Silk Infusion

Chi Silk Infusion odżywka do włosów

Tym razem pod lupę trafiła odżywka do włosów CHI Silk Infusion.

Odżywkę stosuje się bez spłukiwania. Przeznaczona jest do każdego rodzaju włosów, choć jeśli Wasze końcówki mają tendencję do przesuszania się, łamania i rozdwajania, to produkt ten będzie dla nich odpowiedni.

Jedwab ten z założenia ma odżywiać włosy (zawarte w nim ceramidy wnikają głęboko w strukturę włosa), nadawać im miękkość, sprężystość i naturalny połysk. Jest bogaty w proteiny jedwabiu, soi i pszenicy oraz witaminy. Zawiera również ekstrakty z ziół. Produkt nie ma w składzie alkoholu, który mógłby dodatkowo wysuszać włosy.

Jego stosowanie szczególnie zalecane jest w przypadku używania suszarki, prostownicy, lokówki oraz jako ochrona przed promieniami słonecznymi. Odżywkę nakłada się na wysuszone ręcznikiem włosy, szczególnie zwracając uwagę na ich końcówki.

CHI Silk Infusion

Czy działa? Zdecydowanie tak. Końcówki włosów są nawilżone i miękkie. Nie obciąża włosów, nie wpływa na ich szybsze przetłuszczanie się (o ile oczywiście zastosujesz odpowiednie proporcje). Jest łatwy w użyciu. Konsystencją przypomina gęsty olejek, który ładnie wchłania się we włosy, nie lepiąc ich przy tym. Odżywka ma dosyć intensywny zapach, który utrzymuje się na włosach jakiś czas. Ale jest to raczej zaleta niż wada. No właśnie, a co z wadami? Hm, nie wykryto. 🙂

Odżywkę można kupić w opakowaniach o poj.: 15, 50, 150 i 300 ml. Za najmniejszą na allegro zapłacicie ok. 3,50 zł.

My polecamy. A Wy macie jakieś doświadczenia związane z tym jedwabiem?

Gorzka czekolada na samopoczucie, koncentrację i zdrowie

Czekolada gorzka

Gorzka czekolada to nie tylko deser, na który pozwalamy sobie ze względu małej ilości kalorii, to również słodycz, który ma wiele właściwości zdrowotnych i to właśnie dlatego powinnyśmy po niego sięgać.

Pozytywne działanie gorzkiej czekolady na organizm zostało poparte wieloma badaniami. Oprócz tego, że dodaje nam energii – jest bogata w żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas, witaminę A,D,E i B, i wytwarza hormon szczęścia, zawiera również antyoksydanty, flawonoidy i polifenole.

Dzięki zawartym w gorzkiej czekoladzie antyoksydantom, jej systematyczne spożywanie opóźnia starzenie się i zmniejsza ryzyko chorób związanych z naszym wiekiem tj. demencja czy Alzheimer. Związki te mają również dobry wpływ na pracę naszego mózgu, pamięć i koncentrację.  Polifenole wspomagają pracę serca oraz zmniejszają ryzyko zawału, obniżają ciśnienie krwi.  Flawonoidy natomiast działają na nasz organizm przeciwzapalnie, przeciwzakrzepowo, pomagają zwalczać infekcje oraz mają pozytywny wpływ na układ krwionośny. Dodatkowo zmniejszają ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej. Mogą być pomocne przy zbijaniu zbyt wysokiego cholesterolu. A w lecie stworzą naturalną ochronę przed promieniami UV.

Gorzka czekolada ma ukrytych w sobie wiele zalet, których nie widać gołym okiem, a i kubki smakowe ich nie wyczują. Jednak należy pamiętać o zachowaniu umiaru oraz spożywaniu jedynie pełnowartościowych produktów. Jakościowa gorzka czekolada zawiera co najmniej 70% kakao! Czekolady mające mniejszą ilość kakao, nie powinni nazywać się gorzkimi i nie wykazują aż tylu dobroczynnych właściwości.

Masło Shea i jego właściwości

Masło Shea

Masło Shea to ostatnio bardzo popularny i swoją drogą, świetny kosmetyk naturalny. Możecie go używać w najprostszej, nieprzetworzonej postaci, albo jako dodatek w typowych produktach drogeryjnych.

Masło Shea to nic innego jak olej rośliny. Pochodzi z Afryki, gdzie uzyskuje się go z orzechów Masłosza. Na pełnowartościowe owoce trzeba czekać od 15 do 30 lat. Orzechy te są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, które dla naszej skóry są zbawienne. Wykorzystywane są do produkcji kosmetyków odmładzających, nawilżających i regenerujących. Pośród wszystkich maseł naturalnych,  masło Shea jest najbogatsze w nienasycone kwasy tłuszczowe. Jest to produkt w 100% naturalny, nie zawiera chemii, parabenów, sztucznych barwników i perfum. Dlatego jest bezpieczny i odpowiedni dla osób z problemami skórnymi, alergików itp.

Dopóki jest w opakowaniu ma stałą konsystencję, po nałożeniu na skórę  szybciutko się rozpływa i zamienia w olejek. Jego barwa jest zazwyczaj mleczna, choć może się ona różnić w zależności od regionu, z którego pochodzi.

Oprócz dużej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych, masło Shea jest bogate w witaminę A, E i F, a także stanowi naturalną ochronę przed promieniami UV. Polecane jest do leczenia wysuszonej skóry, różnego rodzaju podrażnień (również tych występujących po goleniu) wyprysków, lekkich oparzeń, jak i odmrożeń. Świetnie sprawdza się również przy zapobieganiu i leczeniu rozstępów. Ze względu na duże właściwości regeneracyjne, może być stosowany w celu odmładzania cery, unikania zmarszczek. Zmniejsza przebarwienia i blizny,  a również przyspiesza gojenie ran. Z powodzeniem może być wykorzystywany do masażu, na obolałe mięśnie, reumatyzm czy artretyzm. Świetnie sprawdza się jako balsam do ust oraz jako bogata i naturalna odżywka do włosów suchych, łamliwych i rozdwajających się.  W wakacje możesz używać go jako filtru na słońce, oraz jako lek na ukąszenia owadów.

Uniwersalność tego kosmetyku zadziwia. Wprawdzie, mówi się, że jak coś jest od wszystkiego, to jest do niczego, ale nie w tym przypadku!

Pamiętajcie, że wszystkie opisane wyżej zastosowania i właściwości dotyczą masła Shea w nieprzetworzonej, naturalnej postaci.

 

 

Pu-erh – pogromca tłuszczu i nie tylko

pu-erh-sniadanie-glowne

Nie wszyscy go lubią, ale większość z nas docenia jego zbawienny wpływ na metabolizm. Mało kto potrafi sobie wyobrazić dietę odchudzającą bez Pu-erha. Mówi się o nim pogromca tłuszczu ponieważ bardzo skutecznie wpływa na metabolizm, ale to nie wszystkie zalety tej herbaty.

Pu-erh to herbata czerwona, której uprawy rozpoczęto w Chinach na prowincji Junnan, jeszcze za czasów dynastii Tang czyli ok. 1700 r. p.n.e. Herbata ta długo pozostawała w swojej ojczyźnie i w zasadzie nawet dzisiaj najwięcej pije się jej w Azji. Zapewne jest to spowodowane  jej specyficznym naparem.

Herbata czerwona to liście tych samych krzaków, co herbata czarna, jednak różnią się one od siebie procesem produkcji. Herbata czerwona przechodzi krótszy proces fermentacji. Na pół sfermentowane liście herbaty mają swoje znaki szczególne – kolor naparu, ziemisty zapach i specyficzny smak. Bakterie, które wytwarzają się podczas tego procesu skutecznie wspomagają przemianę materii, najczęściej przyspieszając ją. Herbata działa na organizm oczyszczająco, pozbywając się z niego toksyn. Dodatkowo obniża cholesterol oraz ciśnienie krwi, tym samym ma dobry wpływ na układ krążenia. Zawiera wiele potrzebnych naszemu organizmowi związków i minerałów tj. wapno, potas, magnez, żelazo czy fluor, który chroni nasze zęby przed próchnicą. Wszystkie te właściwości mają wpływ na polepszenie samopoczucia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Dlatego Pu-erh jest tak bardzo doceniany przez coraz większą rzeszę fanów.

Nie wszystkim może odpowiada smak i zapach tej herbaty, jednak trzeba przyznać, że jej właściwości mogą być ogromnym wsparciem  diety, każdej, a nie tylko tej odchudzającej.

 

Do rany przyłóż! Gifrer – LINIMENT OLÉO-CALCAIRE

Emulsja na bazie wody wapiennej i oliwy

Wiele z nas miewa problemy ze skórą. Mogą być stałe albo tymczasowe, długie lub krótkie, ale prędzej czy później każda z nas się z nimi spotyka. Podrażnienia i rany skórne mogą występować w następstwie np. choroby, poparzenia, obtarcia itp. Niektóre z nich leczymy i goimy stosunkowo szybko i bezproblemowo, ale inne wymagają większej uwagi, lepszych maści i kosmetyków pielęgnacyjnych.

Produkt, który chcemy zaprezentować polecany jest dla maluchów  (zwłaszcza w przypadku leczenia odparzeń  czy innych podrażnień wrażliwej skóry), jednak jak się okazuje, doskonale sprawdza się również przy gojeniu i leczeniu ran u osób dorosłych.

Emulsja lecznicza z oliwy i wody wapiennej LINIMENT OLÉO-CALCAIRE  marki Gifrer to produkt mający właściwości lecznicze, łagodzące, uśmierzające ból oraz pielęgnacyjne. Jak zapewnia producent, produkt ten nie posiada przeciwwskazań do stosowania, nie powoduje żadnych skutków ubocznych, może być używany długotrwale i wielokrotnie. Dodatkowym plusem jest naturalność emulsji – nie zawiera parabenów, konserwantów, substancji zapachowych i sztucznych barwników. Dwa główne składniki – woda wapienna i oliwa – regenerują i nawilżają skórę, przynosząc jej ukojenie. Produkt aplikuje się bezpośrednio na skórę, rozprowadzając go palcami lub wacikiem.

gifrer-emulsja-woda-wapienna-oliwa-etykieta

Zgodnie z opisem producenta emulsja nie posiada żadnego konkretnego zapachu, dla wielu pewnie jest nawet „bezwonna”, ja nazwałabym go „zapachem naturalnych składników” :), bo jednak jakiś zapach jest wyczuwalny. Bardzo delikatny, ale jest. Kolor lekko żółtawy. Konsystencja bardzo lekka i łatwa w rozprowadzaniu po skórze. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, bo w zasadzie sam produkt do tłustych nie należy. Opakowanie nie utrudnia aplikacji, ale gdyby było wyposażone w pompkę, używanie tego produktu byłoby jeszcze większą przyjemnością.

Jak emulsja sprawdziła się przy podrażnieniach i ranach wywołanych łuszczycą? Wiadomo, że osoby chore na łuszczycę sięgają po różne specyfiki, jedne sprawdzają się bardziej, inne mniej. W tym przypadku, strzał w 10! Podrażnienia i rany wywołane łuszczycą, nawet w miejscach, gdzie zazwyczaj mało co pomagało, tym razem zostały wyraźnie złagodzone. Po kilku użyciach skóra zregenerowała się, stała się gładka, chwilowo (ze względu na charakter choroby) wyleczona. Emulsja świetnie nawilża, nie pozostawiając żadnego tłustego czy lepkiego nalotu, dlatego bardzo dobrze sprawdza się  np. w miejscach w okolicy włosów – tj. uszy, szyja, kark, bo włosy po prostu się nie przylepiają i dodatkowo nie natłuszczają. Trzeba również przyznać, że emulsja jest bardzo wydajna, dlatego zdecydowanie jest warta swojej ceny – w sklepie ekodrogeria.pl 250ml możecie zakupić za 50 zł. Na pierwszy rzut oka cena ta może wydawać się wysoka, jednak przy tych efektach i  wydajności produktu, mając również duże rozeznanie i doświadczenie, można szybko stwierdzić, że nie jest ona wygórowana.

gifrer-emulsja-woda-wapienna-oliwa

Zdecydowanie jest to produkt warty uwagi i godny polecenia. Jeśli daje sobie radę z ranami łuszczycy, to z pewnością świetnie sprawdzi się również w przypadku otarć, podrażnień czy poparzeń. Na pewno warto go mieć w swojej apteczce! 🙂

Produkt znajdziecie  tutaj

logo-ekodrogeria

Szybko, modnie i tanio – sposoby na fajne paznokcie

manicure-paznokcie-boho

Jak ozdobić paznokcie?

Wygląd dłoni i paznokci jest niesamowicie ważny. A jeśli o nas – kobiety chodzi, to paznokcie nie tylko muszą być zadbane, ale i odpowiednio ozdobione. Tak to się stało, że pazury dzisiaj to element stylizacji i jeśli nie przedstawiają jakiegoś większego zamysłu artystycznego, to powinny mieć chociaż jakieś dodatki do zwykłego lakieru. Dlatego dzisiaj podpowiadamy jak łatwo i szybko zrobić fajny pazur.

Mamy kilka możliwości, niektóre już wręcz tradycyjne, inne ostatnio okazały się istnymi hitami. Zaczniemy może od zabawy lakierami. To co dzisiaj najmodniejsze, to łącznie lakierów (w tym samym kolorze) matowych z błyszczącymi lub perłowymi. Można to robić na zasadzie francuskiego, albo malując dowolny wzór, jak np. paski, zebrę, gwiazdki, trójkąty itd.

Jeśli nie macie za dużo czasu na stylizowanie paznokci, a chciałybyście, żeby robiły wrażenie, kupcie lakier z grubym brokatem i malujcie nim wszystkie paznokcie lub tylko wybrane. Pazury na pewno nie zostaną niezauważone, a Wy zaoszczędzisz czas i pieniądze.

Naklejki i piórka. Niektóre mogą wyglądać tandetnie, więc starajcie się je eliminować i wybierać jedynie takie, które rzeczywiście są stylowe. Paznokcie wtedy mogą wyglądać naprawdę świetnie, a często koszt uzyskania takiego efektu jest stosunkowo niewielki.

Kawior okazał się wielkim hitem i trzeba przyznać, że paznokcie wyglądają z nim niesamowicie. Dobry i na wyjścia i na co dzień. Niestety kuleczki mają to do siebie, że po stosunkowo krótkim czasie odpadają, ale czy to faktycznie problem?

Macie jakieś swoje sposoby na szybkie, modne i tanie paznokcie?

BOTOX Kallos dla włosów

Hair Botox Kallos

Botox do włosów?

Trzeba przyznać, że sama nazwa odżywki jest bardzo zachęcająca i na pewno ma duże znaczenie marketingowe. Niestety, dla producentów i „stety” dla nas, że marketing wszystkiego nie załatwi, a produkt by był kupowany, musi bronić się sam.

Hair Botox powstał na bazie cudownej mieszanki – Keratyny, Kolagenu i Kwasu hialuronowego. Po takiej kuracji możemy chyba oczekiwać, że włosy staną zdrowe, lśniące, sprężyste i wygładzone? I właśnie o takich efektach zapewnia nas producent. Odżywka przeznaczona jest głównie do włosów suchych, łamliwych i rozdwajających się. Gwarantuje ona szybką regenerację i odbudowę struktury włosa. Sprzedawana jest w formie 6 szklanych ampułek zapakowanych w kartonik zbiorczy. W środku znajduje się lekko lepka konsystencja, która wyglądem przypomina olejek. Zapach dosyć intensywny, ale całkiem ładny, zostaje przez jakiś czas na włosach. Hair Botox można stosować na dwa sposoby – wmasować w wysuszone ręcznikiem włosy i po 5 minutach spłukać lub użyć w mniejszej ilości bez spłukiwania.

Hair Botox Kallos

Jakie daje efekty? Nie zauważyłam polepszenia kondycji moich włosów, które z natury są lekko kręcone i trochę suche. Końcówki niestety czasami, zwłaszcza po użyciu Botoxu bez spłukania, wyglądały jak połamane i nic nie wskazywało na wyeliminowanie chociaż małego procentu ich rozdwajania się. Miałam wrażenie, że moje włosy ogólnie stają się bardziej suche. Opcja ze spłukaniem, niestety niewiele lepsza. Włosy przetłuszczały się z prędkością światła. Odżywka ta okazała się dla nich bardzo dużym obciążeniem.

Hair Botox Kallos

Produkt może i dobry, ale nie dla moich włosów. A Wy macie jakieś doświadczenia z Hair Botox marki Kallos?

Moda na kremy BB! Czym się wyróżniają?

bb-glowne

Kremy typu BB, czyli Blemish Balm lub Beauty Balm, to ostatnio istny hit i pewnie niejedna z Was miała z nim do czynienia.

Pierwszy krem BB został opracowany kilkadziesiąt lat temu, jednak jego właściwości były nieco inne. Z założenia były to przede wszystkim kremy, które łagodziły podrażnienia, nawilżały skórę, przyspieszały proces gojenia się i  dodatkowo maskowały zaczerwienienia, siniaki itp. W takiej postaci służył kobietom korzystającym z zabiegów medycyny estetycznej.

Dzisiejsza formuła kremu BB wygląda trochę inaczej. Jest to kosmetyk uniwersalny, przeznaczony do codziennej pielęgnacji twarzy. Co nam daje? Nawilża skórę, chroni ją przed promieniami słonecznymi, rozświetla i lekko koloryzuje,  maskując przy tym małe niedoskonałości. Dzięki swoim właściwościom, jest idealny na każdą pogodę i porę roku.

Kremy typu BB mogą być alternatywą dla podkładu, zwłaszcza gdy cera nie wymaga większego nakładu pracy. Dla tych bardziej „pracochłonnych” mogą być stosowane jako bazy pod makijaż. Ich popularność jest tak duża, że aktualnie praktycznie każda większa marka kosmetyczna posiada je w swojej ofercie.

Ałun – naturalny antyperspirant

ałun-główne

Ałun to minerał prawie tak stary jak świat! 😉

Już nasi starożytni przodkowie doskonale znali cudowne właściwości tego kryształu i wykorzystywali je na co dzień. Wtedy (ok. 2000 lat temu), tak jak i dzisiaj ałun był znany jako naturalny antyperspirant.

Neutralizowanie zapachu potu oraz redukowanie jego wydzielania (poprzez zwężanie ujść gruczołów potowych) to bardzo charakterystyczne i istotne właściwości  tego minerału solnego, ale nie jedyne. Ma on bowiem, wiele zalet dodatkowych.  Przede wszystkim ałun jest produktem w 100% naturalnym, pozbawionym barwników, perfum, parabenów itp. Dlatego nie uczula i jest odpowiedni dla osób z delikatną i wrażliwą skórą oraz alergików. Jest bardzo ekonomiczny i wydajny. Jednorazowe użycie wystarcza na 24h, a jedna sztuka  starcza na 2-3 lata. Dodatkowo nie niszczy i nie brudzi ubrań jak zwykłe produkty drogeryjne.

Ałun łagodzi podrażnienia np. powstające po depilacji czy przy goleniu. Ma właściwości bakteriobójcze, działa kojąco i przeciwzapalnie. Tamuje krew, więc bardzo popularne jest jego stosowanie na wszelkie skaleczenia i mniejsze rany.

Jak go użyć? Kryształ ałunu przed użyciem należy delikatnie nawilżyć, a następnie przejechać nim kilka razy odpowiednią powierzchnię ciała – pachy, stopy, skaleczenie, otarcie itd.

ałun-1
Oszlifowany ałun w plastiku

Jest dosyć popularnym produktem, więc możesz go kupić w sklepach z naturalnymi kosmetykami, zarówno w stacjonarnych jak i internetowych. Dostępny jest w kilku formach, więc samemu trzeba zdecydować, która jest najbardziej odpowiednia. Aktualnie w ofercie sklepów są kryształy nieoszlifowane (trudniejsza i mniej przyjemna aplikacja) lub oszlifowane, w plastikowym opakowaniu lub na sznureczku (do powieszenia w łazience). Jest też opcja w sprayu, a nawet  proszku np. do moczenia stóp – co tylko chcecie! 🙂

Tangle Teezer – rewolucja w czesaniu?

tangle-teezer-glowne

Na pierwszy rzut oka szczotki do włosów nie przypomina. Kształt a’la mydelniczka, do tego silikonowe, różnej długości ząbki – o co chodzi?

Nie tylko jej wygląd, ale i właściwości są dosyć nietypowe. Szczotka ta, według informacji pozyskanych od producenta, jest przeznaczona do każdego rodzaju włosów i fryzur. Ułatwia rozczesywanie, które dzięki niej staje się bezbolesne. Dodatkowo szczotka nie narusza struktury włosa – nie łamie go i nie rozciąga, włosy więc pozostają zdrowe i lśniące. I wisienka, czyli masaż głowy jaki Tangle Teezer nam zapewnia. Powstało już kilka wersji szczotki, w tym również dla dzieci.

tangle-teezer-3

Z całą pewnością szczotka jest na swój sposób wyjątkowa. Chociaż mimo tego, iż  jest uniwersalna, wydaje się, że lepsze efekty można osiągnąć przy pielęgnowaniu nią włosów prostych niż kręconych, które z natury są dosyć niesforne i bardzo szybko się plączą. Duża ilość i gęstość ząbków ma  w sobie coś magicznego, to chyba właśnie ten masaż. Jest to natomiast jedynie wartość dodana, do dokładnie rozczesanych włosów. Dodatkowo sam design i bogata kolorystyka, jaką marka proponuje wzbudza sympatię, prawda?