Uroda

Jak sprawdza się Wielofunkcyjny olejek Stay Calm Annabelle Minerals do demakijażu?

Jak sprawdza się Wielofunkcyjny olejek Stay Calm Annabelle Minerals do demakijażu?

Z zamiarem napisania Wam kilku zdań o Wielofunkcyjnym olejku Stay Calm Annabelle Minerals noszę się już od jakiegoś czasu. Strasznie mi go ostatnio brakuje, więc jest mnie miej dosłownie wszędzie. Będzie więc szybo, rzetelnie i konkretnie (w sumie to zawsze się tak staram :P).

Jak sugeruje tytuł wpisu, chciałam opowiedzieć Wam o tym jak olejek sprawdza się w demakijażu. Bo przypuszczam, że wiele z Was właśnie w takim celu chciałaby go zakupić. Jako serum go nie używałam w ogóle, głównie ze względu stale trwającego lata i wysokich temperatur. W tym okresie moja skóra nawet wieczorem średnio chłonie oleje, więc nie chciałam jej męczyć i wprowadzać sobie oraz Was w błąd kilkoma zdaniami za dużo.

Stay Calm to jeden z trzech wielofunkcyjnych olejków Annabelle Minerals. Choć ja osobiście używam go tylko do demakijażu, marka wskazuje na co najmniej 8 jego zastosowań. Jako serum, jako dodatek do kremów czy balsamów, jako odżywkę do paznokci czy włosów, a w zasadzie końcówek czy nawet jako olejek do masażu.

Wielofunkcyjny Olejek STAY CALM Annabelle Minerals to mieszanka oleju kokosowego, rycynowego, konopnego; oleju z pestek winogron, oleju awokado, olejku z kwiatów pelargonii pachnącej oraz zapachu cytrusowego.

Opakowanie zostało utrzymane w minimalistycznym, prostym designie. Szklaną butelkę o pojemności 50 ml uzupełnia podajnik z pompką. I choć prezentuje się bardzo ładnie, to idealna nie jest – dosyć mała i pod mokrymi palcami się ślizga, więc czasami ciężko trafić i nacisnąć w odpowiednim momencie.

Konsystencję tego olejku określiłabym jako umiarkowaną. Nie jest jakiś bardzo ciężki i wyjątkowo tłusty, ale lekki i suchy też nie jest. Takie pomiędzy, więc do demakijażu jak znalazł. Pachnie fajnie, energetycznie, cytrusowo.

W demakijażu używałam go na 3 sposoby:
– jako płyn dwufazowy (w połączeniu z wodą) do zmywania oczu,
– jako pierwszy etap dwustopniowego oczyszczania (najpierw olejem, później żelem),
– do mycia twarzy w pojedynkę.

Jako płyn dwufazowy sprawdza się bardzo dobrze. Po chwilowym namoczeniu powiek i rzęs mieszanką, wszystko ładnie schodzi. Olejek nie podrażnia oczu, a delikatną okolicę wokół nich pewnie nawet solidnie pielęgnuje. 😉

Pierwszy etap dwustopniowego oczyszczania to najczęściej praktykowana przeze mnie metoda. Z żelem, który stosuję po oleju współpracuje bardzo dobrze. Nie ma żadnych problemów ze ściągnięciem olejku czy z domyciem twarzy. Nie pozostawia wtedy tłustej warstwy, a skóra mimo to jakby trochę bardziej nawilżona i wypielęgnowana.

Ostatni sposób zmywania makijażu to olejek w pojedynkę. Robię to bardzo rzadko, ale kilka razy zdarzyło się. Zazwyczaj wtedy, kiedy super się spieszyłam i postanawiałam załatwiać dwie sprawy za jednym zamachem – poranne oczyszczanie i odżywianie. Po umyciu twarzy olejkiem, wycierałam ją tylko ręczniczkiem i leciałam dalej. I w tym przypadku o ile odświeżenie i zastrzyk energii jest, to ja na wieczór bym tak nie mogła. Rytuał musi być. Na dzień pewnie też nie dla wszystkich byłaby to metoda odpowiednia, bo jednak jakiś tam mały tłusty film pozostaje. Niemniej jak już pisałam, można upiec dwie pieczenie na jednym ruszcie.

I jeszcze dwie ważne informacje dla Was mam. 🙂 Numer jeden –  olejek zapach i to całkiem intensywny posiada, ale nie drażni on skóry czy oczu. Jest dla nich bardzo delikatny. Dwa – mimo dość kompaktowego opakowania, kosmetyk wystarcza na jakieś 2-3 miesiące codziennego stosowania.

Ogólnie olejek do demakijażu przyjazny, także polecam sobie wypróbować. Nie wiem jak zachowują się pozostałe dwa, ale przypuszczam, że podobnie.

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uroda

Więcej w kategorii Uroda

Nocna maseczka do ust? PRRETI Honey&Berry Lip Sleeping Mask

BAFavenue10 grudnia 2018

The Power Of Beauty by ShinyBox – listopad 2018

BAFavenue9 grudnia 2018

Perfumy Bi-es Numbers Collection – HIT za 35 zł!

BAFavenue3 grudnia 2018