Uroda

Krem z komórkami macierzystymi – Apple Queen Bartos Cosmetics

Krem z komórkami macierzystymi – Apple Queen Bartos Cosmetics

Dzisiaj produkt, który oczarował mnie zarówno swoim wyglądem, jak i zaciekawił recepturą. Nowość na polskim rynku i to w wersji ekskluzywnej. Sama natura, nie testowana na zwierzętach i odpowiednia dla wegan. Co to takiego?

Bartos Cosmetics to startująca polska marka, która tworzy swoje produkty w oparciu o 3 filary – zdrowie, naturę i urodę. Marka aktualnie w portfolio ma 3 kosmetyki: krem odmładzający, krem wzmacniający i regenerujący płyn micelarny. Ich ceny są dość wysokie, bo kolejno jest to 149 zł, 139 zł i 89 zł, więc podstawowe pytanie brzmi czy warto marce zaufać i w nie zainwestować?

Swój egzemplarz Odmładzającego kremu Apple Queen Bartos Cosmetics otrzymałam na Meet Beauty Conference. Przyznać muszę, że urzekł mnie swoim wyglądem.

Słoiczek jest nie tylko pięknie zaprojektowany graficznie, ale też bardzo porządny i co najważniejsze mega praktyczny. Opakowanie typu airless sprawia, że krem nie traci na jakości i jest pełnowartościowym kosmetykiem, do ostatniej aplikacji. Dodatkowo dozuje odpowiednie porcje kremu i po prostu jest wygodny w użyciu.

Bartos Cosmetics – Apple Queen

Krem oprócz tego, że urokliwy na zewnątrz, jak informuje producent, jest też piękny w środku. Jego receptura zawiera komórki macierzyste z jabłoni domowej, ekstrakt z czerwonej koniczyny, kwas hialuronowy, sok z liści aloesu, olej arganowy, olej awokado, olej manoi, masło waniliowe, witaminę B5, B3 i E. Cała ta mieszanka dba o odnowę komórek skóry oraz jej odżywienie i nawilżenie. Działają one przeciwstarzeniowo i wpływają na elastyczność i jędrność skóry. Dodatkowo składniki te koją i łagodzą.

Krem ma bogaty skład i równie treściwą konsystencję. Nie jest ona najlżejsza, ale jakaś wyjątkowo tłusta i ciężka też nie. Posiada delikatny, kremowy odcień. Pozbawiony jest perfum, a jego zapach (delikatny, ale wyczuwalny) zupełnie naturalny.

Jak już wspomniałam jest kremem dość treściwym, więc zdecydowanie lepiej, przynajmniej u mnie, sprawdza się na noc. Niezależnie od warstwy jaką aplikuję, krem pozostawia na mojej skórze trochę tłustego filmu, więc pod makijaż się nie nadaje. Jak się domyślacie – nocą mi to w ogóle nie przeszkadza. I często pozwalam sobie nawet na położenie grubszej warstwy, jako taką maseczkę odżywczą. Krem zawsze kładę na oczyszczoną skórę, posmarowaną wcześniej płynnym serum (najczęściej na bazie kwasu hialuronowego – super się wchłania i fajnie transportuje składniki aktywne kolejnych kosmetyków w głąb skóry).

Bartos Cosmetics - Apple Queen

Bartos Cosmetics – Apple Queen

Faktem jest, że odkąd go używam moja skóra nie ma problemów czy to z warunkami atmosferycznymi, czy z klimatyzacją. Nie nękają mnie żadne przesuszenia, podrażnienia czy zaczerwienienia. Twarz jest nawilżona i odżywiona, napięta i jędrna. Wygląda dobrze – zdrowo i świeżo, przez cały dzień. Wydaje się też, że kosmetyk wzmocnił naczynka i wygładził co nieco.

Ogólnie jestem z niego zadowolona i myślę, że to fajny produkt dla wymagających. Spełni oczekiwania zarówno jeśli chodzi o skład, jak i efekty.

Dostępny jest m.in. w sklepie internetowym marki.

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uroda

Więcej w kategorii Uroda

Niesamowite efekty z japońską wcierką KAMIWAZA

BAFavenue19 września 2018

Jak sprawdza się Wielofunkcyjny olejek Stay Calm Annabelle Minerals do demakijażu?

BAFavenue15 września 2018

Jak oceniam serię Dragon Blood EVREE?

BAFavenue15 września 2018