Uroda

NOWOŚĆ! Naturalny dezodorant Sylveco – moja opinia

NOWOŚĆ! Naturalny dezodorant Sylveco – moja opinia

Jakiś czas temu (w zasadzie całkiem niedawno) w Sylveco pojawiła się nowość – Naturalny Dezodorant. Trafił w moje ręce w dwóch wariantach – kwiatowym i ziołowym. I w ofercie na razie tylko te dwa są. Powiem szczerze, że strasznie mnie zaciekawiły i ucieszyły. Bo mimo tego, że naturalne dezodoranty często rady nie dają, to kosmetykom Sylveco zaufałam już kilka lat temu i po prostu wierzyłam, że i z takim tematem marka sobie poradziła.

Oba dezodoranty zostały oparte na naturalnych składnikach aktywnych. A ze składów wykluczony został alkohol i sól aluminium. Głównym składnikiem aktywnym w wersji ziołowej jest ekstrakt z kory dębu, kwiatowej – szałwia lekarska. Mają absorbować pot, hamować rozwój bakterii i niwelować nieprzyjemny zapach. Czy udało się wypełnić założenia?

Od razu moją uwagę przykuły opakowania, które wydały mi się strasznie urocze. Kulki (roll-on) są w kolorach etykiet, kwiatowy – cukierkowy różowy, ziołowy – żywy zielony. Sylveco zawsze dbało o estetykę produktów, również tych już otwartych i używanych, co naprawdę doceniam i lubię. Etykiety mimo tego, że często lądują pod wodą, z kosmetyków nie znikają, nie odklejają się, nie niszczą w żaden sposób. I takie same świetnie prezentujące się naklejki, mają i te dezodoranty.

Naturalny Dezodorant Sylveco w wersji kwiatowej i ziołowej

Wersja kwiatowa zaskoczyła mnie bardzo. Nie uwierzycie czym. Zapachem! Generalnie nie lubię zapachów określanych mianem „kwiatowych”, szczególnie w przypadku różnego rodzaju dezodorantów. Dla mnie po prostu są straszne. Ale ten dezodorant, to zupełnie inny kwiatowy. Pachnący trochę ziołami, trochę cytrusami, takimi świeżymi roślinami, a przede wszystkim naturą. Strasznie fajny, nienaciągany, bez sztucznego podkręcania (przynajmniej mój nos tego nie wyczuwa). No serio – ogromne wrażenie na mnie zrobił ten zapach kwiatowy. 🙂 Choć ziołowy też jest niczego sobie. Trochę bardziej neutralny, uniwersalny. I z pewnością więcej nut cytrusów w nim, więc i bardziej taki „fresh”, ale w dobrym tego słowa znaczeniu.

Konsystencja myślę, jak na taki produkt, dosyć standardowa. Płynna emulsja, która wnika w skórę. Choć wiadomo – nie od razu, chwilkę trzeba poczekać. Ale warto, bo nic się nie roluje i nie zbiera w zagięciach czy fałdkach (jak tam wolicie :P). Podczas aplikacji nie swędzi, nie piecze, nie podrażnia. Można go stosować bezpośrednio po depilacji.

Testowanie tych dezodorantów przypadło na naprawdę wysokie temperatury, które przez wielu określane są afrykańskimi upałami, także przebiegały bez taryfy ulgowej. Zarówno na ciele moim, jak i mojego M. Ogólne wrażenie pozytywne. Niweluje potliwość i neutralizuje zapachy. Suchość zapewnia, ale nie oszukujmy się, jak większość antyperspirantów, tylko do jakiegoś momentu. Jeśli na zewnątrz, w słońcu jest z 40 stopni, to chyba tylko silne blokery dają radę. W warunkach nieco lżejszych sprawdza się bardzo dobrze i utrzymuje okolice pach w suchości i świeżości. Co myślę dosyć istotne – zapachy, i ten kwiatowy i ziołowy, dosyć szybko się ulatniają, więc nie tworzą się z ich udziałem nieprzyjemne mieszanki.

Cena Naturalnego Dezodorantu Sylveco w internecie to 27 zł / 50 ml.

 

Zobacz również:

Miętowa pomadka z peelingiem Sylveco

Ziołowa walka z rozstępami – SYLVECO Nawilżający balsam na rozstępny

 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uroda

Więcej w kategorii Uroda

Odprężająca kolagenowa maseczka pod oczy PUREDERM

BAFavenue16 października 2018

Beauty&Shape czyli extrabox ShinyBox

BAFavenue14 października 2018

Coś Pięknego by ShinyBox

BAFavenue13 października 2018