwia stworzone przez jednego z najbardziej renomowanych współczesnych projektantów – Philippe’a Starcka. To szczególne połączenie elegancji i wygody, minimalizmu i intrygującego wzornictwa. Wyczekiwana najnowsza kolekcja jest już dostępna także w Polsce.

Philippe Strack to międzynarodowej sławy kreator, cieszący się wyjątkową renomą na światowej scenie designu. Uznawany za jednego z najbardziej wizjonerskich i wszechstronnych twórców. Realizuje projekty o wielkiej różnorodności – począwszy od architektury, poprzez obiekty inżynieryjne, aż po przedmioty codziennego użytku.

Najnowsze modele obuwia Ipanema to kolejny punkt w jego monumentalnym dorobku. Podobnie jak w każdej z innych jego prac i tu bez trudu znaleźć można charakterystyczne rysy wszystkich jego projektów. To stosunkowo prosta, a jednocześnie intrygująca forma, skutecznie przyciągająca uwagę. Starck świadomie rezygnuje ze zbędnych zdobień – kluczowe znaczenie mają kształt, pomysł i forma, wynikająca w prostej linii z przeznaczenia przedmiotu. Starck zawsze tworzy nową jakość, eksperymentując z tym, co znane i proste.

W linii Ipanema, zaprojektowanej przez Philippe Starcke’a znaleźć można japonki i sandały, w monochromatycznym balansie bieli i czerni. Wyróżnia je nie tylko efektowny design – ale też wygoda i komfort noszenia. Co niezwykle ważne, buty są wykonane z materiałów w 100% nadających się do ponownego przetworzenia. Cała współpraca Ipanemy z Philippem Starckiem, rozpoczęta w 2015 roku, jest skupiona na zrównoważonym rozwoju, wolności wyboru i nieprzemijającej elegancji. Ipanema wprowadziła w produkcji więcej ręcznych i rzemieślniczych procesów – by w pełni zrealizować koncepcję wzornictwa Starcka.

Japonki Philippe Starck Ting MII oraz sandały Philippe Starck Ting NII są dostępne w rozmiarach od 35/36 do 41/42.
Lista sklepów, w których można nabyć buty Ipanema jest dostępna na stronie www.ipanema-polska.pl.

Cena:
Japonki Ipanema Philippe Starck Ting MII – 159,99 zł
Sandały Ipanema Phililppe Starck Ting NII – 199,99 zł

 

Jak powstało Haute Couture i co obecnie oznacza?

Fot. Metropolitan Museum of Art

Haute Couture (czytaj: ot kutjur) czyli z francuskiego „wysokie krawiectwo”, to hasło, które dzisiaj kojarzy się high fashion, ale nie do końca słusznie. Tytułem tym mogą poszczycić się jedynie nieliczni, należący do Chambre Syndicale lub powołani przez Izbę Haute Couture projektanci. Aby przystąpić do Cambre Syndicale trzeba spełniać wiele warunków, nie wystarczy być wybitnym „krawcem”. Ale to właśnie od takiego niezwykłego krawca wszystko się zaczęło.

Za ojca haute couture uznaje się nie (wbrew pozorom) Francuza, a Anglika, który do Paryża przybył w 1845 roku i stworzył w im swoje małe imperium. Charles Frederick Worth urodził się w 1825 roku w hrabstwie Lincolnshire w Anglii. Już jako jedenastolatek podejmuje pierwszą pracę fizyczną, tym samym rozstając się z nauką. Było to oczywiście spowodowane trudną sytuacją finansową jego rodziny. Początkowo pracuje w drukarni, ale już rok później przeprowadza się do Londynu i rozpoczyna praktykę w domu mody Lewis & Allenby. I tak zaczyna się jego właściwa kariera zawodowa.

Fot. Metropolitan Museum of Art
Fot. Metropolitan Museum of Art

Worth nie próżnuje i wykorzystuje długie lata spędzone w Londynie, aby w wieku ok. 20 lat ruszyć na podbój Paryża, który jego zdaniem, jest mu w stanie zaoferować o wiele więcej. I jak się później okazało, dokładnie tak było. Na dwanaście lat zatrzymuje się przy Rue de Richelieu, w sklepie związanym z moda damską – tkaninami, dodatkami, płaszczami. Jednak z czasem praca ta już mu nie wystarcza i decyduje się odważny krok, jakim było otwarcie własnego domu mody w 1858 roku.

Szyje nie tylko na konkretne zamówienia klientek, zaczyna również tworzyć „gotowe” suknie, własnego autorstwa. Pełne wdzięku, ale i fantazji, niezwykłych i niespotykanych nigdy wcześniej ozdób oraz nowych, uroczych kolorów. Tworzy je mając świetne kontakty, dostęp do najlepszej jakości tkanin, a na wiele z nich zupełną wyłączność. Dzięki zamiłowaniu do pięknych materiałów, haftów, koronek, które z czasem zamawiał w hurtowych ilościach, uratował przed upadkiem wiele zakładów przemysłowych.

Arystokratyczna klientela podnosiła jego prestiż i rozpoznawalność, która przekroczyła w pewnym momencie granice Francji. Był pierwszym tak znanym krawcem, często nazywany artystą, a także pierwszym organizatorem pokazów mody. Wyglądały one oczywiście nieco inaczej niż teraz, ale do prezentacji swoich projektów zapraszał (tak jak się to robi również dzisiaj) modelki – panie przypominające z wyglądu i zachowania jego potencjalne klientki. To było coś zupełnie nowego. Całokształt działalności Wortha nie pozostawia wątpliwości, iż był on prekursorem mody, jaką dzisiaj znamy.

Aktualnie kolekcje Haute Couture to niezwykłe, bardzo kosztowe projekty, wykonywane z najdroższych tkanin i detali. Szyte tylko i wyłącznie na miarę, dla najbogatszych kobiet na świcie. Wszystkie te suknie symbolizują piękno, prestiż i kunszt.

Prekursor mody sportowej – Jean Patou

Fot. jeanpatou.com

Od kilku sezonów możemy obserwować znacznie zwiększenie zainteresowania sportowym stylem. Pojawia się on w naszych codziennych stylizacjach nie tylko ze względu na wygodę, bo chyba bez poparcia gwiazd, trendsetterek i przede wszystkim światowych domów mody, tak bardzo byśmy się jej nie poddały. Do tej pory byłyśmy bardziej ufne względem klasyki, elegancji czy uroku. Jednak od kiedy okazało się, że komfort może być zarówno kobiecy, jak i stylowy, trend athleisure pozostaje jednym z naszych ulubionych.

Mówi się, że sportowy look to nowy trend, który dopiero od niedawna podbija wybiegi, kolekcje i nasze serca. Prawda jest jednak nieco inna, a historia takich stylizacji o wiele dłuższa niż nam się wydaje.

Wszystko zaczęło się w  latach 20. To właśnie wtedy w kobietach dokonały się ogromne zmiany. Wyszły z cienia swoich mężów (którzy po wojnie nie zawsze wracali, a jeśli udało się im przeżyć, to często niestety ze sporym uszczerbkiem na zdrowiu), stawały się głowami rodziny, zaczęły pracować poza domem i mieć prawo głosu. Nie były już tylko ozdobami, same decydowały o sobie, korzystając przy tym z życia.

W codziennych ubiorach zaczęły pojawiać się proste i krótkie kroje, a z czasem i typowo sportowe. Pierwsze projekty inspirowane sportem, a nawet konkretnymi dziedzinami wprowadza Jean Patou – francuski projektant mody, twórca „najdroższych perfum” oraz linii luksusowych kosmetyków.

Fot. jeanpatou.com
Fot. jeanpatou.com

Rzecz się dzieje 1924 roku, kiedy to Patou prezentuje kolekcję sportową nawiązującą m.in. do tenisa, golfa, pływania czy nart. Ubrania charakteryzowały się nie tylko prostymi, geometrycznymi i funkcjonalnymi krojami, ale i „krzykliwymi” jak na tamte lata kolorami. Plisowane spódniczki przed kolano, sweterki z dekoltem V, stroje kąpielowe, bezrękawniki, ciepłe bawełniane kurtki, a także dużo kontrastu, ciekawych detali i przydatnych dodatków. Linia sportowa w pewnym momencie liczyła nawet ok. 100 modeli.

Fot. jeanpatou.com, Suzanne Lenglen
Fot. jeanpatou.com, Suzanne Lenglen

Ponieważ Patou ubierał ówczesne ikony, m.in. tenisistkę Suzanne Lenglen, pilotkę Ruth Elder, księżniczkę grecką Elżbietę, gwiazdę kina niemego Polę Negri czy gwiazdy musicalu Dolly Sisters, nie musiał zabiegać o klientki, wręcz przeciwnie, to one zabiegały o projekty mistrza. Często nie mając ze sportem nic wspólnego, ubierały się w nie od stóp do głów. Linia sportowa to jednak tylko część działalności Patou. Jego stroje dzienne i wieczorowe wprowadzały do świata mody świeżość, prostotę i wyszukają elegancję. Potrafił wyczuć potrzeby kobiet i stworzyć odpowiedni klimat dla ich mężów. Organizował niezwykłe pokazy i spotkania. To on zapoczątkował modę na opalanie, do którego z resztą stworzył odpowiedni kosmetyk (pierwszy taki!), a perfumy Joy, zwane „najdroższymi”, są w sprzedaży do dziś.

Jean Patou z pewnością był świetnym marketingowcem i pomysłowym biznesmenem, jednak to wkład w przemianę kobiecej sylwetki i mentalności cenimy najbardziej. Wiele modeli zaprojektowanych przez Patou towarzyszy nam do dziś. Kopiowane i odtwarzane na milion sposobów plisowane spódniczki, pulowerki czy kardigany, to takie elementy garderoby casualowej, bez których po prostu cieżko teraz nam ją sobie wyobrazić.

Diet Coke & JW Anderson

cola-diet-jw-anderson-1

Coca Cola od dawna zaprasza znane nazwiska ze świata mody do zaprojektowania butelki Diet Cole. W tym roku zrobi to JW Anderson.

Jak będzie wyglądać jego limitowana butelka Coli? Na razie wiadomo tylko tyle, że ma być inspirowana kolekcją projektanta na sezon jesień-zima 2015/16. Oprócz własnej aranżacji butelki, przygotuje on również dwie koszulki i notes!

Czekamy z niecierpliwością na efekty tej kolaboracji!

cola-diet-jw-anderson-2
Mat. prasowe Coca Cola

Cartier, Hermes, Tiffany&Co. – niezwykłe bransoletki

cartier-love-glowne

Każda kobieta kocha piękną biżuterię; istnieją jednak małe arcydzieła sztuki lub wyroby tak oryginalne, że stają się one obiektem pożądania tysięcy kobiet. Do takich właśnie należą bransoletki Love Cartiera, CDC Hermes czy Charms Tiffany&Co.

Kiedy w połowie XIX w., w Paryżu, młody czeladnik Louis-François Cartier założył własną firmę jubilerską nikt nie spodziewał się, że wkrótce jego marka podbije cały świat. Szybko stał się ulubieńcem paryżanek i wszystkich kobiet ceniących piękną biżuterię. Jednym z produktów marki, który jest popularny po dziś dzień, jest bransoletka „Love”– mimo że jej pierwsza wersja została stworzona już w 1969r.

cartier-bransoletka-1
Cartier – Love

Na czym polega jej wyjątkowość? Jest zamykana za pomocą małego…śrubokręta. Biżuteria nawiązuje w ten sposób do średniowiecznego pasa cnoty, a zawieszka w kształcie narzędzia jest przeznaczona dla pana, który sprawił swej wybrance prezent. Ponadto takie zamykanie ma też praktyczny aspekt- bransoletka nie spada z ręki, wygodnie się ją nosi. Oczywiście nie można zapomnieć również o jej klasycznym i eleganckim wyglądzie, stosownym do każdej okazji.

Zresztą nie tylko Cartier stworzył bransoletkę, która zachwyciła tysiące kobiet; innymi przykładami są dzieła CDC Hermesa czy Charms Tiffany&Co. Pierwsze przyciągają uwagę materiałem wykonania – na ogół są skórzane, jak niemal wszystkie produkty pochodzące od Hermesa (zegarki, torby, paski itd.).

hermes-cdc
Hermes – CDC

Charms Tiffany&Co to już zupełnie inna historia – w tym wypadku powracamy do klasyki biżuterii, czyli srebra w najlepszym wydaniu, ale z atrakcyjnymi dodatkami – dowolnie dobieranymi i komponowanymi przez klientki zawieszkami.

charms-tiffanyco
Tiffany&Co. – Charms

Każda z wymienionych wyżej bransoletek zaprojektowana jest według oryginalnego pomysłu, a ich wykonanie powierzono najlepszym specjalistom; nie dziwi zatem cena – od ok. 200 zł do nawet 6 tys. w wypadku biżuterii Love.

 

 

Chanel 2.55 – to już 60 lat!

chanel-2.55-glowne

Stara ale jara, to 60-letnia Chanel 2.55!  Nieustannie i niezwykle pożądana przez kobiety z całego świata torebka. Kiedyś robiła furorę swoją nowoczesnością, funkcjonalnością i innowacyjnością. Dziś, mimo upływu 60 lat, wzbudza jeszcze większe zainteresowanie niż przedtem. Uznawana za najbardziej popularny model torebki na świecie, jest jednocześnie totalnym i ponadczasowym klasykiem.

Projekt torebki był niezwykle osobisty dla Coco, gdyż użyła do jej stworzenia materiałów, które przypominały jej o pewnych etapach i wydarzeniach z życia (jak np. kolor podszewki kojarzony z mundurkiem z klasztoru, w którym się wychowywała). Może właśnie w tym tkwi sukces modelu 2.55?

Nieustannie od 1955 roku, torebka pojawia się w kolejnych kolekcjach domu mody. W zależności od trendów jej wygląd jest dostosowywany do kolekcji, ale zasada ta dotyczy jedynie materiału (jego faktury, wzoru, koloru), ponieważ kształt zawsze pozostaje taki sam.

Torebka 2.55 wydaje się być wyjątkowa nie tylko z względu na Coco Chanel, na dom mody i popularność modelu. Dla przeciętnej kobiety jest to obiekt westchnień ze względu na jego niedostępność. Cena 2.55 jest naprawdę wysoka, więc nie każdy może ją mieć. Dlatego tak często pozostaje ona jedynie w sferze marzeń.

Jak każdy wartościowy przedmiot, tak i ona doczekała się zmasowanej produkcji swoich podróbek. Niektóre wbrew pozorom są nawet bardzo ciężkie do zdemaskowania. Dlatego przy zakupie należy uważać, a najlepiej odwiedzić w tym celu salon Chanel.

Ta prosta pikowana torebka na łańcuszku przeplatanym skórą, stała się czymś niezwykłym w świecie mody. A dzięki wiernym jej fankom, pozycja 2.55 jeszcze przez długi, długi czas nie zostanie zachwiana.

chanel-2.55-all
Fot. Chanel

 

Perfumy – top 7

perfumy

Lista najpopularniejszych według BAFavenue:

Chanel no. 5 – zapach, który zrewolucjonizował rynek. Mocny, stanowczy i dystyngowany. Jest dosyć specyficzny, dlatego nie wszystkie Panie go uwielbiają, ale na pewno go znają i doceniają. Perfumy powstały z kombinacji 80 składników. Możemy wśród nich odnaleźć m.in. wanilię, olejek sandałowy, jaśmin, różę stulistną, ylang ylang. Swój debiut miały w 1921 roku, kiedy to Coco Chanel rozesłała je swoim najlepszym klientkom. Od tamtego czasu perfumy zyskały ogromną sławę, a zapach okazał się po prostu ponadczasowy. Jedynie flakon co jakiś czas jest subtelnie poprawiany i dostosowywany do współczesnych potrzeb wizualnych. Perfumy te uwielbiała m.in. Marilyn Monroe, reklamowa m.in. Nicole Kidman, a ich ambasadorką jest Audrey Tautou.

chanel-no5

Opium – Yves Saint Laurent. Ciężkie, jednoznaczne i niezwykle zmysłowe. Premiera perfum była w 1977 roku. Mimo tak konkretnego i zdecydowanego zapachu, dzisiaj są jednym z najbardziej popularnych perfum na świecie. W nutach zapachu znajdziemy m.in. berganmotkę, paczulę, wanilię, jaśmin i mandarynkę.

Opium Yves Saint Laurent

Poison – Christian Dior. Debiut zapachu przypadł na rok 1985, wtedy to do sprzedaży trafiły pierwsze flakony. Zapakowane w charakterystyczną, fioletowa buteleczkę o okrągłym kształcie, dodatkowo przyciągały uwagę. Zamknięte zostały w nim m.in. nuty kolendry, tuberozy, śliwki, róży, piżma, goździka i cynamonu. Bardzo mocny i w zasadzie indywidualny. Zapach od razu zyskał niesamowitą popularność i był totalnym hitem lat 80. Do dzisiaj zapach sprzedaje się w niesamowitych ilościach.

Poison Dior

CK One – Calvin Klein. Pierwszy zapach uniwersalny, bo dedykowany zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Powstał w 1994 roku i bardzo szybko zyskał na popularności. W zapachu odnajdziemy m.in. woń bergamotki, cytryny, róży, konwalii, sandałowca i cedru. Zapakowane w bardzo prostu flakon, przypominający kształtem piersiówkę. Perfumy te są symbolem totalnej rewolucji, jakiej dokonały na rynku zapachów.

ck-one

J’adore – Christian Dior. Trochę lżejsza, słodsza kompozycja kwiatowo-owocowa. Bardzo przyjemna i lekka, a zarazem niesamowicie zmysłowa. Premiera zapachu przypadła na 1998 rok i od tamtego czasu jest to jeden z najlepiej sprzedających się zapachów na całym świecie. Znajdziemy w nim nuty m.in. piżma, irysa i róży.

j'adore-dior

DKNY  Be Delicious Eau So Intense. Niesamowicie świeży, a zarazem słodki zapach DKNY powstał w 2007 roku i od razu stał się hitem, po który sięgamy do dziś, szczególnie wiosną i latem. Zapach jest bardzo owocowy, soczysty i nie tylko jego flakon kojarzy się z jabłkiem. Jedną z głównych nut jest właśnie zielone jabłuszko. Oprócz niego w zapachu możemy doszukiwać się również grejpfruta, magnolii, konwalii, róży czy drzewa sandałowego.

dkny-be-delicious

Si Giorgio Armani – to bardzo elegancki i hipnotyzujący zapach. Charakterystyczny, intensywny i długotrwały. Powstał na bazie liści czarnej porzeczki, róży, frezji, paczuli, wanilii i nut drzewnych, w 2013 roku. Na rynku jest zaledwie od roku, a zdążył podbić już nie jedno serce, nie tylko kobiece! Jest to kompozycja dla zdecydowanych, silnych i nie bojących się wyrażać emocje kobiet.

Giorgio_Armani-Si

 

Tyle od nas, a Wy jakie zapachy dodałybyście do tej listy?