Uroda

Kredka do brwi – pojedynek MAC vs. Pierre Rene

Kredka do brwi – pojedynek MAC vs. Pierre Rene

Gdy zobaczyłam tą kredkę w szafie Pierre Rene podczas Meet Beauty Conference od razu pomyślałam o mojej ulubionej, tej z MACa i o tym, aby je ze sobą zestawić i sprawdzić czym się różnią. Bo jednak w cenie różnica jest spora – ok. 60 zł.

MAC – Veluxe Brow Liner oraz Pierre Rene Brow Liner z wyglądu są niemalże identyczne. Obie drewniane, w kolorze znajdującego się w środku odcienia, wykończone matem. Obie posiadają czarne skuwki, w tym że w MACu są one metalowe, a w Pierre Rene plastikowe. Z jednej strony kredka, z drugiej szczoteczka do brwi. Co do jej jakości, to już dawno nie pamietam tej z MACa, bo odpadła prawie że na samym początku użytkowania. Z kolei ta z Pierre Rene póki co wygląda stabilnie i wyczesać się nią też da.

Kredkę z MACa pokochałam za kolor, łatwość prowadzenia i trwałość. I przez długi czas towarzyszyło mi poczucie, że nie można lepiej. Nie jest to typ woskowej kredki, jest sucha i stosunkowo twarda, ale dobrze nasycona, więc ostatecznie wystarczy kilka machnięć i brwi zrobione. Dzięki temu można też stopniować efekt, w zależności od tego czy chcemy mieć mocne czy bardziej naturalne wykończenie. O ile temperuje się ładnie, nie łamie się, a drewno nie zadziera, to tak jak już wspomniałam, po szczoteczce zostało mi tylko puste miejsce. Trwała jest bardzo i to nawet bez żadnego dodatkowego zabezpieczenia (tusz, żel czy cokolwiek innego). Trzyma się zarówno skóry, jak i włosków calutki dzień, bez poprawiania, bez domalowywania.

Brow Liner Pierre Rene i MAC – Veluxe Brow Liner

Brow Liner Pierre Rene w zasadzie od powyższych nie odbiega. Jest super trwała – spokojnie cały dzień czy wieczór wytrzyma. Jest to pewnie też związane z jej suchą formułą, która nie ma jak się ulotnić czy spłynąć. Może i nie jest to kredka, która po brwiach wręcz „sunie”, ale naprawdę prowadzi się przyzwoicie i dobrze się nią pracuje. Ma nasycony kolor, który osiada na brwiach i wtapia się w skórę. Do tego ładnie i porządnie wygląda. Ładnie się temperuje, nie łamie się. No i ta cena! 21 zł za takiej jakości kredkę do brwi, to myślę bardzo fajny deal. Minusem Brow Linera z Pierre Rene może być mała gama kolorystyczna, aktualnie dostępne są tylko trzy odcienie – Brunette, Ginger Brow i Blond. W MACu jest ich aż 8. Więc jeśli ktoś ma mocno sprecyzowany, charakterystyczny odcień, to niestety może wśród kredek Pierre Rene nie odnaleźć swojego odpowiednika. Poza tym, myślę, że nie ma się do czego przyczepić.

 

Zobacz również:

Dwa szybkie sposoby na stylizację brwi

Bardzo przyzwoita kredka do brwi za 15 zł

 

5 kroków do brwi idealnych i Zestaw do ich stylizacji od Golden Rose

 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uroda

Więcej w kategorii Uroda

Niesamowite efekty z japońską wcierką KAMIWAZA

BAFavenue19 września 2018

Jak sprawdza się Wielofunkcyjny olejek Stay Calm Annabelle Minerals do demakijażu?

BAFavenue15 września 2018

Jak oceniam serię Dragon Blood EVREE?

BAFavenue15 września 2018