i cała reszta

KONKURS zestawy NEUTROGENA – do 30.04.16

KONKURS zestawy NEUTROGENA – do 30.04.16

ODPOWIEDZ NA PYTANIE I WYGRAJ JEDEN Z 4 ZESTAWÓW KOSMETYKÓW NEUTROGENA!

Aby wziąć udział w konkursie i zawalczyć o jeden z zestawów kosmetyków Neutrogena, należy odpowiedzieć na pytanie: w jaki sposób regenerujesz skórę po zimie?

Odpowiedzi należy zamieszczać w komentarzu do tejże publikacji.

KONKURS TRWA DO 30 kwietnia!

 

REGULAMIN KONKURSU

§1.
Organizatorem konkursu jest serwis BAFavenue.pl, a Sponsorem nagród marka Neutrogena.

§ 2
W konkursie udział może wziąć każdy, nie więcej niż jeden raz.

§ 3

Nagrodą w konkursie jest 2 x zestaw odżywczy (w skład którego wchodzą: Odżywcza emulsja do ciała NEUTROGENA z maliną nordycką, Odżywczy krem do rąk NEUTROGENA z maliną nordycką, Sztyft do ust SPF 20) oraz 2 x zestaw regenerujący (Intensywnie regenerująca emulsja do ciała NEUTROGENA, Krem do rąk NEUTROGENA skoncentrowany, Sztyft do ust SPF 20)

§ 4

Konkurs trwa od 05.04 do 30.04.2016 r.

§ 5

Zadaniem konkursowym jest odpowiedź na pytanie: w jaki sposób regenerujesz skórę po zimie? Odpowiedź na pytanie należy zamieścić w komentarzu do konkursu.

§ 6

Wyniki konkursu, w którym zostanie wyłonionych 4 zwycięzców, zostaną ogłoszone do 5 dni po zakończeniu konkursu na BAFavenue.pl, w zakładce „konkursy”. Organizator poinformuje o publikacji wyników na swoim fanpage‘u na Facebooku.

§ 7
Wszelkie inne regulacje prawne niewyszczególnione w tym regulaminie podlegają pod prawo polskie Kodeksu Cywilnego.

§ 8
Wszelkie spory rozstrzyga właściwy sąd okręgowy.

189 komentarzy

Komentarzy

  1. 30 kwietnia 2016 at 23:11

    Po zimie wracam do regularnego ćwiczenia, ruchu na świeżym powietrzu, który najlepiej działa na moją skórę. Stawiam też na nawilżenie od zewnątrz: za pomocą kremu, balsamu, serum i od wewnątrz: pijąc dużo wody. Dbam o witaminy i minerały w pożywieniu , staram się jeść zdrowo. Po ciężkim dniu funduję sobie relaksującą kąpiel z olejkami i peeling całego ciała. To działa!

  2. 30 kwietnia 2016 at 22:11

    ssss

  3. 30 kwietnia 2016 at 22:08

    Moja znajoma jest kosmetyczką i zawsze goni mnie z próbkami jakiś ‚magicznych’ kremów i peelingów, bo mówi że mam wysuszoną skórę:) ale wydaje mi się że najważniejsza jest woda, nawilżanie. Wiosną pomaga słońce i możliwość dotlenienia. Największy problem mam z ustami więc dlatego dybię na sztyft do ust Neurtogeny 🙂

  4. 30 kwietnia 2016 at 21:31

    W dzisiejszym zaganianym świecie coraz trudniej znaleźć chwilkę tylko dla siebie – sami wiecie.
    Bywa więc, że między jednym, a drugim spotkaniem relaksuję umysł i ciało aromatycznym masowaniem,
    Dbam też o dietę, zamiast windy wybieram schody i śledzę wszystkie nowe trendy dotyczące urody.
    Bo dziś nie są już potrzebne żadne babcine mikstury – wystarczą kosmetyki właściwie dobrane do skóry!
    Balsamy, kremy, masła i inne dostępne na rynku mikstury – skutecznie pomagają w regeneracji suchej po zimie skóry.
    Z nimi to oddaję się codziennym rytuałom i każdego dnia cieszę się skórą gładką, pachnącą – po prostu doskonałą!

  5. 30 kwietnia 2016 at 11:22

    Skórę po zimie regeneruję w prosty i szybki sposób.Pierwszego dnia nakładam na nią masło roślinne, które świetnie ją nawilża i odżywia.Następnego dnia robię sobie kąpiel z olejkiem awokado.Po kąpieli smaruję się krem cytrusowym z dodatkiem kofeiny.Dodatkowo staram się pić bardzo dużo wody.

  6. 30 kwietnia 2016 at 09:50

    Moja skóra jest sucha z natury, więc po zimie wymaga ona jeszcze więcej troski. Sposobem na zadbaną skórę jest stosowanie różnego rodzaju kremów, balsamów, olejków itp. Niektóre przygotowuję sobie sama, w zaciszu własnego mini kosmetycznego laboratorium. Oprócz różnego rodzaju specyfików na moją cerę, jak i skórę ogólnie, świetnie wpływa deszczówka – więc spaceruję sobie w deszczu dużo, oraz nawadnianie organizmu – dobrej jakości woda mineralna bardzo mi pomaga. 🙂

  7. 30 kwietnia 2016 at 07:33

    staję na baczność, skupiam w sobie energię, napinam wszystkie mięśnie i wydaję okrzyk: REGENERACJA U U U. I tak to właśnie się odbywa.

  8. 30 kwietnia 2016 at 00:10

    Wiosna to piękna pora roku, wtedy nabieram do życia chęci, zmieniam swoją garderobę na lżejszą, stosuję oczywiście urozmaiconą dietę i uprawiam częściej sport. Moja skóra po zimie potrzebuje regeneracji, stosuję różne zabiegi pielęgnacyjne i kosmetyki ujędrniające, które likwidują pomarańczową skórkę, zmieniam kremy do twarzy na lżejsze. Moje ciało nawilżam wewnętrznie – wodą mineralną i sokami oraz zewnętrznie kremami i balsamami. Zjadam więcej warzyw i owoców, biegam, dotleniam się, jeżdżę na rowerze, dużo spaceruję, ćwiczę systematycznie i wykonuję masaże ciała. Aby zregenerować moją skórę stosuję domowe i sprawdzone sposoby pielęgnacyjne. Na twarz i na powieki robię maseczkę z ogórka, oczyszcza on skórę i wygładza ją. Codziennie wypijam na czczo mój napój piękności:szklankę przegotowanej wody z sokiem z połówki cytryny. Taka kuracja przywraca skórze świeżość,pomaga usunąć toksyny i działa uodparniająco. Na twarz,szyję i dekolt nakładam maseczkę z miodu,ciepłej wody i chudego twarożku. Na suche i zniszczone dłonie robię maseczkę z ugotowanego ziemniaka,dodaję 2-3 łyżki mleka i żółtko. Po takich zabiegach moja skóra jest zdrowa i promienna.

  9. 29 kwietnia 2016 at 23:12

    O skórę swoją codziennie dbam
    bo jedną ją tylko mam!
    Chodzę więc do kosmetyczki,
    zawsze tam otwarte drzwiczki.
    Kosmetyków odpowiednich też używam
    bo chcę żeby w noc i dzień
    skóra zdrówkiem cieszyła się.

  10. 29 kwietnia 2016 at 22:38

    Ja nawilżam i ujędrniam moją skórę. Najpierw masaż szorstką rękawicą pod prysznicem, potem naprzemienne polewanie ciała ciepłą i zimną wodą (nie cierpię tego, ale jakie efekty;) ). Po prysznicu obowiązkowy masaż specjalnym wałeczkiem i na koniec ujędrniające serum. Po tych zabiegach widać, że skóra jest naprawdę odżywiona 🙂

  11. 29 kwietnia 2016 at 22:26

    „Wiosnenna regeneracja mojej skóry”

    Zaczynam od odpowiedniego nawilżenia mojego ciała. Stosuje balsamy, które zapewniają maksimum nawilżenia. Skóra wiosną również szybko się wysusza i trzeba o nią dbać. Do zabiegów nawilżających stosuję również zwykłą oliwkę- taką dla dzieci.

    Do twarzy stosuję krem z kwasem hialuronowym, który odpowiednio odżywi moją skórę.

    Nie zapominam również o peelingu całego ciała. Teraz wykonuję, go częściej, zaś latem zmniejszam regularność stosowania.

    Wiosenną porą skóra jest również bardziej narażona na podrażnienia, dlatego ciało zaczynam myć żelem przeznaczonych do skóry wrażliwej, łagodzącym podrażnienia.

    Jeżeli chodzi o maseczki na twarz to stosuję takie z witaminami, których często nam może brakować nawet latem.

    Mówiąc o witaminach nie zapominam o dziennej dawce beta- karotenu, który przygotowuję moją skórę na działanie promieni słonecznych.

    Nie zapominam o ćwiczeniach, które ujędrniają moje ciało. Poza tym do masażu używam baniek chińskich, a problem cellulitu znika w mig.

    Suche usta? To nie dla mnie? Przed wyjściem smaruję je pomadką ochronną i od czasu do czasu sprawiam im maseczkę z miodu.

    Suche dłonie? O nie! Krem do rąk zawsze znajdzie się w mojej torebce. Raz, dwa, trzy i problem znika.

    Przebarwienia? Teraz nie trudno o to, aby się zaczęły się pojawiać na naszym ciele. W walce z nimi pomagają mi: rozjaśniające serum lub tonik z kwasami AHA.

    To są moje podstawowe zabiegi, które sprawiają, że moja skóra i ciało czują się znakomicie wiosną. Oczywiście znajdzie się również czas na relaksującą kąpiel z olejkami eterycznymi, a co za tym idzie? Domowe SPA- pełen relaks!

  12. 29 kwietnia 2016 at 22:14

    Po zimie skóra potrzebuje regeneracji- to jasne! Wiatr, śnieg, minusowe temperatury sprawiają, że nasza skóra jest niczym rękawica do peelingu, a nie gładka i miękka jak u niemowlęcia 😉 Na szczęście można z tym walczyć i właśnie to staram się robić na wiosnę! Na początek robię peeling- po zimie skóra jest zrogowaciała i nieprzyjemna w dotyku, dlatego moim pierwszym krokiem jest pozbycie się martwego naskórka. Uwielbiam peeling kawowy- może to trochę oklepany sposób, w końcu już prawie każda kobieta go stosuje, jednak dla mnie daje najlepsze efekty- skóra jest miękka i gładka! 🙂 Następnie nakładam na skórę… kefir i zostawiam go na 15 minut! Kto tego nie próbował, zdecydowanie powinien! Kefir jest świetny nie tylko na poparzenia słoneczne- świetnie koi skórę także po zimie, zostawiając ją naprawdę miękką. Po 15 minutach zmywam go i wycieram skórę delikatnie ręcznikiem. Następnie nakładam na całe ciało (oprócz ud) balsam intensywnie nawilżający i regenerujący. Na uda wmasowuję serum przeciwcellulitowe, przyda się przed latem, prawda? 😉 Oto moja wiosenna pielęgnacja- jestem gotowa na ciepłe dni i czekam na nie z niecierpliwością! 🙂

  13. 29 kwietnia 2016 at 16:37

    Nie ukrywam że po zimie moja skóra jest w dość kiepskiej kondycji bo zimno działa na nią strasznie, wysusza ją i podrażnia, niezawodnym kosmetykiem który zawsze jest w mojej kosmetyczce jest produkt z Avonu Skin so soft Mineralny olejek w sprayu z połyskującymi drobinkami, już po pierwszym stosowaniu nadaje mojej skórze gładkość i sprawia że skóra dzięki drobinką się lekko mieni co przyciąga uwagę, nie wyobrażam sobie życia bez tego kosmetyku. Używam także różnych balsamów głęboko nawilżających ale jak dla mnie nie dają one takiego efektu jak to cudo 🙂 Stosuje też ciepłe nie gorące kąpiele z olejkami które nawilżają moją skórę i sprawiaja że jest miękka 🙂

  14. 29 kwietnia 2016 at 13:56

    No właśnie słabo idzie mi ta regeneracja skóry. Niby robię kąpiele z dodatkiem ziół a potem wcieram naturalne oleje np. kokosowy, jednak moja skóra nadal jest tak sucha że można po niej „pisać” paznokciem tz. zostaje widoczny ślad na suchym naskórku.
    Za to chętnie czytam powyższe komentarze i pomysły na regeneracie skóry 🙂

  15. 29 kwietnia 2016 at 13:20

    O moje dłonie dba mój mąż, zawsze mogę liczyć na ciepło jego dłoni i cudowny masaż z użyciem kosmetyków Neutrogeny 🙂

  16. 29 kwietnia 2016 at 08:51

    Chcę kwitnąć, chce poczuć się świeżo i rześko. Chce czuć się młodziej i piękniej. Wiosna to najlepsza okazja ku temu. Jak przygotowuje skórę i ciało na jej nadejście? Robie to spokojnie i z wyczuciem. Po mroźnej, suchej i ubogiej w mikroelementy zimie zaczynam od diety. Sięgam po suplementy ,ale też wszelkiego rodzaju mixtury oczyszczające,. Cukier idzie w zapomnienie. Pije dużo wody i skoków. Moja dieta bogata jest w owoce, warzywa i ryby. Pieczywo? Oczywiście ale tylko razowe. Generalnie czym zdrowiej tym lepiej.
    Jeżeli chodzi techniczne podejście do tematu, to priorytetem jest nawilżenie. Balsamy, odżywki, kremy na dzień i na noc idą w ruch. Używam ich systematycznie, ale przed wiosna robię to w bardziej świadomy i usystematyzowany sposób. Przecież niedługo będzie można pochwalić się nogami, dekoltem i odsłonić ręce. To wszystką musi wyglądać jak „dobra luksusowe”. Tak więc wszystko co ujędrnia, podkreśla i uwydatnia jest mile widziane w mojej kosmetyczce.

  17. 28 kwietnia 2016 at 23:14

    podstawowym sposobem regeneracji skóry po zimie, od którego zaczynam, jest wspieranie jej od środka. Nieocenione i zbawienne działanie ma picie olejów: słonecznikowego, lnianego, z pestek winogron etc. Wraz z wiosną pojawiają się świeże warzywa – a więc witaminy witaminy i raz jeszcze witaminy- jak wiadomo – dla skóry zbawienne A i E, no i również na co dzień dbam o bogactwo diety w kwasy OMEGA 3 i 6. Równolegle, ukoronowaniem wszelkich starań jest działanie od zewnątrz – czyli głęboko nawilżające balsamy i olejki

  18. 28 kwietnia 2016 at 13:06

    Po zimie zakochuję się od nowa w mojej skórze. Obsypuję ją mnóstwem prezentów w postaci maseczek, balsamów, kremów, pianek. Następnie pieszczę , masuję, wklepuję, głaszczę. Mówię jej same miłe rzeczy. To naprawdę przynosi efekty! Skóra staje się młodsza, jędrniejsza, gładsza, pełna energii. Aż chce się ją pokazywać!

  19. 28 kwietnia 2016 at 11:44

    Po zimie porządnie się depiluję, następnie peelinguję czymś na bazie cukru, a na koniec kremuję balsamem mocno nawilżającym. Do tego piję dużo wody, aby nawilżyć skórę od środka. I oczywiście wystawiam swą skórę i siebie całą na świeże powietrze.

  20. 28 kwietnia 2016 at 08:42

    Moja skóra to jedna z wielkich, kapryśnych Dam, dlatego bardzo o nią dbam 🙂
    A jak o nią po zimie dbam?
    Dużo do niej mówię, chwalę ją, prawię komplementy jak prawdziwy dżentelmen ! Nigdy na nią się nie obrażam, złym słowem jej nie zasmucę. Zawsze stawiam ją na piedestale, nigdy jej nie kłamię. Uśmiechem ją także obdarowuję, a odpowiednimi kosmetykami czaruję. Poświęcam jej dużo czasu, wtedy nie robi mi o nic hałasu. Co do jej pielęgnacji, zawsze jestem konsekwentna i stosuję kosmetyki, który ona lubi. Naturalne, bez chemii i ulepszaczy. Kompleksowe, co by od razu dużo dla niej robiły.
    Skóra jest tłusta, ale cii nie mogę tego głośno mówić, bo nie chcę jej obrazić. Dlatego głównym celem w pozimowej pielęgnacji przy ciepłym słońcu, lekkim wiatru i częstych zmianach temperatury jest ustabilizowanie wydzielania sebum i nawilżenia, które po zimie daje o sobie znać – przesuszone placki na polikach, łuszczące się czoło, zaczerwienie. Tak więc po kolei dobre oczyszczanie np. przy pomocy tego co wiosna daje – kwiatów nagietka, z którego robię inhalacje. Później nawilżanie – lekkie, ale bogate kremy, maseczki i duża ilość wody od środka. Na koniec stabilizacja czyli krem regulujący jej sebum, coś nawilżającego i oczywiście ochrona przeciw słoneczna!
    I na wiosnę moja Dama, wszystko co potrzebuje ma! 🙂

  21. 27 kwietnia 2016 at 22:03

    Zima, zima i po zimie. A moja skóra błaga o pomoc. Znacie to uczucie,gdy wychodzisz spod gorącego prysznica,a w łazience jest zimno jak diabli? Kto by wtedy myślał o użyciu balsamu!Chcesz jak najszybciej wytrzeć się,ubrać w ciepłą pidżamkę i zatopić w oceanie puchowej kołdry.
    Efekt? Moja skóra po każdej zimie jest dramatycznie przesuszona. Wiosną robię wszystko,by doprowadzić ją do stanu używalności,by nie wstydzić się założyć latem krótką spódniczkę.
    Przede wszystkim: NAWILŻANIE! Nienawidzę lepkich balsamów,dlatego zawsze wybieram te,które szybko się wchłaniają. moim faworytem są te od Neutrogeny. Aby skóra lepiej wchłonęła całe dobro w nich zawarte pod prysznicem robię peeling, używając szorstkiej rękawicy.
    Wspieram skórę także od wewnątrz: wiosna to czas,w którym nabywam witaminę A+E w aptece. Warto wspomnieć,że nie kupuję tej znanej marki,w ładnym opakowaniu, lecz najzwyklejszą,niereklamowaną w telewizji. skład ten sam, a cena kilkukrotnie niższa.
    Pora również ruszyć leniwy tyłek sprzed telewizora, wygrzebać się z ciepłego kocyka i zacząć działać! Kupiłam orbitreka, który przez całą zimę stał nieużywany.Na wiosnę czas to zmienić! Ćwiczenia uelastyczniają naszą skórę a nam dodają wigoru i siły.
    Wiosną staram się jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu! W końcu witamina D to coś,za czym nasza skóra wręcz przepada 🙂

  22. 27 kwietnia 2016 at 19:58

    Wiosenną odnowę zaczynam od zabiegu w gabinecie kosmetycznym, a jeśli oczekuję naprawdę spektakularnych rezultatów – w salonie medycyny estetycznej. Polecam mezoterapię igłową, która nawilży, zregeneruje i przywróci blask twojej skórze. Zabieg ten bazuje na odżywczych koktajlach witaminowo-mineralnych, podawanych – w postaci zastrzyków – w skórę twarzy, szyi, dekoltu, a także w wierzch dłoni i inne powierzchnie ciała (nawet w skórę głowy). Mezoterapia igłowa jest całkowicie bezpieczna dla zdrowia, a po cyklu zabiegów skóra jest odświeżona nawet przez kilka miesięcy.
    Dla niedotlenionej, pozbawionej witamin cery najlepszą odtrutką będą koktajle detoksykujące, niektóre suplementy diety oraz ziołowe herbatki oczyszczające. Polecam: zieloną herbatę (jest źródłem przeciwutleniaczy, niszczących wolne rodniki), napar z pokrzywy (odtruwa organizm, poprawia stan skóry tłustej i łojotokowej) oraz algi w postaci kapsułek ze spiruliną (usuwają toksyczne substancje i wzmacniają odporność skóry).

  23. 27 kwietnia 2016 at 19:46

    najpierw peninguje a puzniej kremuje

  24. 27 kwietnia 2016 at 18:34

    Zdecydowanie dbam o odpowiednie nawilżenie skóry, a w tym celu stosuję głęboko nawilżające, regenerujące i odżywiające balsamy do ciała. Żeby efekt był jak najlepszy zwracam też dużą uwagę na odpowiednią dietę i piję dużo wody. To bardzo ważna kwestia by ciało nawadniać i regenerować również od środka. Aby skóra jak najlepiej się regenerowała należy też ją systematycznie peelingować. Ważne jest również aby dobierać odpowiednią odzież- tak by skóra swobodnie oddychała, nie była podrażniana i aby materiał nie uczulał

  25. 27 kwietnia 2016 at 17:03

    W jaki sposób regeneruję skórę po zimie?
    Staram się to robić dwuetapowo. Pierwszy etap to odżywienie ciała od wewnątrz: dobra dieta, zawierająca wszystkie niezbędne składniki odżywcze oraz picie dużej ilości wody. Drugim etap nadchodzi, gdy pogoda po zimie poprawi się na tyle, abym mogła wykonywać ćwiczenia na świeżym powietrzu. Wtedy zaczynam biegać, jeździć na rowerze i wykonywać wszystkie ćwiczenia, na jakie aktualnie mam ochotę. Oczywiście używam również balsamów do ciała, jednak przede wszystkim stawiam na zdrowe ciało, dzięki czemu moja skóra zawsze wygląda promiennie.

  26. 27 kwietnia 2016 at 16:39

    Moja skóra po zimnie jest bardzo sucha i potrzebuje duuuuuużo nawilżenia więc najczęściej używam balsamów mocno nawilżających oraz olejków do Ciała żeby odżywiły skórę 🙂 odżywiam ją również od „środka” pijąc codziennie sok świeżo wyciskany z marchewki lub pomarańczy 🙂

  27. 27 kwietnia 2016 at 13:52

    „Kobieta jest jak poezja, która rozkwita na wiosnę” – stwierdzenie idealnie pasujące do mnie 😉
    Wiosna to okres kiedy dostrzegam, czuję i chcę: mocniej i więcej ! Wiosenna energia wiruje we mnie od stóp po końcówki włosa. Nowa bluzka i odświeżona fryzura to podstawa, do której dochodzi zdrowsze odżywianie i więcej ruchu. Świeżo wyciskane soki i odkwaszanie organizmu pomagają mi Cieszyc sie każdym dniem..
    Carpe Diem wiosno !!!
    Chyba na żadną porę roku nie czekamy z takim utęsknieniem jak na nią. Wiosna jest moją ulubioną porą roku. Przyroda budzi się do życia i wraz z nią również Ja. W tym roku przywitałam wiosnę z głową pełną pomysłów. Wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami oraz uderzającą dawką słońca wychodzę na ulice pełna nadziei, że wiosna przyszła na dobre. Spacery zyskują nowe oblicze, coraz chętniej spotykam się poza domem- promienieje. Wiosną widzę siebie w nowej odsłonie – bardziej wysportowaną, pełną życia i energii, kobietę przepełnioną spokojem, siłą i harmonią . Zamierzam spędzać dużo czasu pośród natury, która mnie wyciszy, a jednocześnie pozytywnie nastroi. Chcę po prostu mieć więcej powodów do radości i być zadowolona z własnej aktywności. Wiosną porzucam swoje kompleksy i dbam o to, by dążyć do własnych celów. Rozkwitam niczym kwiat ! Ładuję się energią od samego rana i chcę w pełni wykorzystać każdy dzień. Wiosna działa na mnie bardzo motywująco!

    Wiosna zachęca do pozytywnych zmian. Pomyślałam dlaczego by nie zacząć od makijażu? Mówi się, że idealny makijaż to taki, który zamaskuje nasze niedoskonałości i podkreśli nasze atuty. Tylko czy każda z nas wie jak to zrobić? Wygląd to nieodzowny element wizerunku każdej kobiety dlatego postanowiłam pójść za ciosem i we współpracy ze specjalistką ds. wizerunku będę uczestniczyć w warsztatach z makijażu. Dowiem się w jaki sposób powinnam wykonać makijaż, jak dobierać odpowiedni kolor cieni czy podkładu, a także jakich kosmetyków używać do mojej cery.

    Wiosną należy też zadbać o skórę, która podczas zimy narażona była na mróz, wiatr i niską temperaturę. Pielęgnację zaczynam od twarzy, w końcu to na ładną buzię zawsze patrzą mężczyźni w pierwszej kolejności. Pierwszy krok to złuszczanie starego, zniszczonego naskórka. Wybieram zazwyczaj łagodny enzymatyczny owocowy peeling, który sprawia, że moja twarz promienieje. Mam wrażliwą cerę, więc taki wybór jest najlepszy. Drugi krok to intensywne nawilżanie. Nieprzyjemne warunki atmosferyczne w połączeniu z suchym powietrzem wystarczająca ją „odwodniły”. Staram się więc dbać o odpowiednie nawilżenie. Stosuje kremy i serum z lipidami, kolagenem a także witaminami, które mają właściwości odżywiające i regenerujące. Jestem zwolennikiem naturalnych metod, więc stosuje naturalne maseczki, wykonane z składników które posiadam we własnej kuchni. Wiele przepisów otrzymałam w tajemnicy od Mojej babci. Pięknej kobiety nawiasem mówiąc. 😉 Mam wtedy pewność, że są w 100 % naturalne.
    Trzeci krok to dotlenianie i odżywianie za pomocą sportu. Aktywność to zdrowie. Pobudza krążenie i oddychanie międzykomórkowe. Dzięki temu sama zauważam jak skóra twarzy nabiera blasku.
    Czwarty krok to zdrowe odżywianie i picie naparów z pokrzywy, zielonej herbaty, a także soki owocowo-warzywne. Wewnętrzna pielęgnacja jest najważniejsza. Żaden krem nie uzupełni w pełni brakujących w naszym organizmie mikroelementów. Wiosna to czas nowalijek. Sklepy obładowane zieleniną dają nam mnóstwo możliwości na komponowanie zdrowych, odżywczych potraw. Dlaczego z tego nie skorzystać. Przekonałam się że warto. Ostatni krok to wykonanie makijażu którego nauczę się na kursie. Mam nadzieje, że będzie zachwycający. 😉

  28. 27 kwietnia 2016 at 13:09

    Na wiosnę i ja rozkwitam

    Każdy dzień uśmiechem witam

    Na spacery chętnie chadzam

    Na ławeczce też przysiadam.

    Wiosna to jest super czas

    Kwitną kwiaty wokół nas

    I ja też mam więcej chęci

    By urodzie czas poświęcić.

    Przeglądam swą garderobę

    Założyć sukienki mogę.

    Włosy choć troszkę odmieniam

    Zdaję się na fryzjera.

    Maseczki na buzię stosuję

    Buzia szczęściem promieniuje.

    Jestem radosna od rana

    Wieczorem nie chodzę nadąsana.

    Cierpliwości mam też wiele

    Wiosną cały świat się śmieje.

    Nadzieja nowa wstępuje

    Że świat cały zdominuję.

    Marzenia się też spełniają

    Wiosną zostałam mamą

    Nie martwię się krągłościami

    I cery niedoskonałosciami

    Wiosna wiosna wnet już maj

    Cały rok ją w sercu mam

  29. 27 kwietnia 2016 at 13:08

    Na wiosnę i ja rozkwitam

    Każdy dzień uśmiechem witam

    Na spacery chętnie chadzam

    Na ławeczce też przysiadam.

    Wiosna to jest super czas

    Kwitną kwiaty wokół nas

    I ja też mam więcej chęci

    By urodzie czas poświęcić.

    Przeglądam swą garderobę

    Założyć sukienki mogę.

    Włosy choć troszkę odmieniam

    Zdaję się na fryzjera.

    Maseczki na buzię stosuję

    Buzia szczęściem promieniuje.

    Jestem radosna od rana

    Wieczorem nie chodzę nadąsana.

    Cierpliwości mam też wiele

    Wiosną cały świat się śmieje.

    Nadzieja nowa wstępuje

    Że świat cały zdominuję.

    Marzenia się też spełniają

    Wiosną zostałam mamą

    Nie martwię się krągłościami

    I cery niedoskonałosciami

    Wiosna wiosna wnet już maj

    Cały rok ją w sercu mam <3

  30. 26 kwietnia 2016 at 15:36

    Od pewnego czasu preferuję do pielęgnacji całego ciała olej kokosowy, który, zwłaszcza po zimowych miesiącach, kiedy bardzo cierpią np dłonie, czy usta, sprawdza się rewelacyjnie!

  31. 24 kwietnia 2016 at 19:18

    Po zimie moja skóra na całym ciele jest bardzo przesuszona. Moim sposobem na poprawę kondycji i wyglądu skóry zapewniają przede wszystkim regenerujące kremy – moim ulubionym jest krem z algami, który jest dla skóry ukojeniem po licznych podrażnieniach i przesuszeniu, a dobroczynne nawilżenie niweluje uczucie zmęczenia. Ważny jest także dokładny peeling, potem porządnie nasmarowanie ich kremem nawilżającym, nałożenie na noc bawełnianych rękawiczek (tzw. biologiczna rękawiczka). Unikam mycia w gorącej wodzie i używam przy tym delikatnego mydła. Stosuję również masaż skóry z użyciem olejków do ciała. Olejki pomagają zachować delikatną i miękką skórę na całym ciele. Do celów kosmetycznych najlepsze są: z kiełków pszenicy, z kiełków kukurydzy albo oliwa z oliwek. Dzięki dużej zawartości witaminy E bardzo dobrze wpływają na szorstką, zniszczoną i łuszczącą się skórę. . Tak zadbana skóra sprawi, że być może jeden z mężczyzn zostawiających pocałunek na mojej dłoni ręce zechce ją wziąć na zawsze 😉

  32. 24 kwietnia 2016 at 14:54

    Moją suchą i płytko unaczynioną skórę regeneruję kremami zawierającymi witaminy A,E i C oraz d-pantenol. Nie jestem do końca zadowolona, bo mam bardzo wrażliwą skórę i nie mogę dobrać odpowiedniego kremu/balsamu, który zapewni długotrwałe i intensywne nawilżenie.

  33. 24 kwietnia 2016 at 14:33

    Staram się dbać o regenerację skóry „od środka”. Podstawą są zioła: pokrzywa, mniszek lekarski, szałwia. Do tego dużo słońca i ćwiczenia. Krew krąży szybciej w organizmie gdy prowadzimy czynny tryb życia, co ma zbawienny wpływ na skórę.

  34. 24 kwietnia 2016 at 12:23

    Sokowa dieta oczyszczająca i kilka wizyt w saunie w zupełności wystarczają by wiosnę przywitać nawilżonym i zdrowym ciałem. W sumie nic więcej nie robię poza zwyczajowymi codziennymi zabiegami, które stosuję bez względu na porę roku.Ważne jest również by nie zaniedbywać się i przez cały rok systematycznie dbać o zdrowy wygląd skóry zarówno z zewnątrz jak i wewnętrznie.

  35. 23 kwietnia 2016 at 21:48

    Peelingi i mocne nawilżenie w dzień i w nocy i skóra jak nowa ☺

  36. 21 kwietnia 2016 at 22:30

    Moja regeneracja po zimie to szereg ważnych czynności sprawiających,że na wiosnę wyjdę ze swojej ciemnej skorupy i okryję się blaskiem i pięknem. Wiosna wiosna ach to ty! Czuć ją na każdym kroku,wymaga ona jednak samozaparcia i nieco silnej woli. Jak można się do tego przygotować? Oczywiście teraz zaczynam zauważać jak zapuściłam swoje wdzięki zimą:/ A więc zaczynam działanie kompleksowe! Wyciskam z siebie siódme poty-staram się ćwiczyć,biegam z moim kotełem(pies nie wchodzi w grę-skurczybyk jest za szybki),jem zdrowo. No może czasem mi się zdarzy wstać w nocy po goloneczkę…Oprócz tego zawsze na wiosnę robię remanent w szafach-stare kosmetyki,ciuchy idą w zapomnienie i zapełniają kosz przyprawiając moja mamę o ból głowy…Ale żeby nie żyć w pustej przestrzeni wyruszam na zakupy i wtedy dopiero czuję,że wiosna nadchodzi. Lubię też pobiegać po okolicznych polach,pójść na spacer do lasu. Niezbędne jest porządne spilingowanie ciała i nawilżenie-stara warstwa naskórka wygląda niekorzystnie,a już niebawem nadejdzie wiosna,opalanko. Z pewnością regenerację po zimowych miesiącach ułatwią odpowiednie kosmetyki-takie jak choćby Neutrogena. Taki luksus w butelce zastąpi niejedno SPA. By w pełni jednak nacieszyć się wiosną koniecznie trzeba wyjść z domu-zobaczyć rozkwitające pąki,zieleniącą się powoli trawę. Lubię żyć w zgodzie z naturą i czuć ten powiew świeżego powietrza na mojej twarzy świadczący,że wiosna już mnie dogania <3

  37. 21 kwietnia 2016 at 22:27

    Moja regeneracja po zimie to szereg ważnych czynności sprawiających,że na wiosnę wyjdę ze swojej ciemnej skorupy i okryję się blaskiem i pięknem. Wiosna wiosna ach to ty! Czuć ją na każdym kroku,wymaga ona jednak samozaparcia i nieco silnej woli. Jak można się do tego przygotować? Oczywiście teraz zaczynam zauważać jak zapuściłam swoje wdzięki zimą:/ A więc zaczynam działanie kompleksowe! Wyciskam z siebie siódme poty-staram się ćwiczyć,biegam z moim kotełem(pies nie wchodzi w grę-skurczybyk jest za szybki),jem zdrowo. No może czasem mi się zdarzy wstać w nocy po goloneczkę…Oprócz tego zawsze na wiosnę robię remanent w szafach-stare kosmetyki,ciuchy idą w zapomnienie i zapełniają kosz przyprawiając moja mamę o ból głowy… Ale żeby nie żyć w pustej przestrzeni wyruszam na zakupy i wtedy dopiero czuję,że wiosna nadchodzi. Lubię też pobiegać po okolicznych polach,pójść na spacer do lasu. Niezbędne jest porządne spilingowanie ciała i nawilżenie-stara warstwa naskórka wygląda niekorzystnie,a już niebawem nadejdzie wiosna,opalanko.Z pewnością regenerację po zimowych miesiącach ułatwią odpowiednie kosmetyki-takie jak choćby Neutrogena. Taki luksus w butelce zastąpi niejedno SPA. By w pełni jednak nacieszyć się wiosną koniecznie trzeba wyjść z domu-zobaczyć rozkwitające pąki,zieleniącą się powoli trawę. Lubię żyć w zgodzie z naturą i czuć ten powiew świeżego powietrza na mojej twarzy świadczący,że wiosna już mnie dogania <3

  38. 21 kwietnia 2016 at 03:41

    Smaruję ciało produktami Neutrogena, ponieważ nawilżają najlepiej! 🙂

  39. 20 kwietnia 2016 at 19:02

    Żeby zregenerować moją bardzo suchą skórę po zimie używam kremów i maści z witaminami A i E, używam peelingów, które ją złuszczają. Żeby poprawić wygląd skóry piję dużo wody mineralnej, świeżych soków, a także ćwiczę.

  40. 20 kwietnia 2016 at 08:29

    Moje sposoby na regenerację skóry po zimie:
    1. Peeling to dla mnie zawsze owocny ratunek (uwielbiam peelingi).
    2. Stosuję oleje do skóry – działają cuda.
    3. Balsamy i kremy mi niestraszne.
    4. Masuję skórę.
    5. Pamiętam o zdrowym odżywianiu –> jedzenie przecież też wpływa na nasz wygląd.

  41. 19 kwietnia 2016 at 13:38

    Jak zregenerować skórę po zimie?
    Ja polecam wakacje! najlepiej te dalekie (albo bliskie)
    W ciepłych krajach (albo tych zimniejszych)
    Bez stresu- znaczy bez męża 🙂
    Albo i z nim, ale bez szefa (nad głową i w głowie)
    Dużo relaksu! Mało zmartwień
    Dobra książka też pomaga na skórę
    ooo i dobre wino, wtedy to skóra pięknieje, że hej
    Może zamiast wina być herbata (gdy trzeba być kierowcą)
    Skóra lubi dobre jedzenie, o taką rybkę na przykład
    Kosmetyki też pomagają, ale nie za dużo i nie na raz
    I tak 2 tygodnie takiej kuracji skóra będzie pierwsza klasa!

  42. 18 kwietnia 2016 at 17:56

    Skórę po zimie regeneruje kosmetykami Neutrogena. Są bardzo dobre, sprawdziłam to na całej mojej rodzinie. Kiedyś mój syn w zimie miał problemy ze skórą. Używał wiele maści i kremów, dopiero krem z Neytrogeny mu pomógł. Od tej pory „Neutrogeny” używa cała moja rodzina:)

  43. 17 kwietnia 2016 at 22:43

    Regenerowanie suchej skóry po zimie jest okropne. Dłonie swędzą, włosy się elektryzują, usta pieką. Dlatego staram się używać kosmetyków, które nadają mojej skórze miękkości i sprężystości. Staram się kremować jak tylko mogę, włosy dostają dodatkowe ilości maski na włosy, a po każdej kąpieli dokładnie wysmarowuję się kremami. Niestety, nie zawsze działają, ale co poradzić.

  44. 17 kwietnia 2016 at 21:01

    Zawsze i wszędzie mam ze sobą krem do rąk NEUTROGENA z maliną nordycką ! Dzięki niemu moje ręce są miękkie i delikatne 😉 dodatkowo moje ciało smaruje emulsją do ciała NEUTROGENA ! Nie ma lepszego nawilżenia dla mojego ciała 😉

  45. 16 kwietnia 2016 at 22:21

    Zimowa pielęgnacja skóry jest jak gotowanie. Im więcej włożymy w nie serca, im lepszych składników użyjemy, im dokładniej przyrządzimy – tym lepszy będzie efekt. Wszystko, co robimy przynosi jakieś następstwa, ma jakiś skutek, tak jest też i z dbaniem o urodę. Mimo, że zimą odkrywamy minimum ciała i wydawać by się mogło, że możemy z pewnych zabiegów zrezygnować, to jednak nic z tego. Im bardziej dbamy zimą, tym lepiej wyglądamy wiosną.

    Zima to czas, gdy przede wszystkim moja skóra staje się mocno przesuszona, dlatego staram się przed nadejściem wiosny dość dobrze o nią dbać, zregenerować ją by w wiosennych pierwszych promieniach słońca wyglądała na zdrową i zadbaną.

    Im bliżej do wiosny tym bardziej moja łazienka przekształca się w sklep drogeryjny Nawilżenie skóry to podstawa, lecz po zimie także większej uwagi wymagają dodatkowe pozimowe kilogramy czy cellulit. I tak – na ręce i łydki – krem nawilżający, na brzuch – balsam wyszczuplający, na uda – antycellulitowy Oczywiście im bliżej wiosny tym bardziej staram się zawsze połączyć tą pielęgnację łazienkową z ruchem – czy to w domu na stepperze czy też na dworze w formie spaceru.

    Dodatkowo funduję sobie tak raz na dwa tygodnie zabieg parafinowy, który przyjemnym ciepłem otacza moje dłonie czy stopy. Po takim zabiegu dłonie są dogłębnie nawilżone i pięknie wyglądają, a dla stóp… cóż, to prawdziwa rozkosz. Ten prosty zabieg na dłonie i stopy przeprowadzam w domu, kiedy nie spodziewam się gości ani telefonów, bo… może być ciężko. Będziemy potrzebować parafinę, peeling do ciała/stóp, krem do rąk i stóp, foliowe rękawiczki, ręcznik frotte.
    Niewiele z nas posiada w domu specjalne urządzenie (takie jak w salonach kosmetycznych), służące do rozpuszczania parafiny. Ja wkładam pudełko z parafiną (tylko jej częścią) do miski w której jest gorąca woda, następnie przykrywam miskę.Przez ten czas, gdy parafina się rozpuszcza robię sobie peeling stóp, który sprawi, że skóra będzie mniej chropowata, pozbędziemy się martwego naskórka, a krem lepiej się wchłonie. Dłonie bądź stopy smaruję następnie grubo kremem nawilżającym, zanurzam w gorącej, rozpuszczonej parafinie. Rączki i stópki wkładam w foliowe rękawiczki i zawijam grubo w ręcznik frotte. I tak siedzę jakieś pół godzinki, starając się nie ruszać kończynami. Gwarantuję, że wtedy zacznie was swędzieć nos
    Na koniec ściągamy zaschniętą warstwę parafiny, a dłonie i stopy mamy dogłębnie nawilżone i milutkie. Taki zabieg jest łatwy do przeprowadzenia w domu, a przy tym bardzo efektowny i przyjemny.

    I jeszcze jedno – do niczego nie można się zmuszać, bo najważniejsze to w te pierwsze słoneczne dni po pierwsze mieć uśmiech na twarzy i radość w sobie!

  46. 16 kwietnia 2016 at 22:08

    Podstawą jest częsty peeling z użyciem owocowych, gruboziarnistych kosmetyków pozwalających dobrze złuszczyć stary naskórek. Następnie masaż i wcieranie dobrego, szybko wchłanialnego balsamu. Tak niewiele, a różnica ogromna.

  47. 16 kwietnia 2016 at 19:45

    Moja skóra ma straszną tendencję do suszenia i łuszczenia, szczególnie po zimie. Ratuję ją wtedy domowymi peelingami z kawy które usprawniają krążenie krwi. A po wykonaniu peelingu wmasowuję w skóre krem nawilżający do jej pełnej regeneracji.

  48. 16 kwietnia 2016 at 19:44

    Jeśli chodzi o twarz to po raz pierwszy w życiu (a mam już trochę lat)odwiedziłam gabinet kosmetyczny i zaserwowałam sobie kwasy, serum, maskę algową. Skóra jest trochę odstresowana i jędrniejsza. Zaś o skórę na ciele, po zimie, w zasadzie nie dbam inaczej niż przez cały rok – czyli od czasu do czasu jakiś balsam do ciała. Ale rzeczywiście chyba już czas, żeby zacząć zapobiegać upływowi czasu i trochę odżywić moją skórę.

  49. 16 kwietnia 2016 at 19:43

    Mój sposób na regenerację skóry twarzy, szyi i dekoltu ( bo to w w parze iść powinno) po zimie jest prosty – stosuję mój GENIALNY kosmetyk, jakim jest czysty olejek arganowy, tzw marokańskie złoto, specyfik dla mnie sprawdzony.
    Skóra staje się rozświetlona, jędrniejsza pozbywam się oznak zimowej szarzyzny.
    Ok, wiem, że w wieku lat 55 cudów oczekiwać nie można i z pewnością zmarszczek żelazkiem nie prasuję, ale…..olejek arganowy działa zbawczo, rewitalizująco, cudnie.
    Ten preparat stosuję też na włosy….aby nadać im wiosennego blasku.
    Poza tym….w okresie wczesnowiosennym zaczynam łykać różniste suplementy….zarówno te, wspomagające odporność jak i te, które przyczyniają się do lepszej kondycji cery, które nawilżają ją od środka oraz dostarczają potrzebnych do regeneracji substancji.
    No i…… – jak to było?
    Podaruj sobie odrobinę luksusu?
    Otóż ostatnio, co rok, w okolicach 8 marca, robię sobie z koleżanką babski wypad do SPA, gdzie oddają mój dzióbek w ręce profesjonalistki ale także wystawiam go na pierwsze, wiosenne promyczki słońca i powoli przyzwyczajam do ich zbawczego działania (aczkolwiek bez przesady – ze słońcem też uważać trzeba 😉
    No…to chyba tyle….tylko czy aż?
    Chyba wystarczająco, tym bardziej jak się akceptuje upływ czasu, a ja go zaakceptowałam i dobrze mi z tym 🙂

    Pozdrawiam wiosennie:)
    Iwona

  50. 16 kwietnia 2016 at 13:58

    Mój niezawodny sposób na regenerację skóry po zimie to… natura! Stosuję maseczki z warzyw i owoców, które mają za zadanie rozświetlenie i wygładzenie mojej skóry, a także peelingi z miodu i cukru. W moim domu nic się nie marnuje- obierki z ogórka lub skórę z avocado również wykorzystuję do smarowania twarzy. To nie wszystko! Jak wiadomo skórę trzeba odżywiać również od środka, dlatego codziennie piję co najmniej jedną szklankę koktajlu owocowo-warzywnego, który zapewnia mi odpowiednią dawkę witamin. Zażywam też odpowiedniej dawki ruchu.

  51. 15 kwietnia 2016 at 19:23

    Uważam że podstawą w pielęgnacji skóry jest regularność. Mam na mysli to, że trakcie zimy trzeba szczególnie dbać o skórę, odpowiednio nawilżać i odżywiać.Na wiosne stosuje porządny peeling na ciało. Jeśli chodzi o twarz, to idę do kosmetyczki na oczyszczanie twarzy, mikrodermabrazja bądź peeling kawitacyjny. Obie metody są bardzo dobre, pomagają pozbyć się starego naskórka. Buzia jest promienna i przy (jeszcze raz) REGULARNYM dbaniu, pozostaje taka na długi czas.

  52. 14 kwietnia 2016 at 12:17

    Skórę po zimie regeneruje: najpierw piling całego cała, a potem się zaczyna.. Smakuje kremami. Najbardziej lubię właśnie te z neutrogena. Super nawilżają oraz dobrze się wchłaniają

  53. 14 kwietnia 2016 at 10:15

    N – awilżanie,
    E – enzymatyczne peelingi,
    U – krwienie poprzez częste masaże,
    T – reningi całej sylwteki,
    R – edukcja martwego naskórka,
    O – czyszczanie z toksyn,
    G – łęboka wewnętrzna regeneracja poprzed odpowiednią dietę,
    E – nergiczne wklepywanie kremów,
    N – eutralizacja wolnych rodników,
    A – kceptacja takiej, jaka jestem!

  54. 13 kwietnia 2016 at 21:25

    Sądzę,ze o skórę powinno się dbać całym rokiem,bez względu na porę roku. Najważniejszym elementem w moim dążeniu do pięknej,zregenerowanej skóry wiosną,jest nie zapominanie o troskę o nią przede wsystskim „od środka”. Całym rokiem nawadniam organizm,zdrowo się odżywiam,dbam o odpowiednią dawkę snu. Żyję w zgodzie z własnym organizmem,wsłuchuje się w potrzeby skóry 😉 Taką bazę dopiero wspomagam odpowiednimi działaniami „od zewnatrz” – regularny peeling,bogate masło do ciała lub balsam.Gdy wiosną wychodzi słońce,moja skora nabiera pięknego blasku i odwdzięcza sie całoroczną troską o jej zdrowie i wygląd.

  55. 13 kwietnia 2016 at 13:20

    Codziennie 2 marchewki jako przekąski. Do pierwszego odsłonięcia ciałka latem, skórę mam jakbym po zimie zrzuciła starą i wytworzyła się nowa. Polecam !

  56. 13 kwietnia 2016 at 12:56

    Mój domowy sposób na piękne dłonie po zimie,to:delikatny piling z płatków owsianych i maseczka z ciepłej oliwy z oliwek z kilkoma kroplami soku z cytryny,którą nacieram dłonie i paznokcie (najlepiej na noc),zakładam rękawiczki,rano myjemy ręce,nakładamy odżywczy,nawilżający krem i rączki mamy delikatne,mięciutkie,po prostu piękne.Prosty,szybki,tani i nie skomplikowany sposób na piękne ,młode dłonie.

  57. 13 kwietnia 2016 at 12:35

    Regeneracja po zimie… Dziele ja na kilka etapow:
    1. Jak najwiecej ruchu na świeżym powietrzu! Dotleniam się i łapie tyle słońca ile się da 🙂
    2. Pamiętam o witaminach i odpowiedniej ilości snu – często zimowe noce zarywam nad ksiązkami 😉
    3. Dbam o skóre – przede wszystkim nawilżenie, a przed nim porządny peeling. Skupiam się na twarzy, rękach i stopach, ale nie zapominam o skórzy całego ciała.
    4. Po zimie też chętniej korzystam z różnych zabiegów kosmetycznych, masaży. Częściej zagladam do kosmetyczki na manicure i pedicure.

    Traktuje to jako regeneracje po zimie oraz przygotowanie do lata 🙂
    LAAAAATOOOO 🙂

  58. 13 kwietnia 2016 at 10:49

    Regeneracja skóry po zimie to przede wszystkim nawilżanie skóry rano i wieczorem, bądź częściej – ważne, by robić to regularnie. By nawilżanie było możliwie najbardziej efektywne należy robić peelingi minimum 3 razy w tygodniu, dzięki czemu martwy naskórek zniknie i pojawi się pole do popisu dla balsamu 😉 Jeżeli chcemy, można zrobić domowy peeling – polecam te na bazie soli morskiej bądź fusów z kawy, są najbardziej efektywne i ekonomiczne.
    W dodatku nalezy pić odpowiednią ilość wody, sama herbata czy kawa do śniadania nie wystarczy. Woda w tym wypadku najlepiej się sprawdza, skóra chce także „pić”, nie tylko od zewnątrz, ale i od środka. Warto mieć ze sobą butelkę wody. Często sięgajmy też po warzywa i owoce – to bogactwo minerałów i witamin, które tak bardzo nam są potrzebne! Uzupełnią niedobory i nasycą, nadeszła wiosna i mamy mnóstwo nowalijek, które są najlepsze tą porą. Warto też sięgać po zupy zamiast tłustych dań – orzeźwią, nasycą i dostarczą witamin.

  59. 13 kwietnia 2016 at 09:18

    Powszechnie wiadomo, iż skóra po zimie jest przesuszona i zniszczona. Staram się dbać o ciało przez cały rok, jednak mimo wszystko po zimie jest ona w gorszej kondycji. Obecnie jestem w ciąż, jednak w normalnym stanie kąpiel w saunie jest pierwszym krokiem. Po sesji w saunie organizm jest oczyszczony, skóra jest gładsza i zrelaksowana. Dodatkowo peeling złuszcza stary zrogowaciały naskórek, następnie nawilżam całe ciało między innymi balsamami nawilżającymi, bądź olejem kokosowym.

    Pozdrawiam 🙂

  60. 12 kwietnia 2016 at 23:03

    Moja pielęgnacja wiosenna dla dłoni wygląda wbrew pozorom bardzo prosto. Ufam Starym przepisom mojej kochanej babci, która to poleciła mi moczyć dłonie w naparze z rumianku. Mogę polecić to z całego serca wszystkim posiadaczom suchych i spierzchnietych dłoni. Oprócz tego serwuje im raz w tygodniu porządny peeling najlepiej wykonany z kawy po czym dostają ogromną dawkę nawilzajacego kremu i bawełniane rękawiczki na całą noc. Rano dłonie są jakby innej osoby. Oczywiście nie możemy zapominać o codziennej pielęgnacji kremami i balsamami przystosowanym do naszej skóry.
    Kolejny bezinwazyjny sposób to tzw”parowka” stosowana przy chorobach tym razem w wersji dla dłoni. Do gorącej wody dodajemy nasze ulubione kosmetyki mogą to być np. Olejki( polecam olej jojoba ) umieszczamy dłonie nad wrzątkiem i przykrywamy ręcznikiem. Kiedy woda przestygnie moczymy dłonie około pół godziny. 🙂 polecam wypróbować 🙂
    I oczywiście nie można zapomnieć o cudownych kremach Neutrogeny, ktore są nie do zastąpienia i podbily serca tysięcy Polek 🙂

  61. 12 kwietnia 2016 at 22:32

    Mam skórę suchą więc przez cały rok bardzo skupiam się nad jej pielęgnacją. Zima jest jednak wyjątkowo trudnym okresem. Kiedy mija, staram się przywrócić jej równowagę, by była piękna przed wiosną. Pielęgnację zaczynam od wygładzenia regularnie wykonywanym peelingiem. Wklepuję w nią treściwe balsamy, które dobrze nawilżają 🙂 Bardzo lubię testować nowe marki więc już sporo się ich przewinęło, także NEUTROGENA! I zazwyczaj do niej wracam. (Często jest właśnie moim balsamem ratunkowym. Doskonale sprawdzają się też krem do rąk oraz pomadka do ust 🙂 Staram się zawsze mieć ten duet w torebce)
    Dla relaksu wykonuję również kąpiele z dodatkiem soli, np. lawendowej, i olejków eterycznych, a następnie nakładam maski (mocno nawilżające i regenerujące), bądź stosuje oleje naturalne.
    Skóra doskonale czuję się po dawce sportu, więc staram się zrobić codzienny jogging bądź trening na siłowni, który często kończy się wizytą w saunie.

  62. 12 kwietnia 2016 at 18:01

    Skórę po zimie regeneruję w saunie 🙂 Nawilżam ją też odżywczym balsamem i nawilżającym kremem.

  63. 12 kwietnia 2016 at 15:12

    Po zimie stosuję dietę oczyszczającą, rozpoczynając dzień od szklanki wody z cytryną i miodem. Na twarzy stosuję peelingi i maseczki oraz olej kokosowy.

  64. 12 kwietnia 2016 at 13:36

    Nawilżam olejkami arganowymi, wygładzam peelingiem kawowym oraz korzystam z urządzenia masującego na siłowni aby przywrócić jędrność.

  65. 11 kwietnia 2016 at 23:27

    Po zimie moja skóra jest blada i sucha,nie wygląda na pewno atrakcyjnie. Dlatego najważniejsze jest jej odpowiednie nawilżenie. Nie cuduje bo też nie mam na to zbyt dużo czasu,ale sprawdzonym produktem dla mojego ciała,który przynosi super efekt jest mój ulubiony balsam głęboko nawilżający firmy Nutrogena.

  66. 11 kwietnia 2016 at 23:18

    Najlepszym sposobem na regenerację swojego ciała, a także i duszy po zimie jest zrobienie sobie intensywnego dnia – w moim przypadku w górach, a aby zregenerować duszę, do tego wypadu potrzebuję moich najlepszych przyjaciół. Plan na regenerację nie jest skomplikowany: idziemy razem w góry, bo podczas zimy trochę zaniedbaliśmy swoją kondycję, dlatego też, musimy ją poprawić i znów poczuć świeże powietrze w płucach. W tym celu spacerujemy po górach cały dzień, oczywiście w doborowym towarzystwie. W tym czasie nasze ciało nabiera sił jak, a dusza regeneruje się dzięki moim przyjaciołom. Po tych wszystkich wyczynach warto wziąć w domu długą, intensywną kąpiel i się odprężyć, żeby wszystkie potencjalnie negatywne emocje z nas zeszły. Należy nasmarować się wszystkimi żelami i kremami odżywczymi oraz iść spać. Następnego dnia mogą być zakwasy, ale kiedy one przejdą poczujemy, że nasze ciało nabrało nowych sił i jesteśmy podniesieni na duchu.

  67. 11 kwietnia 2016 at 22:09

    Po zimie regeneruje się pellingami kawowymi, masłami do ciała. Kąpię się w kozim mleku.

  68. 11 kwietnia 2016 at 20:53

    Nawilżenie:
    Kosmetyki, które mają zregenerować zmęczoną po zimie skórę, powinny dostarczyć jej kompletu substancji odżywczych. Szczególnie potrzebne są jej teraz witaminy – A, C, E oraz d-pantenol. Mają one wszechstronne działanie rewitalizujące – uelastyczniają skórę, regulują procesy keratynizacji naskórka, blokują powstawanie niszczycielskich wolnych rodników, a w razie potrzeby neutralizują ich działanie. Niezbędne są też substancje nawilżające – kwas hialuronowy, proteiny jedwabiu czy gliceryna, która utrzymuje się w skórze przez długi czas, przyciągając wilgoć z powietrza. Cennym składnikiem są algi morskie – wykazują zdolność odnowy naskórka, wzmacniają ściany naczyń w skórze, poprawiają jej koloryt. Natomiast oleje – arganowy, makadamia, z awokado, ogórecznika, rokitnika czy masło karité – nie tylko zatrzymają wilgoć w naskórku, ale również dostarczą wielu witamin i cennych kwasów tłuszczowych.

    Wygładzenie:
    Walka z cellulitem nie należy do łatwych, na szczęście wybór preparatów antycellulitowych jest ogromny. Żele pod prysznic, peelingi, balsamy i kremy czy bardziej skoncentrowane i silniej działające sera – wiele firm oferuje całe serie kosmetyków, by zawarte w nich substancje uzupełniały się na kolejnych etapach pielęgnacji ciała i wzmacniały skuteczność kuracji. Te substancje to najczęściej wyciągi roślinne, które m.in. podnoszą temperaturę skóry, pobudzają metabolizm w jej głębszych warstwach i ułatwiają rozbijanie komórek tłuszczowych, stymulują produkcję kolagenu i elastyny. Ich działanie zwiększa masaż – miejsca objęte cellulitem posmaruj wybranym preparatem i energicznie go wmasuj.

  69. 11 kwietnia 2016 at 20:35

    Być może nie wykarzę się oryginalnością i polotem…ale przecież szczera być muszę odpowiadając na pytanie konkursowe! Mój sposób na zadbaną skorę po zimie, to dbanie o nią przez cały rok. I tutaj uwaga – od wielu lat już stosuję domowej roboty peelingi (tutaj czesto zmieniam składniki w zależności od humoru, zawartości kuchennych półek a także ilości czasu), oraz wcieram balsamy firmy…tak, właśnie Neutrogena! Jestem wierna tej metodzie, bo choć czasem skusiła mnie reklama innych kosmetyków to wciąż skruszona powracałam do kremu do rąk, pomadki i balsamu Neutrogena. Cudownie byłoby za taką wierność dostać zapas ulubionych kosmetyków gratis 🙂

  70. 11 kwietnia 2016 at 20:28

    Po zimie zawsze sięgam po kosmetyki marki NEUTROGENA, które doskonale dbają o moją skórę. Do stóp stosuję peeling, który usuwa martwy naskórek i sprawia, że krew zaczyna żywiej krążyć, a następnie wklepuję odżywczy krem do stóp suchych i zniszczonych. Aby zregenerować moją cerę robie sobie parówkę.Wsypuję do miski garść rumianku i zalewam wrzątkiem.Nachylam głowę nad miską i przykrywam ją ręcznikiem.Potem delikatnie osuszam twarz i wklepuje krem nawilżający do twarzy NEUTROGENA – Visybly Clear- Pink Grapefruit Oil -Free Moisturiser.

  71. 11 kwietnia 2016 at 18:31

    Zima to trudny czas dla organizmu ale również dla ciała. Będąc schowane pod różnymi warstwami ubrań jest suche i nieopalone. w okresie zimowym aura nie sprzyja pielęgnacji, tak wiec zapominamy o wszelkich kosmetykach, które by poprawilyby nasz wygląd. Wiosna wszystko sie odradza
    . I wtedy wyciągamy z dna szafy peelingi, mleczka i oliwki. Ja swoja pielegnacje zaczynam od zbilansowanej, kolorowej diety suplementacji witaminami oraz zaangażowaniem w aktywność sportowa. Na początek rower i zumba.. A endorfiny produkuja sie na zwiększonym poziomie. Dopełnieniem tego są właściwe kosmetyki o owocowym zapachu, u

  72. 11 kwietnia 2016 at 14:30

    Jestem pod wrazeniem wszelkich odpowiedzi internautek. Z ich porad mozna by napisac niesamowita ksiazke, o poradach z zycia wzietych, na problemy z regeneracja skory po okresie zimowym. Ja osobiscie stawiam na prostote i bardzo cenie sobie czas, dlatego nie jestem w stanie poswiecic duzo uwagi mojej skorze, jednoczesnie chce aby wygladala na zdrowa, jedrna i nawilzona. Moja podstawowa metoda jest masaz. Wystarczy pod prysznicem kilka pociagniec ostrzejsza gabka, aby swietnie poprawic krazenie i wygladzic skore. Nastepnie po kapieli nakladam balsam do ciala, a zwracam uwage by nie byl to koniecznie krem ujedrniajacy lecz przede wszystkim z witaminami, ktore maja ogromny i podstawowy wplyw na wyglad i kondycje skory. Pozdrawiam.

  73. 11 kwietnia 2016 at 14:14

    Mroźna pora roku destrukcyjnie wpływa na stan skóry. Odczuwanie pieczenia, szczypania i ściągania bywa dokuczliwe i bardzo kłopotliwe. Podrażniona i zaczerwieniona skóra potrzebuje szczególnej regeneracji i wyjątkowej opieki.
    W tym może pomóc rozsądek i zaangażowanie. Skrupulatne działanie wraz z odpowiednią pielęgnacją odmieni skutki inwazyjnej zimy.
    Pierwszym, najważniejszym krokiem jest nawilżanie oraz natłuszczanie skóry. Usta, stopy i dłonie są bardzo narażone na czynniki zewnętrzne zatem należy im się szczególna uwaga.
    Najwięcej zabiegów pielęgnacyjnych wykonuję przed snem. Jestem wtedy rozluźniona po cieplej kąpieli i posiadam więcej czasu dla siebie niż w ciągu dnia. Mam również pewność, że w trakcie snu moje ciało przechodzi dogłębną regeneracje z nałożonymi kosmetykami.
    Usta.
    Lubię gdy są miękkie i gładkie zatem wykonuję masaż szczoteczką do zębów, który je wygadza, masuje i poprawia ich stan. Później sięgam po odżywczą wazelinę lub domową maskę z miodu, oliwy i soku z cytryny. Pomadkę ochronną zawsze mam pod ręką by chronić je przed wysuszeniem, promieniowaniem oraz wiatrem.
    Dłonie.
    Najbardziej eksponująca się część ciała. Po zimie potrafią wyglądać w opłakanym stanie. Ja zaufałam trzem krokom, które skutecznie je odmieniają. Pierwszym jest złuszczanie, czyli delikatny peleng połączony z 5 minutowym masażem. Następnie nakładam na nie maskę odżywczą i specjalne rękawiczki, które ułatwiają zabieg w trakcie snu. Rano sięgam po krem i cieszę się piękną skórą dłoni. Jednak jeden zabieg często nie wystarczy. Zatem minimum raz w tygodniu wykonuję kąpiel parafinową. To cudowna metoda na odnowienie skóry po ziemie. Tak samo postępuję także ze stopami.
    Ciało.
    Duża powierzchnia – duża rozwaga. Choć jest odpowiednio chronione pod ubraniem często nie posiada dostępu do powietrza. Ubieranie się na cebulkę oczywiście chroni przed ochłodzeniem lecz skóra bywa bardziej wymagająca. Swoją kąpiel wzbogacam o olejki, które dodaję bezpośrednio do wody. Raz w tygodniu stosuję peleng .Częściej niż zwykle sięgam po mleczka, balsamy i masła do ciała. Choć na co dzień wystarczy mi wieczorne wklepywanie kosmetyku – po zimie odczuwam częstszą potrzebę. Zatem rano używam delikatnego, szybko wchłaniającego się mleczka, w ciągu dnia mocniejszego balsamu, a wieczorem grubą warstwę masła do ciała. Odkryłam również sprawdzoną metodę na ujędrnienie i odżywienie skóry. Stosuję rool-on z małymi, cienkimi szpileczkami. Do fantastyczny sposób na ujędrnienie i pobudzenie skóry. Poprawia jej stan i ukrwienie. Po takim szybkim zabiegu wybieram odżywcze olejki, wykonuję masaż – a systematyczność skutecznie odmienia moją skórę po ziemie. Kolejną metodą jest sauna. Uwielbiam po chłodnym prysznicu szybko użyć skutecznego balsamu odżywczego. Mam wrażenie, że szybciej wnikają w głąb warstw skóry i dają mi niesamowity efekt.

  74. 11 kwietnia 2016 at 14:11

    Uważam, że nie tylko po zimie trzeba intensywnie dbać o skóre ale przez cały rok. Jak używam codzinnie balsamów do ciała, regularnie robie pilling całego ciała, maseczki do twarzy również są niezbędne. Jeżeli jest potrzeba to idę do kosmetyczki na oczyszczanie skóry, po którym czuje się świeżo i skóra wygląda na promienną 🙂

  75. 11 kwietnia 2016 at 13:51

    Po zimie najlepszych sposobem na dbanie o skórę są domowe sposoby. Maseczki z miodu czy peelingi z kawy bądź płatków owsianych. Najlepszym zakończeniem dbania o skórę domowymi sposobami jest balsam, który spowoduje, że skóra stanie się delikatna.

  76. 11 kwietnia 2016 at 13:15

    Po zimie moja zmęczona i przesuszona skóra chce być znowu piękna. Aby tak było stosuję codziennie peeling,który delikatnie usuwa naskórek, a raz w tygodniu stosuje preparat ,który nie tylko silnie złuszcza ,ale także ma właściwości pielęgnacyjne.
    Kolejnym etapem dbania o skórę po zimie jest jej odpowiednie odżywianie. Pomagają mi w tym kosmetyki nawilżające z witaminami.Szczególnie potrzebne są jej teraz witaminy – A, C, E oraz d-pantenol. Mają one wszechstronne działanie rewitalizujące – uelastyczniają skórę.Niezbędne są też substancje nawilżające – kwas hialuronowy, proteiny jedwabiu czy gliceryna, która utrzymuje się w skórze przez długi czas, przyciągając wilgoć z powietrza.
    Zima to czas krótkich dni, które nie zachęcają do zbytniej aktywności fizycznej,za to przyjemnie było podjadać, zauważamy nagle, że w pasie czy biodrach przybyło centymetrów, pojawiły się fałdki tłuszczu i uwidocznił cellulit. Trzeba więc solidnie wziąć się za siebie, żeby wkrótce odsłonić piękne i zgrabne ciało. Walka z cellulitem nie jest łatwa jednak gama kosmetyków antycellulitowych na rynku jest bardzo duża.W walce ze skórką pomarańczową pomagają mi,żele pod prysznic,peelingi, balsamy i kremy czy bardziej skoncentrowane i silniej działające sera -oraz kosmetyki z wyciągami roślinnymi,które podnoszą temperaturę skóry, pobudzają metabolizm w jej głębszych warstwach i ułatwiają rozbijanie komórek tłuszczowych, stymulują produkcję kolagenu i elastyny.

    Ostatnim etapem mojej walki o skórę po zimie jest likwidacja zbędnych fałdek tłuszczu. Z pomocą przychodzą mi tutaj kosmetyki,które wspomagają usuwanie produktów przemiany materii z tkanki podskórnej. Takie drenujące właściwości mają m.in. wyciągi z cytrusów, kasztanowca czy kofeina. Doskonałe są także balsamy dotleniające z koenzymem Q10.To związek dostarczający energii komórkom – przyśpiesza metabolizm komórkowy, poprawia elastyczność skóry i przywraca jej ładny koloryt, a w połączeniu z witaminą C działa silnie dotleniająco. Tak przygotowane ciało jest gotowe na przywitanie się z wiosną.

  77. 11 kwietnia 2016 at 12:49

    Mam bardzo suchą skórę, bez odpowiedniego nawilżania pęka i bardzo boli, dlatego muszę o nią dbać, szczególnie zimą. Przez cały rok balsamuję się balsamem Neutrogena- póki co najlepiej sprawdza się i nawilża moje ciało. Jeśli chodzi o twarz stosuję dodatkowo domowe maseczki.
    aseczka na twarz. Przygotuję specjalną maseczkę z żółtek jaj, soku pomarańczowego, oliwy z oliwek i soku z limonki. Do miseczki dodaję składniki w odpowiednich proporcjach – 1 żółtko jajka, 1 łyżeczka soku pomarańczowego, 1 łyżeczka oliwy z oliwek, kilka kropli wody różanej i kilka kropli soku z limonki. Raz w tygodniu rano przed kąpielą nakładam maseczkę na twarz i pozostawiam na około 15 minut. Jest to bardzo skuteczny domowy sposób na suchą skórę. Dodatkowo miksuję orzeszki dodaję mleko i nakładam na twarz innego dnia niż poprzednia maseczka. Czasem rozbijam jajko, albo rozgniatam banana- oba sposoby są super 🙂 Prócz twarzy na resztę ciała codziennie stosuję balsam i krem do rąk Neutrogena-są najlepsze!! 🙂

  78. 11 kwietnia 2016 at 12:30

    Wygląd skory po zimie nie jest zadawalający . Sucha skóra traci blask i elastyczność, robi się wiotka ,ale można sobie z nią poradzić.
    Moim sposobem ktory używam jest przede wszystkim peeling – złuszczanie martwych komórek naskórka ,poprawia stan skóry, ale także przygotowuje ciało do dalszych kuracji – nawilżających i wyszczuplających . Na co dzień stosuje więc żele peelingujące pod prysznic, oraz olejek Arganowy bo go uwielbiam.

  79. 11 kwietnia 2016 at 12:23

    Moja skóra po zimie niebywale domaga się kremów Neutrogena. Szczególnie moje dłonie oraz usta, które same mówią – daj mie Neutrogenę!

  80. 11 kwietnia 2016 at 12:16

    Duzo ruchu ,trochę słonka z brzucha spadnie ci oponka .Też pomogą ci balsamy by mieć cerę jak z reklamy 😉

  81. 11 kwietnia 2016 at 11:52

    Zadbanie o skórę po zimie jest szalenie ważne. Warto pomyśleć nie tylko o twarzy, ale i o szyi dekolcie oraz specjalną opieką objąć również cienie pod oczami, których moglismy się nabawić. Pierwszych krokiem będzie odpowiednie oczyszczenie skóry. Idealnie do tego nadaje się maseczka z glinki zielonej nakładana na twarz. w czasie, gdy będziemy ją robili możemy nałożyć także ubitą pianę z białka na naszą szyję w celu ujędrnienia oraz plasterki ogórka na oczy. Taki zabieg powinien trwać około 10-15 minut. Później pamiętajmy o dobrym umyciu twarzy by pozbyć się glinki. Warto przemywać twarz wacikiem nasączonym w mleku. Pamiętajmy również o ustach i róbmy peelingi z cukru i miodu.

  82. 11 kwietnia 2016 at 11:15

    Kiedy skóra wygląda najszczęśliwiej? Kiedy zostanie poszarpana przez mróz. Ja na wiosnę, kiedy już mrozu nie ma stosuję kurację podszczypywania, masowania i ugniatania przez mojego męża w parze z kąpielą, kremowaniem, nawilżaniem przez kosmetyki sprawdzonych marek. Ten duet jeszcze nigdy nie zawiódł mojej skóry

  83. 11 kwietnia 2016 at 10:16

    wstawaj…!!!wiosna..!! mówie skórze-NEUTRAGENA sprzyja naturze-przyciągamy się wzajemnie-ja w niej znajduję same..plusy-ona..minusy we mnie..!!

  84. 11 kwietnia 2016 at 08:45

    Domowymi sposobami:
    Peeling z kawy i oliwy z oliwek, a potem nawilżenie olejem kokosowym.

  85. 11 kwietnia 2016 at 00:04

    O skórę dbam cały rok. Jednak po zimie, podczas której była narażona na ekstremalne warunki, dbam o nią z jeszcze większą troską. Podstawą mojej pielęgnacji są kremy głębokonawilżające i oleje(kokosowy i z pestek avocado).

  86. 10 kwietnia 2016 at 23:28

    moim sposobem na regenrację sktóry po zimie jest stosowanie maseczek regenerujących przygotowuje ją sama jest to maseczka z banana z kilkoma kroplami oliwy aby skóra nabrała barw stosuje preparaty z wyciągiem z kakaowca a gdy moja skóra poczuje pierwsze promienie słonca sięgam po krem z filtrem 🙂

  87. 10 kwietnia 2016 at 22:54

    Na całym ciele się mości delikatna i gładka,
    chociaż nie jest skafandrem do umycia łatwa.
    Kiedy jej za gorąco cała wodą się zalewa,
    gdy czuje wielkie zimno to gęsią skórkę miewa.
    Pielęgnować ją trzeba myć i balsamować,
    będzie nam zdrowo służyć nie będzie się buntować.
    I w podzięce za dbanie ciało kości ochroni,
    wciąż piękna aksamitna wszędzie także na dłoni.
    Jest prawie jak materiał lecz nie kupisz jej w sklepie,
    i złości się gdy często ktoś po ramieniu ją klepie.
    – By zregenerować skórę zanurzam się w kąpieli,
    niech każdy tak po zimie dbać o skórę się ośmieli:
    w 2 litrach wrzątku zaparzam trzy saszetki rumianku,
    3 łyżki miodu płynnego mieszam z mlekiem w dzbanku(1 litr).
    I do wanny do wody tą ekstra miksturę leję
    zanurzam się i błogość w całym ciele czuję.
    Tą czynność proponuję w tygodniu dwa razy,
    efekt? – skóra jak nowa,mhm o takiej człek marzył!
    Jem także zdrowe pokarmy, białko miód owoce
    wodę mineralna popijam w dzień i w noce.
    Uwielbiam spacerować i pływam w basenie
    kocham najprawdziwiej i tego nie zmienię.

    Oliwką skórę natłuszczam, balsamu używam,
    kocham moją skórę – ona wdzięczna mi chyba:)

  88. 10 kwietnia 2016 at 22:24

    Młody wygląd nie da się kupić w supermarkecie czy go od tak wymalować na pudrowej „tapecie”, więc nie pozostaje mi nic innego by o nią dbać metodą typu naturalnego. Już od samego rana zabieram się do ostrego nawaniania mej skóry…obowiązkowo woda z cytrynką, aby wypuścić w chmury toksyny i zły humor od rana…bo czasem, ok często wstaję niewyspana. Bezsenność mi doskwiera, a to jest zmora dla mej cery, skóry, ale stronię od skalpela… i warzywami i owocami staram się objadać…potem spacer w słońcu by witaminę D3 załapać. Uśmiecham się do siebie w lusterku, by nie straszyć dzieciaki biegające po zabłoconym zgiełku na korytarzu mego bloku…podobno uśmiech może zdziałać cuda na skórze, na twarzy a o zmroku wydaję się gładsza, spokojniejsza, moja twarz jest po prostu weselsza. Kosmetyki oczywiście stosuje, wybieram te co mnie nawilżą, nawilżą moją skórę…z reguły są to naturalne specyfiki, ale jestem otwarta na różne triki. Maseczka ogórkowa do rozświetlenia, algowa do nawilżenia, a błotna…hmm chyba wiecie, odżywia, oczyszcza, ujędrnia i jest najlepsza na świecie.

  89. 10 kwietnia 2016 at 21:50

    Przez całą zimę używałam, tłustych produktów – olei, wszelkich maseł do ciała. Z tego też powodu po zimie moja skóra nie jest w złym stanie. W przygotowaniach do wiosny na zmianę stosuję pozostałości kosmetyków z zimy oraz lekkie balsamy. Jeszcze nie wprowadzam balsamów o owocowym zapachu, to dla mnie kosmetyki odpowiednie na lato.
    Podczas kąpieli stosuję cukrowy peeling. Po takiej kuracji balsamuję ciało.

  90. 10 kwietnia 2016 at 21:21

    Moją skórę wiosną odświeżam peelingiem chemicznym, kwasy mają moc! Poza tym odżywcze olejki. No i działanie od środka woda i mnóstwo witamin i mikroelementów ze świeżych, wiosennych warzyw 🙂

  91. 10 kwietnia 2016 at 21:06

    Skóra po zimie jest zawsze sucha i problematyczna. Wymaga wtedy wyjątkowej pielęgnacji. Ja swoją skórę peelinguje cukrem z żelem pod prysznic, delikatnie osuszam i wmasowuje balsam do skóry Neutrogena Intensywna Regeneracja. Nic nie daje lepszego efektu

  92. 10 kwietnia 2016 at 19:17

    Pielęgnacja skóry po zimie, szczególnie takiej jak moja – bardzo suchej jest niezmiernie istotna. Moje sposoby to przede wszystkim peelingi przynajmniej dwa razy w tygodniu i dogłębne nawilżanie. Uwielbiam balsamy i peelingi o pięknych zapachach, dzięki którym pielęgnacja nie jest przykrym obowiązkiem, a raczej przyjemnym rytuałem. Moje ulubione nuty zapachowe pachną czekoladą, kokosem czy kawą. Koniec dnia w otuleniu ulubionych zapachów pozwala się zrelaksować i naładować akumulatory na następny dzień. Na bardziej suche partie skóry – np. łokcie czy dłonie od czasu do czasu używam naturalnych olejków – np. ze słodkich migdałów, czarnuszki lub naturalnego mała shea.

  93. 10 kwietnia 2016 at 18:14

    Po zimie skóra jest szczególna. Sucha , wręcz szorstka, taka nieswoja (przynajmniej moja dokładnie tak się zachowuje ;)). Aby przywrócić ją do normalnego stanu, stawiam na nawilżenie. Używam nawilżającego żelu pod prysznic, podczas kąpieli stosuję także olejek. Po każdej kąpieli oraz kiedy tylko mam wolną chwilkę używam balsamu do ciała. Szczególnie dbam o skórę dłoni, która po zimie jest wyjątkowo „zmieniona”- nie rozstaję się z kremem do rąk ;). Piję także dużo wody i innych płynów, aby nawodnienie nie uciekało ze skóry razem z potem. Przez pewien okres po zimie unikam także słońca, aby nie opalać skóry gdy jest bardzo zniszczona.

  94. 10 kwietnia 2016 at 16:09

    Sucha skóra, spękania, podrażnienia… Nasze ciało, od stóp do głów, potrzebuje intensywnej regenarcji, szczególnie po zimie, czyli czasie, w którym jest najbardziej narażone na działanie negatywnych czynników zewnętrznych.
    Na zewnątrz siarczysty mróz, a w domu suche, „grzejnikowe” powietrze – a w wyniku tego sucha skóra, spierzchnięte usta i podrażniona cera. Na szczęscie wraz ze zmianą pogody można wcierać balsamy, peelingi i kremy, a przede wszystikm wystawiać twarz do słońca i dostarczać organizmowy niezbędnej witaminy D! Warto też zadbać o naszą skórę od środka i korzystać z dobrodziejstw natury – pokrzywa czy skrzyp pomagą powrocić naszej skórze do formy po zimie. Do tego intesywne nawilżanie wszystkich części ciała, przez usta aż po stopy, bogatymi w składniki mineralne, dobrej jakości produktami i nasze ciało, a przynajmniej skóra, będą gotowe na krótkie rękawki i coraz krótsze spódniczki!

  95. 10 kwietnia 2016 at 15:27

    Dbam o to, aby moja skóra była odpowiednio nawilżona i staram się pielęgnować ją systematycznie, aby widoczne były efekty. Mam bardzo wrażliwą skórę, więc suche, zimowe powietrze często powoduje, że występują na niej widoczne przesuszenia i zaczerwienienia. Po wzięciu prysznica smaruję całe swoje ciało balsamem, stosuję również nawilżające maseczki oraz od czasu do czasu peeling. Dbam również o swoje usta, które smaruję balsamem, ponieważ często są spierzchnięte.

  96. 10 kwietnia 2016 at 14:44

    Moja skóra jest bardzo wrażliwa i sucha, więc odratowanie jej po zimie jest trudne ale przez lata wypracowałam swoje własne metody:
    – Nawilżanie skóry w zimę(na wiosnę będzie ją łatwiej odratować)
    – Złuszczanie naskórka (delikatny peeling na bazie oleju kokosowego)
    – Nawilżanie skóry rano i wieczorem
    – Używanie delikatnych, nawilżających żeli pod prysznic
    – Systematycne olejowanie skóry

  97. 10 kwietnia 2016 at 13:46

    Nadeszła już wiosna a wręcz z nią zmiany w pielęgnacji skóry po zimie. Nasz skóra poz zimie jest niedotleniona i przesuszona, pozbawiona witamin i składników mieneralnych. Po zimie używam preparatów regenerujących i nawilżających natomiast na bok odstawiam kremy tłuste i ciężkie. Stosuje peelingi zawierające naturalne składniki lub zawierające wyciągi z owoców cytrusowych, następnie stosuję maseczkę która pobudza odnowę komórkowa dzięki czemu skóra szybko nabiera blasku i wraca do życia,później nakładam krem intensywnie nawilżający, jeśli dni są słoneczne krem z filtrem. Na koniec obowiązkowo balsam nawilżający do ust.

  98. 10 kwietnia 2016 at 13:44

    W zimę mam duży problem z przesuszającą się skórą. Wiosna to najlepszy czas na regeneracje. Dużo peelingów to podstawa. Skóra musi być zdrowa i zadbana. Skórę staram się balsamować, co jakiś czas ( jestem zapominalska, więc dlatego co kilka dni). Kąpiele w różnych olejkach i w solach to jak najbardziej dla mnie! Myślę, że wraz z NEUTROGENA zadbam najodpowiedniej.

  99. 10 kwietnia 2016 at 13:25

    Zima wcale nie jest wrogiem naszej cery. Lekki mrozik dobrze działa na krążenie i dotlenienie komórek, co zapobiega zmarszczkom, a sprawia, że buzia wygląda młodziej. Może być jednak tak, że cerze brakuje promieni słonecznych i witamin, np. D. Kiedy pogoda jest przedziwna, bardzo mieszana jak teraz, to może się odbić na zdrowym wyglądzie.
    Ja co drugi dzień stosuję peeling, a codziennie polewam twarz zimnym prysznicem dla dobrego ukrwienia. Na wieczór nakładam olejek arganowy albo rycynowy. Przynajmniej raz w tygodniu robię maseczkę z drożdży i cytryny, szczególnie cytryna zwalcza łuszczącą się skórę.Bardzo dobrze działa na cerę w moim przypadku masło do ciała, jakiekolwiek, akurat ja lubię z Bielendy.

  100. 10 kwietnia 2016 at 13:22

    Moim zdaniem najlepszym sposobem na zadbaną skòrę, szczegòlnie po okresie zimowym, jest połączenie dobrych, drogeryjnych kosmetykòw ze sprawdzonymi, domowymi sposobami. Najpierw stosuję peeling zrobiony przeze mnie z produktòw znajdujących się w mojej kuchni. Może być to np. peeling cukrowy albo kawowy. Aby uniknąć podrażnień lub wysuszenia skòry, nakładam na skòrę olej kokosowy lub – jeśli chodzi o mniejsze partie ciała – miòd Manuka. Pozwala to na nawilżenie skòry oraz przygotowanie jej do dalszych zabiegòw. W tym momencie wkraczają do akcji kosmetyki drogeryjne – kremy oraz balsamy. Ważne jednak, aby cechowały się one dobrym składem opartym na naturalnych składnikach. Jeśli chodzi o usta (ktòre w moim przypadku potrzebują największej regeneracji) wcieram w nie, kolistymi ruchami, mieszankę miodu oraz cukru przynajmniej 2 razy w tygodniu. Opròcz tego kupuję sztyfty ochronne, ktòre po regularnym stosowaniu sprawiają, że usta stają się coraz piękniejsze. Moje dłonie ròwnież potrzebują wyjątkowej pielęgnacji. U mnie najbardziej sprawdza się jeden sposòb – do rękawiczek lateksowych nakładam krem do rąk oraz miòd (tak, aby nic nie wypływało). Następnie zakładam je na dłonie i trzymam przez około 15 minut. Po tym zabiegu zmywam ręce ciepłą wodą i…są niesamowicie nawilżone!

  101. 10 kwietnia 2016 at 11:50

    Moja skóra jest sucha i wrażliwa, dlatego muszę o nią szczególnie zadbać po zimie. Na początek stosuję peeling, który złuszcza zrogowaciały naskórek. Jest wiele opcji, np. żele pod prysznic z peelingiem, które złuszczają martwy naskórek i dodatkowo pielęgnują ciało. Kosmetyki z algami morskimi pomagają odnowić naskórek i poprawić koloryt skóry, natomiast olejek arganowy zatrzymuje wilgoć i dodatkowo dostarcza wielu witamin. A przede wszystkim używanie balsamów do ciała. Tu preferuję balsam NEUTROGENA formuła norweska, który nawilży i ukoi suchą skórę.

  102. 10 kwietnia 2016 at 10:13

    Domowy piling z cukru i oleju kokosowego to zbawienie dla mojej skóry kocham też balsam z neurtogeny, który doskonale ją nawilża

  103. 10 kwietnia 2016 at 07:02

    Ze względu na brak słońca i zimne powiewy targające nie tylko włosy, pomimo stosowania kremów i specyfików nawilżających, moja twarz wygląda niczym pergamin. Lekko wysuszony i miejscami mocno zniszczony. Kiedy zaczyna robić się cieplej wędruję do Martyny kosmetyczki a ona widząc moją minę wsadza mnie na fotel i traktuje odpowiednim zabiegiem. Ostatnio potraktowała mnie peelingiem kawitacyjnym i owocowymi kwasami. Wyszłam zadowolona i odprężona (dodatkowa dawka energii pomagająca przebić się prze zimowo-wiosenne przesilenie). To nie zmienia faktu, że nadal jestem blada jak ściana, ale temu zaradzić powinno wspomniane wcześniej słońce. Jeśli chodzi o resztę mnie nie jest źle. Dbam o siebie stale stosując mydła nawilżające i olejki, czasem kremy. Tam gdzie sucho nakładam więcej i częściej. Na suche dłonie mam bardzo sympatyczny peeling z parafiną a skoro idzie wiosna uzbrajam się także w wiosenny krem do rak (swoją drogą uwielbiam maliny). I w taki oto sposób żegnam Zimę i mówię cześć Wiośnie.

  104. 10 kwietnia 2016 at 04:14

    Po zimie ze skorupki swej wychodzę gdyż na taki skóry wygląd się nie godzę!
    Peelingiem kawowym złuszczam zrogowaciały naskórek ciała, tym samym przywracając jej świeży wygląd, który matka natura ofiarowała lecz sroga zima brutalnie potraktowała 🙂
    Na twarz zaś stosuję enzymatyczny peeling z owoców tropikalnych, który oczyszcza cerę w sposób niebanalny!
    Po pozbyciu się zrogowaciałego naskórka, czeka mnie intensywnego nawilżania powtórka.
    W ciało, od ramion aż po kostki wsmarowuję mój ukochany balsam z Neutrogeny, który wart jest każdej ceny!:)
    Nie zapominam nigdy również o swych dłoniach, gdyż tam, skóra ma jest naprawdę przesuszona.
    A co pomaga mi pozbyć się uczucia sahary na łapkach? Nic innego jak produkt z firmy, który patrzy na mnie z konkursowego pudełeczka i woła mnie o otwarcie swego wieczka;)
    Szczególną uwagę przywiązuję do swej cery, która po zimowym okresie wiele niespodzianek mi przyniesie.
    Gdy już peeling mam załatwiony, kolej na olejki, z radością sięgam po araganowy!
    Podstawą jest ultra nawilżenie więc krem łączę z kwasem hialuronowym, które w duecie przynoszą ulgę, przy której moja twarz odpoczywa prawie jak w lecie:)
    Stopy jak i łokcie dostają porcję maści z witaminą A, która w moim domu od dzieciństwa gości:)
    Ostatnią częścią ciała o której wspomnę są usta, które muszą być na wszystko przygotowane i odpowiednio zadbane:*
    Aby sprawić, iż będą gładkie i soczyste stosuję peelingi z miodem oraz cukrem, które nie dość, że czynią cuda to na dodatek są słodziutkie, które niekiedy podjeść się uda..;)
    Oczywiście nie zapominam o pielęgnacyjnych pomadkach, które chronią usta przy niektórych wpadkach;)
    To jest sposób mojej pielęgnacji, który sukcesywnie stosuję i tylko patrzę jak skóra się pięknie regeneruje!;)

  105. 9 kwietnia 2016 at 21:59

    Odsłaniam, dopieszczam i pokazuję 🙂 Nic niezwykłego, depilacja, złuszczanie, nawilżanie, te trzy stałe elementy towarzyszą mi nie tylko po zimie, lecz cały rok i dzięki temu skóra jest zadbana, promienna i gładka, bez przesuszeń i przebarwień 🙂 Polecam

  106. 9 kwietnia 2016 at 20:50

    Która z nas w tym okresie w roku choć trochę nie narzeka na kwestie urodowe? Tym nielicznym, kwitnącym już od samego początku wiosny, serdecznie gratuluję i po cichu zazdroszczę. U mnie skóra jakaś taka sucha, jak nie na całym ciele to chociaż na dłoniach… Cera ziemista, włosy łamliwe. Koniec zimy daje się we znaki większości z nas!
    Piję soki!
    Soki to samo zdrowie. Tylko nie z kartonu! Wiem, co jem, a raczej piję, dopiero, jak sama sobie sok przyrządzę. I to też nie do końca, bo niestety własnych grządek nie posiadam. Staram się pić dwa soki dziennie – cytrusowy i warzywny. Zazwyczaj sprowadza się to do soku grejpfrutowego i marchwiowego. Witaminy sprawiają, że całe wyglądamy lepiej – skóra, włosy, paznokcie po kilku dniach stają się piękniejsze. Grejpfrut usuwa toksyny z organizmu i ma świetne działanie odchudzające. O zbawiennym działaniu marchwi na kolor skóry nie muszę chyba w ogóle wspominać. Nigdy nie miałam tak brzoskwiniowej skóry, jak wtedy, gdy mama w dzieciństwie wciskała mi soki marchwiowe. Znowu tak chcę! Nie wspominając już o energii, której dzięki dostarczeniu organizmowi odpowiedniej ilości witamin, będzie więcej, a nic tak dobrze nie robi na urodę jak dobry humor i chęć do życia! Więc dziewczyny – wyciskarki i sokowirówki w ruch! Warto…

    Detoks!
    Dawniej myślałam, że jak ktoś szczupły, to zdrowy. Nic bardziej mylnego. Organizm pełen toksyn, zakwaszony funkcjonuje bardzo źle. Działa to nie tylko na urodę, ale też na ogólne samopoczucie i kondycję organizmu.. Gdy więc jemy mało, ale nie unikamy półproduktów, czy jedzenia zakwaszającego organizm, jak mięso, biała mąka, kawa, czarna herbata, czy cukier, możemy być szczupli, ale co tu dużo ukrywać… niezdrowi. Prędzej czy później wyjdzie to nie tylko w braku energii, ale też w kiepskiej cerze, włosach bez połysku, zwiększonym wypadaniu włosów i wszystkich tych wyjątkowo niepożądanych rzeczach.

    Ruch to zdrowie… i uroda!
    I nie mówię tutaj o takim typowym, modnym teraz byciu fit, chodzeniu na siłownię itp. To już kwestia upodobań i wytrwałości, by regularnie stawiać się na treningach. Chodzi mi bardziej o ruszenie się z domu. Cera, która zmęczona jest klimatyzowanymi, czy ogrzewanymi pomieszczeniami jest szara i zmęczona, pozbawiona blasku. Wyjście na spacer, czy przejażdżka rowerem mogą tu zdziałać cuda! Dotleniajmy się na wiosnę!

    Kosmetyki naturalne
    Nic tak na mnie nie działa, jak naturalne kosmetyki. Okazują się zbawienne i likwidują wszystkie moje problemy urodowe, którymi od lat byłam dręczona pod koniec zimy i na początku wiosny. Już Wam sporo pisałam o tym, jak niezbędne w naszym domu, w pielęgnacji dla całej rodziny, stały się olej kokosowy i masło shea. Teraz mam kilka nowych hitów.
    Największy to afrykańskie czarne mydło. Wytwarzane właśnie z masła shea, oleju kokosowego, oleju palmowego i popiołu ze strąków kakaowca jest w 100% naturalne. Fantastycznie radzi sobie z suchą, problematyczną skórą. Używam go do mycia rąk, które w tym okresie w roku zawsze mam bardzo przesuszone, ale też do mycia całego ciała. Jest niezastąpione!
    Drugi hit to oleje kosmetyczne! Żaden krem tak nie zregenerował mojej cery, jak oleje. Najbardziej mi bliskie to olej konopny i olej tamanu, bo są świetne na przebarwienia, z którymi się zmagam i fantastycznie rozświetlają cerę. Oleje wcieram też w końcówki włosów i dodaję do kąpieli, zamiast balsamu. Jeden produkt potrafi zastąpić wiele innych i to kolejny ogromny plus.

  107. 9 kwietnia 2016 at 20:45

    Zimą nie jest łatwo być piękną i fit. Nie oszukujmy się, trochę mniej dbamy o zdrowe odżywianie, bo jak zimno to i ma się ochotę na jakieś „cięższe” jedzenie, a nie same owocki i sałateczki… Mniej ruchu, bo komu by się chciało codziennie spacerować na mrozie, lepiej wozić się autem. Z pielęgnacją też czasem jesteśmy na bakier, bo fryzura i tak pod czapką, a kiepskiej cery spod grubego szala aż tak nie widać. Ale przychodzi ona… Wiosna! I chcemy znowu być piękne i tryskające zdrowiem. Ja też chcę. Więc się staram. W jaki sposób?

    Pamiętajmy! Zima to jeden z największych wrogów naszej skóry – narażona na zimno, mróz, nielubiany chłód, może szybko ulec podrażnieniu, wysuszeniu czy nawet pękaniu naskórka. Mój sposób regeneracji na skórę i paznokcie po zimie to regularność! Nie można o skórę czy paznokcie zadbać raz i już – kompleksowa pielęgnacja wymaga cierpliwości i systematyczności. Odkąd pamiętam, zawsze stawiam na delikatny peeling, subtelny manicure oraz nawilżanie – płytek paznokcia i skórek olejkiem lnianym lub argonowym, dłoni – kremem silnie regenerującym i nawilżającym, ciała olejkami migdałowym i kokosowym, a buzi kremami do skóry suchej i wrażliwej przeznaczony do aplikacji w niskich temperaturach. Warto pamiętać, że kobiece ciało to nasza największa wizytówka, a ich pielęgnacja powinna być regularna i niezwykle uważna – wtedy nawet zimowe chłody nie będą nam straszne!

  108. 9 kwietnia 2016 at 20:26

    Peelinguję kawą, nawilżam olejem kokosowym i nawilżam wodą od środka 🙂

  109. 9 kwietnia 2016 at 19:01

    Ja dbam o moja skórę całą zimne. Lecz na wiosne trzeba o nią zadbąc bardziej ! . Moim sposobem to cukier z kawą jako pilling. Następnie robie miksture mojej mamy. Oliwę mieszam z sokiem z cytryny/ pomarańczy dodaje „wodę”, któa zostaje po oliwkach i wmasowywuje. Dokładnie spłukuje i przez kilka minut robie masaz calego ciała z urzyciem balsamu Neutrogena ! EFEKT CUDOWNY.
    Czekam na opaleniznę i mam nadzieje że moja skóra będzie mi wdzięczna za cały rok rozpieszczania

  110. 9 kwietnia 2016 at 16:32

    Odpowiedź jest prosta. Nie regeneruję skóry po zimie, bo dbam o nią cały rok. Głęboko nawilżające i odżywiające żele pod prysznic, balsamy i olejki sprawiają, że moja skóra wygląda promiennie każdego dnia.

  111. 9 kwietnia 2016 at 13:17

    Zima zdecydowanie daje się we znaki naszej skórze. Podrażniona warunkami atmosferycznymi i grubą warstwą ubrań, bez dostępu do słonecznych promieni i poddana wysuszającym klimatyzacjom i ogrzewaniom skóra wręcz błaga o solidną dawkę regeneracji gdy tylko pierwsze oznaki wiosny pojawiają się na horyzoncie. Staram się dbać o skórę przez cały rok – również wtedy kiedy osłaniam ją warstwami ubrań, by oszczędzić sobie panikowania na kilka dni przed moim debiutem w szortach. Przede wszystkim dbam o odpowiednie odżywianie. Warzywa, owoce, pełnowartościowe białko, produkty pełnoziarniste i zdrowe tłuszcze w postaci olejów bogatych również w witaminę E wspomagającą skórę są podstawą mojej diety. Nie stronię od zielonych smoothie które jako solidna dawka antyoksydantów chronią organizm przed wolnymi rodnikami a tym samym skórę przed wpływem procesu starzenia. Wraz z przyjściem wiosny przeprowadzam krótką kurację oczyszczającą pijąc warzywno -owocowe soki by usunąć z organizmu nagromadzone zimą toksyny. Pije spore ilości wody i ziołowych herbat by zachować odpowiedni poziom nawilżenia skóry również od środka. Zrogowaciały naskórek, przesuszona skóra i cellulit to główne efekty zimowego lenistwa. Dwa razy w tygodniu peelinguję skórę pod prysznicem przy pomocy domowego peelingu z oliwy z oliwek wymieszanej z cukrem i żelem pod prysznic. Raz w tygodniu nakładam stworzone przez siebie serum z fusów po kawie (świetnie zwalczają cellulit), oliwki dla dzieci i cynamonu wymieszanych ze sobą i tworzących konsystencję gęstej papki. Nakładam ją na uda, pośladki i brzuch, owijam się spożywczą folią, otulam ciepłym kocem i pozwalam sobie na godzinkę relaksu. Po tym czasie zmywam dokładnie mieszankę i lekko poszczypując skórę wklepuję w nią krem antycellulitowy. Niesamowity efekt wygładzenia widoczny jest już właściwie przy pierwszym użyciu. Każdego dnia wklepuję w skórę, dłonie i stopy balsam mocno nawilżający i regenerujący. Długie dodatkowo wysuszające kąpiele zamieniam na naprzemienny ciepło- zimny prysznic pobudzający krążenie, ujędrniający skórę i redukujący cellulit. Po prysznicu masuję skórę szczotką z naturalnego włosia i nigdy, ale to nigdy nie zapominam o wklepaniu balsamu. Po prysznicu skóra ze zdwojoną siłą chłonie bogactwo zawartych w nim składników – szkoda więc byłoby zaprzepaścić okazję do solidnego odżywienia i nawilżenia jej. Raz na jakiś czas wcieram w skórę mieszankę olejków – kokosowy, rycynowy, olej z wiesiołka i olej arganowy. Pozostawiam na skórze, aż do wchłonięcia ciesząc się efektem idealnie nawilżonej i odżywionej skóry. I jeszcze jeden ważny element wiosennej regeneracji – nie pozwalam zwieść się tylko niepozornie wyglądającym, nieśmiało docierającym promieniom słonecznym. Początek wiosny to czas kiedy zaczynam intensywną ochronę przed destrukcyjnym wpływem na skórę promieniowania słonecznego!

  112. 9 kwietnia 2016 at 13:09

    W jaki sposób regenerujesz skórę po zimie?

    Po pierwsze-nawilżanie to podstawa! Nie wyobrażam sobie po prysznicu nie wysmarować mojej skóry balsamem, codziennie staram się dostarczać jej jak najwięcej cennych składników.
    Po drugie-peeling. Przynajmniej 2 razy w tygodniu peelinguję nogi, pupę i ramiona. To bardzo ważny proces-dzięki niemu skóra staje się gładsza, a drogocenne substancje lepiej się wchłaniają.
    Po trzecie-odpowiednia dieta. Fast-foody jem od święta, a codziennie żywię się warzywami i mięchem oraz różnymi orzechami, zawierającymi oleje roślinne.

  113. 9 kwietnia 2016 at 12:47

    Z Neutrogeną moja skóra nie wymaga regeneracji po zimie. Jest niezastąpiona!

  114. 9 kwietnia 2016 at 12:01

    Najlepszym sposobem n regenerację skóry po zimie (stosowane ze 100 % skutecznością od lat)jest:
    -dbanie o to żeby była zawsze czysta
    -daje jej mnóstwo wiosennych promieni słońca(długie spacery,praca w ogrodzie)
    -staram się nie denerwować bo to skórze bardzo szkodzi.Polecam obserwowanie budzącej się do życia przyrody.Wtedy skóra wręcz ”rozkwita”razem z pierwszymi wiosennymi kwiatami 😉

  115. 9 kwietnia 2016 at 11:37

    Moja pielęgnacja po zimie opiera się na naturalnych sposobach, bez ingerencji chemicznych substancji, które mogą podrażniać skórę. Jednym z istotnych elementów mojej pielęgnacji skóry jest nawilżanie, dlatego staram się stosować różnego rodzaju oleje np.: olej kokosowy, olej jojoba czy masło shea. Wysuszona skóra po okresie zimowym potrzebuje peelingu, który usunie martwy naskórek, dlatego stosuję peeling kawowy z miodem i olejem kokosowym, który nie tylko sprawi, że moja skóra będzie gładka i miękka, ale również doskonale wpływa na proces redukcji cellulitu.

  116. 9 kwietnia 2016 at 11:06

    Plagiatttttttttt!!!! widzę mój wiersz do konkursu, ojjjj nieładnie !!!! mam nadzieję, że będzie coś z tym zrobione !!!!

    Na przyjście wiosny swoje ciało przygotowuję,
    Odpowiednią pielęgnację dla skóry serwuję.
    Odżywienia, nawilżenia i regeneracji ona potrzebuje,
    Po moich zabiegach pięknie się prezentuje.
    Przede wszystkim martwy naskórek usuwam dokładnie,
    Aby skóra wyglądała ładnie.
    Peelingi i maseczki rozświetlające do cery stosuję,
    Moją skórę energicznie masuję.
    Wcieram w nią codziennie balsamy i kosmetyki ujędrniające,
    Pomarańczową skórkę likwidujące.
    Nabiera ona wtedy blasku i koloryt swój zmienia,
    W promienną się przemienia.
    O kremach z filtrami do twarzy nie zapominam wcale,
    Bo chcę ładną cerę mieć stale.
    Od wewnątrz swoje ciało nawilżam i odżywiam,
    Więcej warzyw i owoców zjadam, za nimi wręcz przepadam.
    Biegam, dotleniam się i dużo spaceruję,
    Ćwiczę systematycznie, wspaniale potem się czuję.
    Unikam używek, piję dużo soków i wody,
    A to wszystko robię dla swojej urody.
    Masaże ciała wykonuję, one ukrwienie poprawiają,
    Moją skórę znakomicie ujędrniają.
    Domowe Spa także stosuję,
    Świetnie przy tym się relaksuję.
    Oprócz tego jeżdżę na rowerze i ciało swe modeluję,
    Zbędne gubię kilogramy, to naprawdę skutkuje.
    Wiosną bardziej o ciało i sylwetkę swoją dbam,
    Naprzemienny prysznic stosuję, ciało zgrabne mam.
    Aby piękną i zdrową skórę zachować,
    Wiele godzin snu trzeba jej dawkować.
    Po wszystkich zabiegach pielęgnacyjnych
    Moja skóra i ciało do wiosny są przygotowane,
    Zadbane, bo odpowiednio zregenerowane.

    Nie ma Pani praw autorskich do tego wiersza!!!!!!!

    • 16 kwietnia 2016 at 20:43

      Nie ma co kłamać jestem leniuszkiem a po zimie to już totalnie nie mam ochoty na nic ,co jest dziwne bo przecież wiosna i trzeba ruszyć z kopyta.. Dlatego nie stosuje systematycznie peelingów, maseczek ani kosmetyków ujędrniających bo zabiera mi to za dużo czasu :p Ja piję bardzo dużo wody za co moja skóra jest mi wdzięczna . Oczywiście jestem leniuszkiem ale jestem też kobietą dlatego staram robić sobie raz a jakiś czas moje takie domowe spa wtedy funduję mojej skórze same przyjemności i właśnie wtedy mam czas na peelingi , olejowanie , masaże i tym podobne . A zazwyczaj po prysznicu smaruję się olejem kokosowym i tyle 😉

  117. 9 kwietnia 2016 at 08:44

    Ja stosuję pomadki ochronne oraz balsamy i masła do ciała, stosuję też różne kremy do rąk, ponieważ mam bardzo szorstkie i wysuszone dłonie, jednak żaden nie wyleczył ich do końca…

  118. 9 kwietnia 2016 at 07:30

    Tak naprawdę wstyd się przyznać ,ale bardzo zaniedbałam pielęgnację mojej skóry.Niestety, przez brak czasu i brak systematyczności, moja skóra jest nie w nieciekawej kondycji.Teraz ,muszę bardzo się starać by wróciła do dobrego stanu.Staram się regularnie ją złuszczać ,poprzez peeling,oraz intensywnie ją nawilżać.Przykładam również wagę, do tego co wędruję na mój talerz,ponieważ zdaję sobie sprawę ,że ma to duży wpływ na kondycję skóry.Nawadniam organizm od „środka” poprzez picie dużej ilości wody mineralnej.

  119. 9 kwietnia 2016 at 05:52

    Koniec zimy – koniec udręki (czy ktoś jeszcze ma to samo, co ja?). Skórze nie muszę wiele pomagać – wydaje się, że mamy podobne poglądy na wiosenną zmianę pogody. Kosmetyki zaczynają cieszyć podwójnie. I nareszcie z przyjemnością regeneruję ją też od wewnątrz – spacery na świeżym powietrzu i pojawiające się świeże warzywa zachęcają do dbania o siebie. Poza tym, skóra jest kobietą i lubi się od czasu do czasu ,,pokazać światu” – a jak miałaby zrobić to w zimie?

    Skórze od razu jest lepiej, kiedy można zdjąć kilogramy swetrów, szalików, czapek i zimowe buciory. Wreszcie nic nie drapie i ociera, a skóra swobodnie oddycha. Powiedzmy sobie szczerze – też wolę lekkie ubrania i ciekawe buty niż monotonne zimowe ,,ogrzewacze”.

    Skóra rąk po odsłonięciu nie robi się czerwona i sucha w pięć minut. Wiosną nakładam krem odżywczy i dłonie są piękne. I wreszcie widać, jaki mam kolor lakieru.

    -skóra twarzy przypomina sobie powoli, co to zdrowy rumieniec, a nie niespodziewana fala czerwieni. Przyjemniej nałożyć krem nawilżający i zastanawiać się na jaki kolor szminki mam dziś ochotę, niż rozważać czym udobruchać naczynka i jaki kolor korektora je zamaskuje.

    -stopy nareszcie mogą się wychylić z zakrytych butów, i nie zostać zapomniane i zaniedbane. Wiosną złuszczająca maska i nawilżanie przynosi widoczne rezultaty, zamiast być walką z wiatrakami.

  120. 9 kwietnia 2016 at 02:11

    Po zimie skóra potrzebuje oczyszczenia, nawilżenia oraz odżywienia w celu oczyszczenia. W warunkach domowych stosuje peeling 2 razy w tygodniu natomiast poza domem korzystając z usług kosmetycznych stosuję zabieg mikrodermabrazi diametowej, która ma na celu złuszczenie martwego naskórka, dzięki czemu skóra staje się jaśniejsza oraz wyrównuje się jej koloryt. Nawilżanie mojej skóry w domu odbywa się za pomocą kremu z kwasem hialuronowym, który stosuje na noc. Natomiast odżywienie w domowych warunkach za pomocą maski algowej ze spiruliną, która wykazuje silny efekt rewitalizujący i jest w pewnym sensie detoksem da skóry odtruwa skórę a tak, że ją napręża działając liftingująco.

  121. 9 kwietnia 2016 at 01:51

    Po zimie regeneruję skórę – przede wszystkim – poprzez jej intensywne nawilżanie. Pamiętam o tym, by dostarczać organizmowi odpowiednią ilość płynów każdego dnia, bowiem ciało, a wraz z nim skóra, nawadnia się głównie od wewnątrz. Nic tak dobrze nie wpływa na naskórek, jak świeża woda z cytryną i kostkami lodu każdego ranka. Poza napojami, sięgam również po lekkie, płynne, wodniste kosmetyki do twarzy i ciała, które nie obciążają ich, gdy robi się gorąco i zaczynają pokazywać się pierwsze promyki Słońca. Używając ich – pamiętam o newralgicznych miejscach: skórze pod oczyma, policzkach, dłoniach oraz nadgarstkach, które to zimą mają tendencję do szybkiego odmrażania się i pękania, a wiosną i latem – wysuszania. Staram się utrzymać optymalny poziom ich nawilżenia, w okolicy oczu skupiając się na ujędrnieniu skóry i pobudzaniu jej do „napinania się”. Niekiedy korzystam z masaży limfatycznych twarzy, które nadają jej promienny, zdrowy wygląd. 🙂

  122. 9 kwietnia 2016 at 01:32

    Posiadam sucha skórę, ale tylko w wybranych miejscach, jak np. Łokcie, kolana, stopy.
    Jak o nie dbam i nawilżam? Jak mam wolny dzień to cały dzień chodzę ubabrana w kremie, jeśli idę do pracy lub szkoły wtedy potrzebny mi mocno nawilżający krem.
    Tyle. Cały sekret mojego nawilżania 🙂

  123. 9 kwietnia 2016 at 00:33

    Przede wszystkim odtruwam, oczyszczam po zimie cały organizm, żeby między innymi ciało i włosy były w lepszej kondycji i pełne blasku.
    Mam taką zupę, która oczyszcza organizm i odchudza przy okazji.
    Gotuję codziennie zupę : 15 dkg piersi kurczaka podsmażam szybko na oliwie, dodaję 3 ząbki czosnku oraz starte na jarzynówce marchew, pietruszkę, cukinię, pokrojoną czerwoną paprykę, 2 garści zielonej fasolki szparagowej i brokuł. Zalewam wrzątkiem; gotuję około 10 minut i mam pycha zupę,którą można jeść bez ograniczeń.
    Prócz zupy dużo wody mineralnej niskosodowej i wysokomagnezowej oraz każdego ranka sok z cytryny i żuję plasterek imbiru.
    Naprawdę widać i czuć poprawę w organizmie.
    Wierzę w orzechy i owies. Do jedzenia i zewnętrznie. Wcinam orzechy i płatki owsiane, pijam też napar ze słomy owsianej; a w słomie owsianej też się kapię i robię płukanki do włosów. Piję też herbatkę ze skrzypu polnego. I słomę owsianą i skrzyp piłam w związku ze swoją chorobą (nerki, autoagresja) ale okazało się to też dobroczynne dla włosów!
    Często przez przypadek odkrywa się wspaniałe zastosowania.
    I nawilżam skórę balsamem nawilżającym, brązującym, bo mam skórę o paskudnym odcieniu- jak to starzy nerkowcy. I czasami oliwą z oliwek, bo to i leczniczo i jako kosmetyk.

  124. 8 kwietnia 2016 at 23:29

    Mam skore bardzo sucha, ktora po zimie wyglada nie najlepiej. Pomagam sobie i ja regeneruje kapielami z oliwa z oliwek , moja skora jest nawilzona , aksamitna w dotyku . Wcieram rowniez w cialo oliwke arganowa . Nie pale, staram sie dobrze odzywiac poniewaz dbanie nie polega tylko na zewnatrz ale rowniez wewnatrz. Na wiosne stosuje detoks,pije zielona herbate i wiecej przebywam na swiezym powietrzu.

  125. 8 kwietnia 2016 at 23:16

    Uwielbiam używać balsamów do ciala-kilka razy dziennie się nimy balsamuje, dlatego, ze moja skóra jest bardzo sucha.

  126. 8 kwietnia 2016 at 23:14

    Na wiosnę jestem bardzo aktywna-kilka razy w tygodniu plywam, chodzę na crossfit, biegam codzienie, jeżdzę na rowerze. Podczas i po takich treningach moja skóra potrzebuje bardzo intensywnego nawilzenia, odzywienia-które daje Neutrogena!:-)

  127. 8 kwietnia 2016 at 23:02

    Mój sposób jest prosty jednakże trochę czasochłonny. Przez okres 4 tygodni co 2 razy w tygodniu kąpię się w kozim mleku, a następnie smaruję się dość grubą warstwą głęboko nawilżającą emulsją do ciała firmy Neutrogena lub Clinique.

    • 9 kwietnia 2016 at 18:26

      Ja kładę duży nacisk na całą pielęgnację i oczyszczanie ciała. Każda część ciała potrzebuje konkretnych składników i witamin.Po zimie często używałam kosmetyków tłustych lecz już teraz przekonałam się to nie jest zbyt dobry pomysł ciekawą koncepcią są różnego typu maseczki i produkty kremowe jak naprzykład neutrogena.Produkty tłuste nie regenerują skóry zwykłej ani tłustej są przeznaczone dla osób z skórą tłustą.Każda cera potrzebuję regeneracji szczególnie po zimie zmrożona skóra nie może być zaniedbana.POLECAM NEUTROGENE !!!!!

  128. 8 kwietnia 2016 at 22:50

    Po zimie jest wiosna i wszystko rozkwita;-) Ja również staram się dorównać „kroku” tej przepięknej porze roku. Aktywnie na świeżym powietrzu regeneruję swoje ciało aby sił nabrało,biegam, pływam na basenie, dużo warzywek i owocków zjadam a ciało szczupleje, ładnieje, skóra karnacji nabiera -także nie trzeba wiele by dobrze czuć się w swoim zregenerowanym po zimie ciele;-)))

  129. 8 kwietnia 2016 at 22:43

    Skórę na twarzy regeneruję poprzez peelingi, maseczki i kremy głęboko nawilżające. Staram się również regularnie robić masaż twarzy. Swoje ciało również peelinguję (polecam rewelacyjny peeling z fusów z kawy)i smaruję głęboko nawilżającymi balsamami. Dłonie również potrzebują regeneracji w związku z tym poddaję je kuracji parafinowej. Dzięki tym wszystkim zabiegom moja skóra szybko wraca do formy 🙂

  130. 8 kwietnia 2016 at 22:37

    Minęła zima i zbliżają się wakacje! A to znaczy, że nadszedł czas na skóry regenerację! Wzmożoną pielęgnację pora zastosować, ciało po mroźnych szaleństwach ratować. Więc wiosną stawiam na kosmetyki bogate w olejki, gdyż są dla zmęczonej skóry najlepsze dobrodziejki. Nie zapominam także o zbilansowanym odżywianiu oraz w witaminy i minerały diety uzupełnianiu.

  131. 8 kwietnia 2016 at 22:32

    Powiem szczerze,że najlepsze jest „Jelenie mydło”. Używam go, jest bez różnych dodatków. Po takim myciu skurara jest napięta, ale przez chwilę. Nakładam delikatny tłusty krem, a moja tważ wyglonda potym biała,delikatna, olśniewająca.

  132. 8 kwietnia 2016 at 21:58

    Peeling, głębokie nawilżanie i skóra jest gotowa na Słońca spotkanie 🙂

  133. 8 kwietnia 2016 at 21:51

    skórę po zimie regeneruję długimi kąpielami z solą do kąpieli oraz rozmaitymi specyfikami do ciała

  134. 8 kwietnia 2016 at 21:19

    Po zimie ma skóra w zrozpaczonym jest stanie
    Boleśnie zniosła z balsamami rozstanie
    Gdyż całą zimę w ciąży byłam
    I dopiero w połowie lutego urodziłam
    Kosmetyki wszystkie mnie uczulały
    I źle na samopoczucie me wpływały
    Więc jak można się domyślić
    Teraz muszę się nieźle wysilić
    By skórę do ładu doprowadzić
    I nie musieć w lato w worku chodzić
    Skóra sucha, szorstka i zniszczona
    Na słońce jest bardzo narażona
    Więc się zakrywać będę musiała
    Bym jeszcze bardziej nie cierpiała
    Teraz peelingi i balsamy z rozwagą stosuję
    Więc mam nadzieję że się wykuruję
    Do lata jeszcze trochę czasu mam
    I myślę że niebawem problem ten pożegnam.

  135. 8 kwietnia 2016 at 20:54

    Ja używam substancje nawilżające – kwas hialuronowy, proteiny jedwabiu czy gliceryna, która utrzymuje się w skórze przez długi czas, przyciągając wilgoć z powietrza. Cennym składnikiem są algi morskie – wykazują zdolność odnowy naskórka, wzmacniają ściany naczyń w skórze, poprawiają jej koloryt. Natomiast oleje – arganowy, makadamia, z awokado, ogórecznika, rokitnika czy masło karité – nie tylko zatrzymają wilgoć w naskórku, ale również dostarczą wielu witamin i cennych kwasów tłuszczowych.
    :):)

  136. 8 kwietnia 2016 at 17:53

    Jestem posiadaczką skóry suchej, co niestety po zimie nie wygląda za estetycznie. Pierwszy krok to złuszczanie za pomocą delikatnych peelingów, często wybieram te, które są już żelami pod prysznic.Naprzemiennie używam silnie nienawadniający balsamów oraz oleju kokosowego, który doskonale koi i nawilża skórę.Poza tym piję koktajle owocowo warzywne, przez co dostarczam składników mojej skórze także od wewnątrz!

  137. 8 kwietnia 2016 at 16:04

    Za oknem połacie zieleni i słońce radosne,
    swoim zmysłem kobiecym wyczuwam piękną wiosnę,
    ale mimo szczęścia, że ta pora nadchodzi,
    że w końcu będzie więcej grzać! A dużo mniej już chłodzić… 😉
    To czuję w duszy lekką tremę, jednak do pokonania!
    Jest wszak tyle rzeczy do przygotowania!
    Jedną z najważniejszych jest moja droga skóra,
    którą trzeba przygotować po tym jak panowała królowa pór roku ponura!
    Dlatego po zimie, która zostawiać lubi ślady
    trzeba stosować pewne, stanowcze lecz cudne zasady!
    Cera wołała o pomoc przez temperatur zmiany
    dodatkowo rozciągnięcia… przez dodatkowe kilogramy! 🙁
    Ale ja już walczę! Mam swoje kobiece sposoby
    Wystarczą płatki owsiane, miód i troszeczkę wody
    Potem dodaję cytrynę i trochę ciepłego mleka
    i domowy peeling na moją zmęczoną skórę już czeka!
    Moją kochaną skórę wysuszyła okrutna zima,
    dlatego nie zapominam o kremach i witaminach!
    Gruboziarniste peelingi do twarzy już są zbyt mocne,
    ale jest jedna część ciała, co wzbudza koszmary nocne!
    To suche, pęknięte pięty i zmęczone po zimie stopy
    w takim przypadku ten peeling zrobi kawał dobrej roboty!
    Skóra na całym ciele będzie przygotowana,
    nadejdzie kochana wiosna – jestem uradowana!

  138. 8 kwietnia 2016 at 15:19

    Mój sposób to, po pierwsze, basen. Znam co najmniej 10 ćwiczeń z zakresu water aerobics i sądzę , że to jest skuteczniejsze i zdrowsze, niż ograniczenie wolności , mam na myśli diety cud i catering dietetyczny.Nasza skóra lubi ruch. Ruch , a szczególnie ten w wodzie sprawia, że nasza skóra powraca do normy dość szybko długiej zimie…
    Po drugie, sauna . Kojące i regenerujące działanie sauny już odkryły kobiety w Skandynawii. Spróbowałam, działa. Skóra jest wygładzona i zregenerowana . Sauna leczy i regeneruje nie tylko skórę, ale również i duszę….

  139. 8 kwietnia 2016 at 15:19

    Moją regenerację skóry po zimie wspomagam naturalnymi olejkami. Olejek arganowy mieszam z balsamem do ciała. Często wklepuję sam olejek szczególnie teraz kiedy mój brzuszek rośnie, a ja z natury mam suchą i wrażliwą skórę 🙂

  140. 8 kwietnia 2016 at 15:19

    Przez ostatnie miesiące przeszłam prawdziwą walkę ze swoją skórą, by odzyskała ona dawną miękkość. Zmieniłam w swojej codziennej pielęgnacji praktycznie wszystko. Zwykły balsam pod prysznic i do ciała, musiałam zamienić na produkty apteczne. Do tego na przesuszone miejsca codziennie musiałam nakładać tłustą maść z witaminą A i E. Przy codziennej pielęgnacji towarzyszył mi również krem do rąk oraz balsam do ust z Neutrogeny.
    Powoli moja skóra dochodzi do siebie, a ja stopniowo zaczynam odstawiać produkty apteczne, na rzecz przystępniejszych cenowo i pod względem dostępności produkty. Zestaw z Neutrogeny pomógłby mi na pewno w zachowaniu dobrej kondycji skóry i zapobiegłby nawrotom przesuszonych plam.

  141. 8 kwietnia 2016 at 14:49

    Staram się regularnie nawilżać dłonie, aby regeneracja po zimie była przyjemna 😉

  142. 8 kwietnia 2016 at 14:34

    Przede wszystkim dbam o odpowiednie nawodnienie organizmu- dzień zawsze zaczynam od szklanki wody z cytryną. 🙂 Staram się wypijać około 1,5 litra wody mineralnej. Każdego dnia jem dużo warzyw i owoców dzięki czemu moja skóra wygląda naprawdę ładnie. Regularna aktywność fizyczna również pozwala mi na utrzymanie skóry w dobrej kondycji. Dobre kosmetyki nawilżające moją dość wymagającą (bo wrażliwą i skłonną do podrażnień) skórę zapewniają mi poczucie komfortu i dopełniają całej reszty zabiegów o to by skóra prezentowała się jak najlepiej.

  143. 8 kwietnia 2016 at 13:53

    Witam.o to moje 4 sposoby na regeneracje skóry po zimie:
    1.Odświeżenie cery-Złuszczam stary naskórek.Regularnie stosuje peelingi, najlepiej te zawierające naturalne składniki np. drobinki orzechów lub migdałów.
    2.Zmiana kremów-Odkładam na bok ciężkie, tłuste kremy, które stosowałam przez całą zimę, sięgam raczej po lekkie kremy nawilżające i regenerujące.
    3.Stosuje maseczki regenerujące-Stymulują one odnowę komórkową i bardzo szybko przynoszą efekty.Moja ulubiona maseczka to maseczka z banana zmieszanego z kilkoma kroplami oliwy z oliwek.
    4.Krem z filtrem-Gdy zabłysną pierwsze promyki wiosennego słońca nie zapominam o kremie z filtrem.

  144. 8 kwietnia 2016 at 13:22

    Mój sposób na regenerację skóry po zimie:
    1. ODPOWIEDNIA DIETA- racjonalne odżywianie i odpowiednio nawadnianie organizmu jest bardzo ważne, do tego więcej witaminy A i E
    2. ĆWICZENIA- ruch to samo zdrowie, skóra wtedy staje się jędrniejsza
    3. PEELINGI- stymulują skórę do odnowy i poprawiają jej koloryt
    4.NAWILŻANIE-każdego dnia stosuję kremy i balsamy nawilżające, stanowią one barierę przed zanieczyszczeniami ze środowiska.

    SUKCES OSIĄGNIEMY POPRZEZ SYSTEMATYCZNOŚC, A TAKŻE WIELOKIERUNKOWE DBANIE O NIĄ, ORAZ UNIKANIE CZYNNIKÓW KTÓRE JEJ SZKODZĄ TAKICH JAK NP MAŁA ILOŚĆ SNU.

    POZDRAWIAM

  145. 8 kwietnia 2016 at 13:03

    Moim najlepszym sposobem na regenerację skóry po zimie jest codzienna pielęgnacja balsamem z serii Neutrogena, raz w tygodniu dobry piling z fusów kawy (polecam) i oczywiście odpowiednie nawilżenie od środka czyli dużo wody i owoców.

  146. 8 kwietnia 2016 at 13:01

    Mój sposób na regenerację skóry po zimie może wydawać się długi i żmudny ale tak naprawdę nie jest wcale trudny! Zaczynam od peelingu całego ciała, pomaga mi przy tym szorstka gąbka mała. Później w wannie z olejkami moczę się dłuższą chwilę, często sobie tę kąpiel czytaniem magazynu umilę. Następnie przychodzi czas na balsamowanie, czyli wysuszonej skóry ratowanie! Po całej łazience piękny zapach się roznosi, na mojej skórze jak mgiełka również się unosi. Na koniec pielęgnacji na stopy i dłonie regeneracyjne kremy nakładam i zaraz wygodnie do snu się układam. Moje ciało następnego dnia mi podziękuje, a ja dzięki takiej pielęgnacji wyższą samoocenę zyskuje 🙂

  147. 8 kwietnia 2016 at 12:36

    Peeling z kawy (fusy z kawy mieszam z żelem pod prysznic bądź mydłem w płynie) dwa razy w tygodniu i koniecznie dwa razy dziennie krem nawilżający na twarz 🙂 Chętnie przetestuje wasz 😉

  148. 8 kwietnia 2016 at 12:17

    Staram się dbać o moją skórę przez cały czas niezależnie od pory roku, ale po zimie poświęcam jej więcej uwagi niż zwykle. Aby była gładka i jędrna, zdrowo się odżywiam, ćwiczę i piję dużo wody. Przychodzi także czas na zwiększoną aktywność fizyczną. Na koniec używam kosmetyków, przede wszystkim peelingu i balsamu regenerującego, które pozwalają mi cieszyć się piękną skórą każdego dnia.

  149. 8 kwietnia 2016 at 11:59

    Moim sposobem na regenerację skóry po zimie jest wyjazd w ciepłe kraje. Co roku spędzam moje wakacje w marcu. Wtedy kiedy moja skóra najbardziej potrzebuje odżywienia i promieni słonecznych to nagradzam ją pobytem w ciepłym wilgotnym klimacie.

  150. 8 kwietnia 2016 at 11:47

    Żeby zadbać o skórę po zimie nie wystarczą pilingi, maseczki, kremy i zabiegi… Ja stawiam na regenerację od środka. Sport, ruch, bieganie – to jest mój sposób. Uwielbiam kiedy endorfiny uderzają mi do głowy i dają energię, radość życia. To widać również na zewnątrz. Kremy i pilingi tylko pomagają regenerować moje ciało. 😉

  151. 8 kwietnia 2016 at 11:40

    Po zimie to już nie ma czego ratować, w lato mam skórę suchą jak pustynia Gobi a w zimie zastyga ta suchość jak wieczna zmarzlina. Ciężko cokolwiek zmienić i ruszyć, aby obecny stan mojej skóry stał się gładki jak aksamit. Prawdę mówiąc nie używałam jeszcze Nautrogeny, może to jest recepta na moją sypiącą się skórę, która z bliska wygląda jak pustynia Ilasta. Pozdrawiam

  152. 8 kwietnia 2016 at 10:52

    Przede wszystkim staram się dbać o skórę przez całą zimę, ponieważ suche powietrze i niskie temperatury dają się jej we znaki. Chronię więc ją i nawilżam, a gdy przychodzi wiosna staram się ją obudzić odpowiednimi zabiegami i pielęgnacją, aby stała się jędrna, świeża i świetlista. Częściej wykonuję peelingi ciała, twarzy, ale również ust. Uwielbiam aromatyczne kąpiele, a po nich rozpieszczanie mojej skóry odżywczymi balsamami, które ją rewitalizują i sprawiają, że staje się gładka i elastyczna. Szczególną uwagę przykładam do dłoni, bo zadbane dłonie to wizytówka każdej kobiety. O skórę staram się również dbać od środka poprzez wiosenną dietę i więcej ruchu na świeżym powietrzu.

  153. 8 kwietnia 2016 at 10:43

    Peeling ! Mam bezgraniczne zaufanie do tego zabiegu. Po peelingu moja skóra jest dopieszczona i….domaga się więcej!Stosuję balsam do ciałai … moja skóra nabiera odcienia świeżej brzoskwini, dziękują mnie w taki sposób za rozpustę… Po drugie, zielona herbta!Nie zapominam o tym magicznym środku czyniącym cuda w regeneracji mojej skóry po zimie.Piję bezkarnie w dużych ilościach. Wierzę w to , że skóra powinna być odpowiednio regenerowana i nawilżana również od środka, co daje widoczne efekty.

  154. 8 kwietnia 2016 at 10:33

    Moja regeneracja jest bardzo prosta ale długotrwała. Nawilżam skórę wszelkimi olejkami, masłami do ciała. Natomiast usta regularnie nawilżam balsamem.

  155. 8 kwietnia 2016 at 08:29

    Po zimie regeneruję skórę serią kosmetyków NEUTROGENA 🙂

  156. 8 kwietnia 2016 at 00:39

    Zdrowa skóra po zimie to kobiece jest marzenie,
    By jej nie pożarło życie, czas zaufać Neutrogenie.
    A więc Neutrogenie cała się oddaję,
    I po zimie piękniejsza z dnia na dzień się staję,
    Do tego masuję, nacieram, pilinguję,
    Mam nadzieję, że do lata tak się wyszykuję,
    Że na słonku na plaży nie będzie nic a nic
    Widać śladów zimy i w bikini hyc.

  157. 7 kwietnia 2016 at 17:35

    Skóra po zimie jest bardzo sucha, szorstka, szara i nie odżywiona. Ważnym etapem przed eksponowaniem ciała na słońcu jest peeling pod prysznicem. Może być wykonany z pomocą kosmetyku lub z wykorzystaniem fusów z kawy. Następnie przyda się głęboko nawilżający balsam lub masło do ciała, aby ją nawilżyć i zregenerować. Trzeba dołożyć również częste spacery i aktywność fizyczna (moim ulubionym miejscem jest siłownia „pod chmurką”. Na koniec trochę pozytywnego myślenia i wiosna nadejdzie w szybkim tempie.

  158. 7 kwietnia 2016 at 14:19

    Ja o skore dbam kupujac balsamy letnie lub kremy po ktorych skora jest gladka i lekka w dotyku 😉

  159. 7 kwietnia 2016 at 13:16

    W zimie na naszą skórę działa z jednej strony zimny wiatr, mroźne powietrze z drugiej – jest narażona na wysuszenie przez klimatyzację i ogrzewanie… Dlatego budząc się na wiosnę z zimowego snu po pierwsze – wstaję z łóżka prawą nogę i witam dzień z szerokim uśmiechem, o takim: Uśmiech jest dobry na wszystko, na zmarszczki też…wygładza i odmładza, a do tego jest śmiesznie tani. Następnie sięgam po butelkę wody mineralnej, dzięki której nawadniam skórę od wewnątrz, od wewnątrz ją także odżywiam pysznymi witaminami i minerałami, zbilansowaną dietą. Nawilżonej i odżywionej skórze łatwiej się zregenerować. Kiedy już dostanę się do łazienki, szybciutko zmywam ze skóry bezalkoholowym żelem resztki snu, wklepuję w nią krem nawilżający i z filtrem UV, bo przecież nie chciałabym, aby słońce dodało mi lat. Czasami też toruję im drogę maseczka bankietową, która w mig dodaje mi blasku…W ferworze walki ze zmarszczkami posiłkuję się także serum, które delikatnie wchłania się w moją skórę. Nie muszę chyba dodawać, że wybieram jedynie kosmetyki naturalne? Dzień mija, ja robię się coraz bardziej zmęczona, a ze mną – moja skóra, szczególnie ta na twarzy zdradza, że chciałabym już odpocząć – w końcu do tego służy wieczór, a za nim – noc…Tak więc po ciepłej kąpieli zmywam z twarzy wszelkie ślady minionego dnia, dokładnie usuwam makijaż i ponownie wklepuję przeciwzmarszczkowe serum oraz odżywczy krem. Czasami stawiam także na domowe, naturalne sposoby, jak np. peeling kawowo-oliwny lub samą oliwę w roli eliksiru wiecznej młodości, gładkości i jędrności skóry…Świetnie regeneruje, nawilża i pozwala zachować opalony koloryt… Ana koniec niezastąpiony, głęboki, odmładzający sen, w czasie którego moja skóra regeneruje się i odpoczywa. Pierwsze zmarszczki kiedyś i mnie odwiedzą, to pewne, ale póki co, pomimo całej mojej miłości do natury, czasami chciałabym sprzeniewierzyć się jej prawom i dla odmiany cofnąć dla mojej skóry czas…albo przynajmniej na chwile go zatrzymać i dłużej cieszyć się młodością i pięknem…

  160. 7 kwietnia 2016 at 13:15

    Aby zregenerować skórę po zimie (zgodnie z poradami Pani kosmetolog) będę systematycznie nawilżać swoją skórę i stosować odżywcze i „pyszne” maseczki na przesuszoną skórę twarzy. Dodatkowo postawię na regenerację od wewnątrz i zacznę pić soki wielowarzywne nie zapominając o… zawsze dobrym uśmiechu i pozytywnym nastawieniu, kierując buzię w stronę słońca – bo radość z życia jest w końcu najważniejsza! 🙂

  161. 7 kwietnia 2016 at 13:13

    Kiedy cała przyroda budzi się do życia, a słońce zaczyna nieśmiało wyglądać zza chmur to znaczy, że najwyższa pora zmienić zimową pielęgnacje skóry i pomyśleć o wiosennej regeneracji skóry, twarzy i ciała. Oto jak podarowuję sobie i swojemu ciału zastrzyk wiosennej witalności:
    – W pierwszej kolejności staram się zrzucić starą skórę, za pomocą odpowiednio zrobionego peelingu. Nie zawsze jednak udaje mi się wykonać ten zabieg w profesjonalnym gabinecie kosmetycznym, wówczas korzystam ze znanych mi i sprawdzonych receptur na peeling w domowym zaciszu. Jeden- dwa razy w tygodniu stosuję na przemian jeden z dwóch peelingów:
    – Peeling z płatkami owsianymi. Do 3 łyżek rozdrobnionych płatków owsianych dodaję 1 łyżkę miodu i soku z połówki cytryny. Mieszam dokładnie, po czym wstawiam do lodówki na 30 minut. Po wyciągnięciu dodaję 1 łyżkę mleka. Po wymieszaniu nakładam na oczyszczoną wcześniej dokładnie skórę twarzy. Masuję nad umywalką przez 5 minut. Pozostałość papki owsianej nakładam znów na twarz i pozostawiam na 15 minut. Po tym czasie zmywam letnią wodą.
    – Drugim rodzajem peelingu, który stosuję także na całe ciało jest peeling cukrowy. Do 2 łyżeczek cukru wlewam niewielką ilość wody, która pozwala mi na rozprowadzenie cukru na skórze. Masuję cukrem oczyszczoną wcześniej dokładnie skórę twarzy przez 5 minut, po czym zmywam letnią wodą.
    – Po zrzuceniu brzemienia warstwy zbędnego, zimowego naskórka sięgam po maseczkę nawilżającą domowej roboty- miodową lub selerową albo stosuję preparaty w postaci serum, które zawierają o wiele więcej substancji aktywnych. Poszukuję kremów, które w swoim składzie zawierają koenzym Q10, algi morskie, witaminy A, E i Coraz D-pantenol. W związku z tym, że nawilżaniu sprzyjają gliceryna, kwas hialuronowy, mocznik i polisacharydy, a naturalną ochronną barierę lipidową pomagają odbudować ceramidy i kwasy tłuszczowe wybieram więc preparaty, które zawierają jak najwięcej spośród wymienionych substancji.
    Wiosną oprócz stosowania lżejszego kremu staram się odchodzić od robienia pełnego makijażu, gdyż uważam, że skóra powinna oddychać i cieszyć się promieniami pierwszego słońca, ewentualnie fluid zastępuję kremem BB.
    – Aby uzyskać szybszą regenerację skóry po zimie, przywrócić jej naturalne bariery ochronne, a tym samym wydobyć naturalny blask cery po zimie do codziennego oczyszczania skóry stosuję emulsję micelarną, nie zawierającą mydła ani żadnych substancji drażniących.
    – W swojej wiosennej regeneracji nie zapominam o dłoniach i stopach, które także po zimie potrzebują szczególnej troski.
    – Wieczorem raz w tygodniu nalewam ciepłej wody do miski i moczę w niej stopy ok 10-15 minut. Do wody dodaję siemię lniane, lub zwykłą sól kuchenną. Następnie używam pumeksu, by złuszczyć nagromadzony naskórek, po czym na dobrze oczyszczoną skórę stóp nakładam grubą warstwę kremu odżywczego i bawełniane skarpetki, w których śpię całą noc.
    – Moim dłoniom także raz w tygodniu przygotowuję kąpiel w ciepłej wodzie z dodatkiem soku z cytryny, lub z mlekiem i miodem. Moczę je około 15 minut, następnie nakładam peeling cukrowy, po czym dokładnie go zmywam i nakładam krem nawilżający.
    – Zdaję sobie jednak sprawę, iż aby mieć piękną skórę po zimie, nie wystarczy tylko złuszczanie starego naskórka i stosowanie odpowiednich preparatów, konieczne jest też odpowiednie jej odżywianie od środka, a więc bardzo istotna jest racjonalna dieta. Staram się więc każdego dnia dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości wody, wypijam co najmniej 2 litry płynów, ale nie tylko pod postacią wody, ale także soków, herbatek ziołowych, koktajli owocowych. Swój dzień rozpoczynam od pożywnego, lekkiego śniadania, zazwyczaj przygotowuję bogaty w błonnik koktajl na bazie otrębów z dodatkiem banana, jabłek, pomarańczy i daktyli, a w ciągu dnia jeszcze częściej niż w zimie sięgam po owoce i warzywa. Mięso staram się zastępować rybami morskimi, które są cennym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3. Na moim stole znów zaczyna królować jakże lubiana przeze mnie i członków mojej rodziny sałatka grecka.
    – Wraz z nadejściem wiosny zwiększa się także zdecydowanie moja aktywność fizyczna, więcej czasu spędzam na świeżym powietrzu, spaceruję, biegam i jeżdżę na rowerze. Wszystko po to, aby móc w pełni cieszyć się z wiosny, a latem dumnie prezentować swoje ciało. By wydobyć uśpiony blask piękna, które we mnie drzemie.

  162. 7 kwietnia 2016 at 13:09

    Kiedy wiosna jest za pasem, moje ciało, moja skóra,
    Dodatkowych chce zabiegów, to nie może być chałtura.
    Rano kąpiel pod prysznicem, tam też ciała mego peeling,
    Potem wcieram dobry balsam, niech nikogo to nie zmyli.
    Bo to balsam jest pod prysznic, go nakładam i spłukuję,
    Po nim cała moja skóra, naturalnie połyskuje.
    Potem z twarzą moją muszę, zrobić coś co dla niej zdrowe,
    Bo czerwone mam naczynka, co na wiosnę im pomoże?
    To też nowość, co zdobyłam, on jest istnym wirtuozem,
    To krem BB jest co także na naczynka me pomoże.
    No bo wiosną jest wciąż chłodniej, muszę skórę swoją chronić,
    Aby cud efektów mych zabiegów bardzo szybko nie roztrwonić.
    Po kąpieli jest śniadanie, muszę z całą siłą stwierdzić,
    Że posiłek to, co daje, dużą porcję mi energii.
    Bardzo szybko mknę do pracy, oczywiście, że na pieszo,
    Z tego ciało moje całe i na wiosnę się ucieszy.
    W ciągu dnia mam wodną mgiełkę, ją używam kiedy mogę,
    By nawilżyć moją skórę ona świetnie mi pomoże.
    A wieczorem jest czas dla mnie. Dla mnie i mojego ciała,
    Wtedy ja mam SPA domowe, ono wiosną świetnie działa.
    Moc zabiegów ja stosuję, są dla ciała i dla skóry,
    Są wspaniałe, bo używam, kosmetyków, co z natury.
    Więc jest wtedy krem z olejkiem, w składzie co ma arganowy,
    Jest też maska, co nawilża, no bo z sokiem ogórkowym,
    Wreszcie serum, no bo przecież, me naczynka są czerwone,
    Ono świetnie mi pomaga, a wiec w mig znikają one.
    Wiosna to jest pora taka, co chłodniejsza jest, więc wtedy,
    Chcę czy nie chcę muszę działać, dla mej skóry tak, jak medyk.
    Moc zabiegów jest przed spaniem, by skórę regenerować,
    A żeby było przyjemnie, kąpiel w wannie lubię dodać.

  163. 7 kwietnia 2016 at 13:07

    Chyba nie ma bardziej oczekiwanej pory roku, niż wiosna. Wraz z jej pierwszym tchnieniem ziemia się odmładza, budzi do życia. Dlatego wiosną mam szczególne pragnienie, by być piękną. „Lustereczko, powiedz przecie … ” czasem jednak boję się tej prawdy.
    Gdy odpowiednio dbamy o skórę w zimie, chroniąc ją przed wiatrem i mrozem – nie musimy się bać „lusterkowej” prawdy. Jednak często prawda o naszym wyglądzie może się okazać bolesna. Skóra na twarzy stała się sucha, szorstka, straciła swoją aksamitność, ma niezdrowy szary odcień, oczy są podkrążone, a powieki sine. Należy zastosować nadzwyczajne środki w celu jej odmłodzenia. Nadzwyczajne – to znaczy szybkie i efektywne!
    Na początek proponuję maseczkę „rehabilitacyjną”: jedną łyżkę kefiru lub mleka zsiadłego wymieszać z łyżeczką miodu oraz łyżeczką płatków owsianych, dodać odrobinę soli. Mieszankę nanieść na twarz i szyję, po 20 minutach spłukać ciepłą, następnie chłodną wodą. Ta maseczka pomoże przywrócić skórze naturalny kolor, wzmocni ją. Podobne działanie wykazuje maseczka z miodu i żółtka. Natomiast żeby przywrócić skórze gładkość, aksamitność, usunąć zaczerwienienia, a nawet wygładzić drobne zmarszczki, polecam na noc przecierać twarz wywarem ze wspomnianych już płatków owsianych: 2 łyżki płatków zalewam litrem wody i gotuję10 minut. A piętnastominutowa kąpiel dla rąk w tym wywarze zmiękcza skórę, usuwa zaczerwienienia.
    Nie zapominam również o cudownych właściwościach owoców i warzyw. Talarki świeżego ogórka nakładam na powieki, zostawiam na ok. 15 minut. Sok z ogórka, jak wiadomo, ma działanie wybielające, można przecierać nim całą twarz, szyję i dekolt. Sprawdzają się również różnorakie maseczki ze startych owoców (np. jabłek, kiwi) wymieszanych z miodem. Nakładam maseczkę na 15 minut i przy relaksującej muzyce odpoczywam nie tylko ja sama, lecz także moja skóra.
    I niech nic nie powstrzyma mojego dążenia do piękna, jak nic nie jest w stanie powstrzymać nadchodzącej wiosny!

  164. 7 kwietnia 2016 at 13:05

    Nareszcie wiosna. Teraz w blasku cieplutkich promyków słonka chcemy być szczególnie piękne. Przez piękny wygląd jedni rozumieją piękne i zdrowe ciało inni za piękno mają, gdy te ciało jest ładnie opakowane ja jednak uważam iż nie szata zdobi człowieka i skupię się na ciele. Każda z nas ma swoje sposoby pielęgnacji i dbałości o swoją urodę. Wszystko uzależnione jest od naszych upodobań, podejścia do swojego ciała zasobności portfela, co w dobie kryzysu też jest ważne. Ale każda kobieta „chcąca” jest wstanie sobie ze wszystkim poradzić. Wszyscy wiemy, że najlepszym lekarstwem dla naszego ciała jest ruch na świeżym powietrzu nic innego tak optymistycznie i bojowo nie nastroi nas do walki o piękny wygląd. Nie mówiąc już o zbędnych kilogramach, które same gdzieś ulecą. Wybierzmy się więc na długi spacer tam, gdzie jest jak najmniej spalin samochodowych lub chociaż na kilkunastominutowe biegi w pobliżu domu. Aby nasze ciało mogło się łatwiej zregenerować, pozwólmy sobie na chwilę luksusu i wieczór tylko dla nas – włączmy ulubioną muzykę i zróbmy sobie aromatyczną półgodzinną kąpiel, która pomoże nam się odprężyć i wyciszyć. Następnie wmasujmy w skórę delikatnymi okrężnymi ruchami mleczko lub krem nawilżający i spędźmy resztę wieczoru tak, jak mamy na to ochotę. A teraz po zimie dbajmy przede wszystkim o skórę, która była narażona przez całe miesiące na działanie złych warunków atmosferycznych, należy jej się intensywne nawilżanie.
    Zanim do niego przystąpimy, musimy oczyścić cerę: delikatnym peelingiem kupionym w sklepie albo najprostszym domowym sposobem; przygotowując zaparzone płatki owsiane, którymi powoli masujemy twarz i szyję. Inny sposób na oczyszczenie to maseczka ze świeżego ogórka, który myjemy i kroimy na plasterki. Następnie rozprowadzamy na twarzy cienką warstwę jogurtu naturalnego, a potem na czole, policzkach i brodzie kładziemy kawałki ogórka. Po 20 minutach zdejmujemy je i zmywamy twarz letnią, przegotowaną wodą.
    Nasza skóra będzie nam niezmiernie wdzięczna i odpłaci się pięknym blaskiem, jeśli zaczniemy regularnie stosować maseczki nawilżające np. jedno żółtko mieszamy z łyżeczką miodu i octu jabłkowego i dodajemy ubite na puszystą pianę białko. Nakładamy maseczkę na twarz i szyję i po 20 minutach zmywamy letnią wodą. Pamiętajmy też o naszych dłoniach moim sposobem domowym to: Dłonie zanurzamy w miseczce z podgrzaną oliwą na 15-20 minut, a następnie zakładamy na noc bawełniane rękawiczki. Zabieg najlepiej wykonywać 1 -2 razy w tygodniu. Innym sposobem poprawienia wyglądu poszarzałej skóry naszych rąk jest zastosowanie maseczki rozjaśniającej. Wyciskamy sok z połowy cytryny, a następnie dodajemy łyżeczkę miodu i filiżankę ciepłego mleka. Emulsję wcieramy w dłonie kilka razy dziennie! A co do włosów to kiedyś bezsensownie używałam mnóstwo odżywek, balsamów, maseczek, aż wreszcie ktoś doradził mi spróbować jedwabiu do włosów. I w tym odkryłam wybawienie dla moich włosów. Jedwab do włosów jest bowiem produktem pochodzenia naturalnego o rewelacyjnej skuteczności działania. W efekcie stosowania jedwabiu moje włosy stały się – gładkie, błyszczące, bardzo dobrze rozczesujące się, nawilżone, sprężyste i zdrowe, łatwe do ułożenia dzięki lustrzanej powierzchni znacznie wolniej się brudzą, zanikają rozdwojone końcówki, w znacznym stopniu zmniejsza się ilość wypadających włosów. Efekty poprawy stanu moich włosów są trwałe, nawet gdy rzadziej go stosuję. Co ważne jedwab jest naturalny a co jest naturalnie dobre!
    A dla duszy dajmy sobie trochę luksusu w postaci modnego makijażu czy fryzury, które wprawiają nas w dobre samopoczucie. Nie zapomnijmy też o nowym, świeżym i energetyzującym zapachu perfum, a może o jakimś świecidełku na szyję lub w uszy i już jesteśmy piękne i kwitnące jak wiosna!

  165. 7 kwietnia 2016 at 07:43

    Po zimie ciężko doprowadzić usta do formy. Ważne jest odpowiednie zrogowacenie naskórka poprzez pilingi a potem odżywianie i jeszcze raz odżywianie. Olej arganowy, jojoba i okłady z miodu wielokwiatowego 🙂 A na dwór oczywiście pomadka- ps chętnie wypróbowałabym waszej 🙂

  166. 7 kwietnia 2016 at 00:59

    Nasza skóra po zimie staję się szara, przesuszona i wygląda na zmęczoną. Regenerację skóry po tym okresie rozpoczynam od peelingu ,aby usunąć obumarły naskórek. W ten sposób będzie lepiej wchłaniane kremy. Skupiam się również na codziennym dostarczeniu dla organizmu wody, która jest naturalnym dobrodziejstwem. Podstawowym zagraniem po zimie to intensywne nawilżenie i odbudowanie warstwy hydrolipidowe to podstawa. Pomogą nam w tym odpowiednie kremy ,które nadadzą naszej skórze witalności.

  167. 7 kwietnia 2016 at 00:26

    1. Usuwanie makijażu – preparat do demakijażu zaczynam od gruntownego usunięcia wszelkich kosmetyków 🙂
    2.Scrub/Peeling-twarz złuszczam, aby otworzyć pory w celu ich dokładniejszego przeczyszczenia.
    3.Mycie – tutaj sięgam po tradycyjny żel/mleczko do mycia twarzy.
    4. Tonik –usuwam resztek substancji oczyszczających, gdyż mogą one podrażniać skórę.
    5. Serum – tutaj sięgam po kosmetyk do zadań specjalnych.
    6. Krem na noc+ krem pod oczy-odpowiedni do swojej cery 🙂
    To mój 6-punktowy rytuał,dzięki niemu moja cera wygląda pięknie,młodo i lśni blaskiem 🙂 Naprawdę watro jej poświęcić wieczorem więcej czasu-to procentuje na przyszłość!!!Polecam 🙂

  168. 6 kwietnia 2016 at 23:32

    Skóra po zimie przypomina owoc, który za długo leżał w opakowaniu i generalnie pielęgnacja takiej skóry jest wyjątkowo trudna. Moja babcia powtarzała, że najlepszą drogerią jest to co mamy na półce w kuchni. Dlatego mając przy sobie miód i mleko – robię sobie nawilżający podkład w postaci kąpieli a po tym smaruje ciało zwykłą, bezzapachową wazeliną i owijam się folią na 2 godziny. Po tym czasie gdy moja skóra odzyskała siły dodaję trochę od siebie czyli super regenerującą emulsję Neutrogena. Skóra? Wygląda jak nowa, bez oznak tego że ,,zimowała”.

  169. 6 kwietnia 2016 at 21:30

    Mój zestaw idealny – peeling z kawy i oleju kokosowego a do nawilżenia balsam regenerujący, do którego też czasem dla wzmocnienia efektu dodaje olej np. z nasion malin.

  170. 6 kwietnia 2016 at 20:33

    Jak dla mnie największym wyzwaniem po zimie jest doprowadzenie skóry rąk do pełnej gładkości. Moje dłonie są wyjątkowo wrażliwe na mróz i wiatr, przez co w okresie zimowym oprócz używania peelingów i kremów natłuszczających do rąk stosuję pewną terapię. Otóż można to nazwać zabiegiem w tzw. kisielu (z tym że nie takim do jedzenia- owocowym, o którym każdy pomyśli). Generalnie chodzi o stworzenie dla rąk kąpieli na bazie ciepłej wody z dodatkiem mąki ziemniaczanej – konsystencją mikstura przypominać ma gęsty kisiel. Im dłużej nasze ręce sobie moczymy w takim kisielu (jak przestygnie, całość znów możemy podgrzać), tym efekty są lepsze:) Skóra odzyskuje jedwabistą gładkość, co w połączeniu z produktami zakupionymi w drogerii daje znakomite efekty:)

  171. 6 kwietnia 2016 at 17:07

    Właśnie w tym tkwi problem… I to poważny. Z zawodu jestem spawaczem, moja skóra (szczególnie twarzy, szyi i dłoni) jest narażona na ciągłe przesuszenia, podrażnienia i poparzenia. Ponadto również zimą pracuję na zewnątrz co mojej cerze, że tak powiem nie pomaga. Nadeszła wiosna a ja jeśli spróbuje się uśmiechnąć to twarz mi pęknie. Pomimo licznych „babcinych” zabiegów i stosowania wszelakich marek kosmetyków nie udało mi się dotychczas rozwiązać problemu. Może właśnie Neutrogena mi pomoże? W Was ostatnia nadzieja!

  172. 6 kwietnia 2016 at 14:37

    Swoją skórę po zimie regeneruje przede wszystkim regularnym stosowaniem balsamu regenerującego bądź olejku do ciała. Nawilżenie i regeneracja są bardzo ważne, ponieważ przesuszona skóra może zacząć pękać i pozostawić rany. Na wiosnę skórę trzeba dokładnie zregenerować i przygotować na nadejście lata i dużą dawkę słoneczka 😉

  173. 6 kwietnia 2016 at 13:53

    po zimie kapie sie w olejkach smaruje oliwkami aby skora pozostawala miekka i soczysta

  174. 6 kwietnia 2016 at 13:26

    Dbanie o skórę po zimie dla mnie jest bardzo proste. Przede wszystkim peeling i balsam to dwie rzeczy które w zupełności wystarczą. Stosuję gotowy peeling zakupiony w drogerii ale często też robię sama peeling kawowy który nie tylko złuszcza naskórek ale również działa na cellulit. Nawilżanie to podstawa aby nasza skóra wyglądała dobrze, nie wyobrażam sobie nie posmarować się balsamem wieczorem po kąpieli – to mój codzienny rytuał.

  175. 6 kwietnia 2016 at 11:59

    Aby po okresie zimowym moja skóra była piękna i dopieszczona, dbam o nią kompleksowo. Jestem posiadaczką kapryśnej, mieszanej cery. Często zaskakuje mnie nieprzyjemnymi niespodziankami, w najmniej oczekiwanym momencie. Przetłuszczając się strefa T błyszczy niczym księżyc w pełni, a przesuszająca się skóra na policzkach potrafi nieźle dać się we znaki- takie 2w1 ciężko okiełznać. Dlatego stawiam przede wszystkim na oczyszczanie i nawilżanie. Codziennie rano myję ją delikatnym żelem i tonikiem. Obowiązkowym punktem jest też dokładny demakijaż, zanim dam się porwać w objęcia Morfeusza. Raz w tygodniu wykonuję solidny peeling, aby pozbyć się suchych skórek i zapobiec powstawaniu wyprysków i zaskórników. Tak oczyszczona skóra jest gładka, promienna i „chłonie” jak gąbka kremy i maseczki, które działają wtedy jeszcze bardziej efektywnie. Dwa razy w tygodniu stosuję maseczki. Najbardziej lubię te domowe. Są łatwe w przygotowaniu, a efekty jakie można po nich uzyskać , są takie same, jak po luksusowych, drogeryjnych kosmetykach. Uwielbiam maseczkę z dyni, która nawilża, zmniejsza podrażnienia, rozjaśnia przebarwienia, ujędrnia i pięknie wyrównuje koloryt skóry. Zamiennie stosuję też maseczkę z jabłka, która ma rewelacyjne właściwości oczyszczające, zwężające rozszerzone pory i pięknie rozświetla. Codziennie na noc serwuję swojej cerze porządną dawkę treściwego, nawilżającego kremu. Natomiast na dzień wybieram lżejsze kremy, najczęściej matujące, ale zawracam uwagę na to, by chroniły przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB. O skórę swojego ciała również dbam z najwyższą starannością. Unikam długich, gorących kąpieli, na rzecz orzeźwiającego prysznica. Ale jak każda kobieta, mam czasami ochotę powylegiwać się w wannie:) Wówczas do takiej kąpieli dodaję wywar ze świeżych lub suszonych owoców dzikiej róży. Dzięki niemu moja skóra jest nawilżona, jędrna i gładka, a drobne przebarwienia znikają. Stosuję też regularne peelingi na bazie oleju kokosowego i brązowego cukru, dzięki któremu pozbywam się szorstkiego, martwego naskórka . Do oleju i cukru dodaję tez mieloną kawę, która skutecznie pomaga mi walczyć z cellulitem. Moja skóra ma niestety tendencję do przesuszania się, więc codziennie dbam o jej gruntowne nawilżenie. Systematycznie wmasowuję w nią treściwe masła lub balsamy, najlepiej z dodatkiem masła shea, które jest rewelacyjnym i bardzo skutecznym nawilżaczem. Stosuję tez jedną ważną zasadę- unikam jak ognia solarium i wielogodzinnego „smażenia” się na słońcu. Dzięki temu, mimo, że już jakiś czas temu przekroczyłam magiczną 30- stkę, moja skóra nadal jest jędrna i młodo wygląda 😉 Nie zapominam też o stopach i dłoniach. Regularnie serwuję im peelingi i silnie nawilżające kremy. A raz w tygodniu nakładam na na nie regenerujące maski, otulając potem stopy w ciepłe skarpetki a dłonie w bawełniane rękawiczki. I choć może wyglądam wtedy trochę dziwnie, to efekty warte są zachodu 🙂

  176. 6 kwietnia 2016 at 11:14

    Wiosna to czas na wszechstronną odnowę! Dzięki moim sposobom mam gładką skórę i lśniące włosy. Cera wygląda promiennie, gdy jest dobrze nawilżona. To zadanie dla maseczek, które nakładam na twarz na ok. 20 min dwa razy w tygodniu.
    Codziennie ujędrniam skórę poprzez masowanie jej szorstką myjką pod prysznicem. Masaż wykonuję kolistymi ruchami aż skóra się lekko zaróżowi. W ten sposób usuwam martwe komórki i poprawiam ukrwienie.
    Pielęgnuję skórę olejkami, które są idealne do odnowy. Moja cera jest sucha i dojrzała, dlatego stosuję olejek kokosowy.
    Troszczę się też o włosy. Podcinam końcówki, wykonuję peeling skóry głowy, który oczyszcza i usuwa martwy naskórek oraz stosuję maski, które odbudowują włosy.
    Pamiętam, aby dostarczać skórze wody. Piję wodę mineralną oraz dostarczam cerze odżywczych składników, nawilżając ją wodą w sprayu.
    Codziennie jeżdżę na rowerze. To pomaga mi się dotlenić i odstresować.
    Te proste zabiegi przynoszą doskonały efekt.

  177. 6 kwietnia 2016 at 10:40

    Moim HITEM w pielęgnacji są olejki do ciała.Muszę zregenerować skórę po zimie,ponieważ latem pokazuje najwięcej ciała,dlatego muszę zadbać by moja skóra była piękna,nawilżona i zregenerowana.Olejek do ciała daje rozkosz skórze.Masując nim ciało ujędrniam i poprawiam kondycje skóry.Najbardziej lubię olejek ze świeżysz owoców i zielonej herbaty.Olejek taki zapewnia relaksujący masaż, pozytywnie stymuluje ciało i umysł. Jego aromat odpręża i poprawia nastrój. Na długo zapobiega wysuszeniu skóry, poprawia jej ukrwienie, regeneruje ją i wzmacnia.Gdy czuje,że z moją skórą jest źle sięgam po olejej jojoba lub balsam,który ma go w składzie.Po zaaplikowaniu, olejek tworzy cienką, niewidzialną warstwę ochronną, która odżywia moją skórę i chroni ją przed szkodliwym działaniem środowiska zwłaszcza latem.Kocham olejki do kąpieli.Po męczącym dniu Kąpiel cytrynowa ponownie budzi mnie do życia.Eteryczny olejek cytrynowy działa stymulująco, dodając mojemu ciału nowych sił witalnych.

  178. 6 kwietnia 2016 at 10:40

    Po zimie moja skora jest bardzo wysuszona. Aby ja zregenerować stosuje peelini i balsamy intensywnie nawilzajace. Rownież nakładam dwa razy w tygodniu olej kokosowy ktory rewelacyjnie odżywia moja skórę. Świetny rezultat daje peeling z kawy mielonej z dodatkiem cukru oraz oliwy z oliwek – skora jest po nim idealnie gładka i intensywnie nawilzona.

  179. 6 kwietnia 2016 at 09:51

    Uprawiam sport. O ciało dbam przez cały rok tak samo: peelingi, balsamy, olejki, picie wody.Dlatego też gdy nadchodzi wiosna wracam do biegania, dzięki któremu moje ciałko odzyskuje jędrność i chłopak znów ma co popiescic bez obaw ;D

  180. 6 kwietnia 2016 at 08:14

    Zima źle wpływa na stan naszej skóry poprzez niską temperaturę, która powoduje jej słaby stopień nawilżenia. Co następnie wiąże się z brakiem elastyczności oraz przesuszaniem skóry. Nie tylko zimowe temperatury same w sobie są szkodliwe. Wiadomo,że gdy jest chłodno pomieszczenia są ogrzewane przez kaloryfery, klimatyzacje, wentylatory to właśnie suche powietrze w pomieszczeniach stanowi problem dla skóry. Moim sposobem na zdrową i zadbaną skórę po zimie jest konsekwencja oraz dbanie o siebie w równym stopniu od wewnątrz co na zewnątrz. Od wielu lat zwracam uwagę na to co jem. Zimą moja dieta jest jeszcze bogatsza w różnego rodzaju ziarenka, pestki, musli, które dobrze wpływają na naszą skórę, ale również i samopoczucie. Codziennie 3 porcje owoców i warzyw- to jest dla mnie podstawa, gdyż szczególnie wiosną kiedy nasza skóra potrzebuje witamin. Bardzo ważne jest dla mnie zadbanie aby moje ciało było nawodnione, dlatego też codziennie piję 1,5 litra wody mineralnej. Istotnym elementem jesiennej pielęgnacji jest też sen. Ma on niesamowite znaczenie dla wyglądu naszej skóry, więc warto pilnować ilości godzin snu. Poza tym wszystkim stosuję tylko sprawdzone kosmetyki, które zawsze są dostosowane do mojego wieku, typu skóry jaki posiadam oraz pory roku. Na wiosnę aby zregenerować suchą i słabo elastyczną skórę polecam kremy nawilżające, odżywiające oraz ujędrniające. Dwa razy w tygodniu funduję sobie nawilżającą maseczkę do skóry twarzy, która pomaga utrzymać właściwy poziom elastyczności skóry. Jeśli chodzi o ciało to co 3 dni robię peeling, który pomaga pozbyć mi się starego naskórka. Wiosną raz w tygodniu udaję się do sauny, która przy regularnych wizytach czyni cuda. Jeżeli chodzi o pielęgnację ciała to po kąpieli obowiązkowo stosuję balsam nawilżający ciało. Staram się zwracać uwagę na skład i pochodzenie kosmetyków aby przypadkiem sobie nie zaszkodzić. Ważne jest dla mnie aby były skuteczne, ale delikatne. Nie mogą podrażniać i męczyć „walczącej” ze słabą kondycją skórą. Dbanie o siebie należy prowadzić zarówno wewnątrz organizmu jak i na zewnątrz, wtedy pielęgnacja skóry przyniesie oczekiwane efekty.

  181. 5 kwietnia 2016 at 22:18

    ojjj… lubię różnego rodzaju maski i mazidła, również takie, które mogę przygotować sama w domu, ale niestety na takie zabiegi nie codziennie mam czas, dlatego zdecydowaną podstawą jest oczywiście skuteczny balsam do ciała!

  182. 5 kwietnia 2016 at 22:05

    Dbam Wyjątkowo o skórę po zimie z racji tego że jest wrażliwa. Jakie są moje sposoby na regeneracji skóry po zimie? Uważam że powinniśmy dbać o swoją skórę w każdej porze roku. Kluczem do zdrowia i pięknego, zdrowego ciała jest systematyczność. Nie możemy więc ”wymigiwać’ się brakiem czasu, brakiem chęci i ochoty. Kocham słońce i nie zapominam o tym że zimą i jesienią też ono występuje:) Słońce sprawia że częściej się uśmiecham, mam więcej energii i zapału. Nie wyobrażam sobie jednak regeneracji skóry bez używania kremu z filtrami. Regeneracja skóry po zimie to nie tylko stosowanie kosmetyków to też prawidłowe i zdrowe odżywianie się , ruch na świeżym powietrzu i zdrowy tryb życia. Wiosną, po zimie zmieniam więc dietę na lżejszą, piję dużo soków z owoców i warzyw, dużo wody mineralnej, dużo zup oraz dużo ryb. Ruszam się, uprawiam sporty i nie siedzę cały dzień przed komputerem, chociaż przyznaje – zawsze wchodzę na mój kochany BAFavenue sprawdzić co dziś nowego:) Na ciało stosuję odżywiające i regenerujące masła lub balsamy do ciała. Zawsze mam ze sobą krem do rąk by chronić dłonie i nawilżać je. Tak samo jest z ustami-zawsze mam ze sobą pomadkę ochronną. Dużo się ruszam i dbam o zdrowie. Codzienna porcja ruchu zapewnia dotlenienie i uśmiech a bez niego nawet najlepszy makijaż nie będzie wyglądał idealnie. To są moje sprawdzone sposoby na zdrową i zregenerowaną skórę po zimie.

    Uwielbiam gdy moja skóra jest nawilżona, gładka i aksamitna w dotyku. Mam kilka sprawdzonych sposobów na to by wyglądała na zdrową, nawilżoną i zadbaną zimą i z chęcią się podzielę moimi sposobami ale uwaga – są skuteczne i niejeden facet już zwrócił uwagę na moją gładką i nawilżoną skóręJ Sekret to kosmetyki idealnie dopasowane do potrzeb mojej skóry: nawilżający krem na dzień i odżywczy na noc, dwa razy w tygodniu enzymatyczny peeling i regenerująca maseczka, regenerujące i odżywcze masła do ciała z zawartością masła shea( puszysty krem L’occitane jest rewelacyjnyJ) odpowiednia ilość snu, zdrowa dieta, ruch na świeżym powietrzu i codzienna porcja uśmiechu który naprawdę sprawia że każda kobieta wygląda piękniejJ

  183. 5 kwietnia 2016 at 21:59

    najpierw peelinguje, a potem balsamy wsmarowuję 🙂

  184. 5 kwietnia 2016 at 21:53

    po zimie regeneracja skóry suchej i wrażliwej to nie lada wyzwanie a ja taką mam…ja stosuję się do używania kosmetyków leczniczych z aptek ,czasem i też sprawdzone znane firmy… Nie łatwo jest okiełznać humorzastą skórę i przemijające lata oraz hormony ,które wpływają też na jej oddziaływanie.. Nie liczę już pór roku,które swoje dodają i powodują ,że nasza skóra wymaga naprawdę potem porządnego kopa…

    • 11 kwietnia 2016 at 09:40

      Witam,w tym roku zaczęłam aktywnie dużo jazdy na rowerze,do tego rolki.Dużo pracy ale aktywnie na świeżym powietrzu.Kosmetyki do kąpieli to ciało dobrze pielęgnuje,peeling dużo balsamu bo skóra wymuszona. Pozdrawiam

    • 11 kwietnia 2016 at 11:34

      Wiosną staram się zmienić „zimową”skórę stosując;
      1.peeling całego ciała przynajmniej raz w tygodniu
      2.Masaż szorstką rękawicą,który pobudza krążenie i przygotowuje skórę na przyjęcie wszystkich substancji niezbędnych do jej ujędrnienia
      3.teraz sięgam po skoncentrowaną maskę-po nałożeniu preparatu owijam ciało folią spożywczą i ogrzewam pod kocem-ciepło sprawia,że ekstrakty wchłaniają się szybciej i działają ze zwiększoną mocą.Preparat zmywam po godzinie i na koniec wklepuję balsam nawilżający lub ujędrniający/tu Neutrogena jest idealna/
      4.Ciało dopieszczam masażami z wykorzystaniem olejków arganowego,pomarańczowego lub jojoba
      5.duża dawka ruchu na świeżym powietrzu,zdrowa dieta i uśmiech-Wiosno jestem już na twoje przyjście gotowa!

    • 12 kwietnia 2016 at 12:05

      Ja swoją skórę pielęgnuję nie tylko po zimie ale także w jej trakcie.
      Bez kremu ochronnego nie ruszam się z domu, do tego peelingi twarzy, ale i całego ciała. Bardzo lubię nakładać na twarz różnego rodzaju maseczki.
      Mam przysłowiowego fioła na ich punkcie, maseczki miękkie, twarde, wszystkie, domowej roboty i nie tylko.
      Oprócz tego mnóstwo świeżych owoców i warzyw, pije bardzo dużo wody, preferuje bardzo długie spacery, a także dużo uśmiechu.
      To moja recepta na gładką skórę, a po zimie trzeba stosować to podwójnie! POLECAM! 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

i cała reszta

Więcej w kategorii i cała reszta

„Modelka” Zuzanna Bijoch – recenzja książki

BAFavenue11 grudnia 2017

KONKURS Halloween z Golden Rose! WYNIKI

BAFavenue24 listopada 2017

Wygraj wodę perfumowaną GRASSE Allvernum!

BAFavenue21 listopada 2017