i cała reszta

Kosmetyczka noworodka

Kosmetyczka noworodka

Choć ogólnie uważam, że każda świeżo upieczona mama do odpowiedniej zawartości kosmetyczki dla noworodka dojdzie ostatecznie sama. No bo przecież tyle rzeczy może się nie sprawdzić, podrażniać czy po prostu źle się użytkować, że w zasadzie za pierwszym razem to wielkie koło fortuny i szczęśliwy, albo gorszy traf. Niemniej jednak myślę, że warto wymieniać się spostrzeżeniami i odczuciami, stąd dzisiejsza lista kosmetyków dla noworodka.

W przypadku kosmetyków postawiłam na typowe klasyki oraz produkty, o których gdzieś słyszałam albo czytałam. Jestem raczej zwolenniczką testowania i sprawdzania różnych opcji, więc nie zgromadziłam na start jakiejś większej ilości produktów. Jedynie tych kilka najważniejszych, do wypełnienia naszego nowego dziecięcego rytuału pielęgnacyjnego, które będziemy na bieżąco obserwować i oceniać.

 

Kąpiel

Tutaj sprawa okazała się być dosyć prosta. Musiał być to płyn, który dodaje się do wanienki oraz kosmetyk dla noworodka od 1 dnia, dlatego wybór padł na Emulsję do codziennej kąpieli z serii EMOTOPIC Pharmaceris. Jest ona dedykowana zarówno do skóry niezwykle delikatnej jak u niemowląt, tej ze stwierdzonymi problemami skórnymi czy to u mniejszych czy u większych, jak i w celach profilaktycznych dla skóry zupełnie zdrowej. Jej formuła została opracowana pod okiem dermatologów dziecięcych i jest rekomendowana przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne od 1. dnia życia. To chyba taka jedna z bardziej znanych pozycji wśród kosmetyków dla dzieci z emolientami. Zawiera składniki aktywne takie jak olej konopny, olej canola, olej sojowy, kwasy OMEGA 3, 6 i 9, które zapewniają oczyszczenie, natłuszczenie, nawilżenie i ochronę przed utratą wody. Ta emoliencyjna kąpiel nie narusza płaszcza hydrolipidowego i chroni od wszelkich podrażnień. Nie zawiera: substancji zapachowych, detergentów, parabenów, konserwantów, barwników, SLS, SLES, mydła, glikolupropylenowego, silikonów czy akrylanów. Po dolaniu do wody, tworzy mleczną mgiełkę. Dostępny jest w dwóch wariantach:
– 200 ml za ok. 25 zł
– 400 ml za ok. 40 zł

 

Szybkie oczyszczanie

Oprócz dużych bawełnianych płatków kosmetycznych, które będą nam służyć w połączeniu z wodą. Do grona ekspresowych odświeżaczy dołączyły oczywiście chusteczki nawilżane dla niemowląt.

Chusteczki nawilżane dla niemowląt Tami przekonały mnie do siebie oczywiście tym, że są wykonane w 100% z czystej bawełny i nasączone naturalnymi składnikami. Nie zawierają PEGów, parabenów, alkoholu czy silikonów. Do tego nie ma problemów z ich zakupem – są dostępne w drogeriach, jak i supermarketach, a i ich cena jest naprawdę fajna, bo za opakowanie 54 szt. płacimy ok. 6 zł.

Chusteczki nawilżane WaterWipes, to podobno najbardziej naturalne chusteczki nawilżane na świecie – zawierają 99,9% wody i 0,01 ekstraktów z owoców i nic więcej. Myślę, więc, że będą się idealnie sprawdzały już przy pierwszych dniach. Niestety chusteczki dużo ważą (w porównaniu do opakowania innych, gdzie jest ich 80, te nadal są znacznie cięższe), więc przy dłuższych wypadach w plener mogą troszkę ciążyć, a nie zaleca się ich przekładania, porcjowania i wyjmowania z oryginalnej folii. Opakowanie zawiera 60 szt. i kosztuje ok. 12 zł.

Chusteczki nawilżane Bambo Nature to zupełny przypadek, ale odpowiednio oznakowany.:) Posiada certyfikaty Asthma-Allergy Denmark oraz Nordic Ecolabel. Nie zawierają perfum, ani parabenów. Foliowe opakowanie, wykończone zostało plastikowym podajnikiem, co pewnie będzie chroniło je dodatkowo przed wysuszeniem. 80 sztuk kosztuje ok. 12 zł.

kosmetyczka-noworodka-2

 

Pielęgnacja

Pierwsze co przychodzi na myśl, to oczywiście oliwka. W tym przypadku postawiłam na tą z serii ekologicznych kosmetyków dla niemowląt i markę Make Me Bio. Ogólnie bardzo lubię ich produkty, świetnie się u mnie sprawdzają, więc mam nadzieję, że i maluszek je polubi. Oliwka została skomponowana z:
– oleju z pestek winogron – uzupełnia o witaminę E, kwasy omega-6, natłuszcza, odżywia i chroni,
– ekstraktu z pestek malin – nawilża, nadaje miękkości,
– ekstraktu z rumianku – odpręża i relaksuje, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie.
Wszystkie składniki pochodzą z upraw ekologicznych, a prostota receptura pozwala na stosowanie kosmetyku od pierwszych dni. Olejek dla dzieci I love my baby oil Make Me Bio pozbawiony jest parabenów, konserwantów, siarczanów i sztucznych zapachów. Ma lekką, lejącą się konsystencję, która myślę będzie się fajnie sprawdzała przy codziennej pielęgnacji. Butelka 250 ml kosztuje ok. 60 zł.

Do pielęgnowania ciałka (już po pierwszym miesiącu) będziemy używać również Emulsji do ciała z serii Baby Plus marki Atoperal. Ta przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej. Nawilża, łagodzi i nie narusza naturalnej bariery ochronnej skóry. Polecana jest do podrażnień wywołanych pieluszkowym zapaleniem skóry (!). Oparta na składnikach aktywnych takich jak: olej macadamia, gliceryna, d-pantenol, alantoina, prowitamina B5, utleniony olej kukurydziany. Zawiera kompozycję zapachową bez alergenów i neutralne dla skóry pH. Tubka 200 ml kosztuje ok. 20 zł.

 

Pieluszkowanie

Na takie przypadki zaopatrzona jestem w Łagodzącą maść Derma Eco Baby, Sudocrem i Puder Johnson&Johnson.

Łagodząca maść Derma Eco Baby w zasadzie trafiła do mnie przez przypadek, podeszłam do stoiska marki podczas targów Mother&Baby i po rozmowie z Panią po prostu zdecydowałam się na jej zakup, nic wcześniej o marce nawet nie słysząc. Przekonało mnie natomiast, że są to kosmetyki naturalne, organiczne, certyfikowane (EcoCert, Allergy Certified, Asthma-Allergy Denmark, Nordic Ecolabel). Nie zawierające perfum, parabenów ani sztucznych składników. Maść idealnie nadaje się do miejsc narażonych na ciągłą wilgoć, jak właśnie okolice pieluszki czy buźki. Z powodzeniem można ją stosować od pierwszych dni.

Sudocream to klasyk i chyba nie trzeba go szerzej opisywać, dlatego pokrótce. Świetnie sprawdza się przy różnego rodzaju podrażnieniach, otarciach, odleżynach czy pieluszkowych odparzeniach. Łagodzi, regeneruje i chroni. Jest hipoalergiczny i bezpieczny również dla takich maluszków. Dostępny w każdej aptece.

Co do samego pudru mam mieszane uczucia. Nie wiem czy będziemy używać, ale warto go pod ręką mieć. W końcu też klasyk, na którym wychowały nas nasze mamy, więc może nie taki straszny, jak o nim obecnie mówią.

 

Na tym wpis pod tytułem „jakie kosmetyki dla noworodka kupić” się kończy. Choć moja lista zamknięta nie jest i na pewno przybędzie nam później wiele nowości i produktów polecanych, którymi będziemy się dzielić. Z chęcią też poznam Waszych ulubieńców oraz produkty, które uważacie za te „złe”! 🙂

Pokaż komentarz (1)

Komentarzy

  1. Pingback: Peeling trychologiczny – co to? – BAFavenue

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

i cała reszta

Więcej w kategorii i cała reszta

Wygraj wodę perfumowaną GRASSE Allvernum!

BAFavenue21 listopada 2017

Black Friday 2017 – lista rabatów do fajnych sklepów

BAFavenue20 listopada 2017
baner konkursowy Nails Company

Zgarnij zestaw z lakierami hybrydowymi Nails Company!

BAFavenue2 listopada 2017