Uroda

Jak oceniam serię Dragon Blood EVREE?

Jak oceniam serię Dragon Blood EVREE?

Jakiś czas temu chwaliłam się Wam ogromną ilością nowości, które wpadły do mnie na przestrzeni kilku dni. Był wśród nich zestaw Dragon Blood EVREE, którego byłyście bardzo ciekawe. Dlatego w pierwszej kolejności wzięłam się za jego testowanie, a dzisiaj przychodzę do Was z recenzją.

Jesień to bardzo dobry czas na silną regenerację, jaką oferuje nam seria Dragon Blood. Zmęczona intensywnym słońcem, wysokimi temperaturami i wiecznie trwającym latem, a jednocześnie wkraczająca w porę wilgoci, deszczu i chłodu skóra potrzebuje wsparcia. A Dragon Blood je daje. Pewnie zastanawiacie się co kryje się pod tą intrygującą nazwą? Marka do stworzenia linii wykorzystała żywicę draceny smoczej. Ta ma silne właściwości regenerujące, wzmacniające i ochronne i stała się „twarzą” całej serii. 🙂

W serii znajdują się trzy produkty:
Silnie regenerujący krem do twarzy na dzień i na noc,
Aktywnie wzmacniający eliksir młodości do twarzy,
Silnie Regenerujący krem pod oczy.
Jak możemy przeczytać na etykietach, kosmetyki skierowane są do osób prowadzących aktywny tryb życia. Czyli w zasadzie do większości z nas, bo przecież dzisiaj inaczej się nie da. 😉
Wszystkie można stosować i na dzień i na noc, więc jest to fajna opcja dla minimalistek kosmetycznych.
Choć zestaw jest dość skromny (są to tylko 3 produkty), to myślę, że dobrze skomponowany i zapewnia optymalną pielęgnację.

Moim ulubieńcem jest oczywiście Aktywnie Wzmacniający eliksir młodości do twarzy. Dlaczego? Pewnie dlatego, że lubię wszelkiego rodzaju sera, eliksiry, esencje. Na dodatek jest to „eliksir młodości”. 🙂 Ale tak na poważnie – ma bardzo fajną konsystencję taką na wpół kremową, a na wpół żelową. Szybko wchłania się w skórę, bardzo fajnie ją przy tym wygładzając i umilając. Wtapia się w zupełności (na skórze pozostaje tylko zapach), więc jest świetną bazą do przyjęcia kolejnej dawki składników aktywnych zawartych w kremie. W pojedynkę też daje sobie radę (ale tylko w dzień i to ciepły – w inne nie używałam 😉 i sprawdza się również pod makijaż. Składnikami aktywnymi są: ekstrakt żywicy draceny smoczej, olej buriti, botaniczny film wygładzający.

Evree Dragon Blood

A teraz produkt, który zaskoczył mnie najbardziej czyli Silnie Regenerujący krem pod oczy. Zacznę od tego, że bardzo podoba mi się jego opakowanie. I pojemność 15 ml uważam za fajną (nie jest za duża i jest szansa za terminowe jego zużycie; strasznie nie lubię, gdy kosmetyki marnują się tylko ze względu na kiepsko dopasowaną do realiów gramaturę) i samą jego formę. Ta mała tubka z podajnikiem i fajnie leży w dłoni i wygodna w użyciu jest. Krem na delikatną konsystencję, więc spokojnie można go używać i rano pod makijaż i wieczorem. Ładnie się wchłania, nie zostawia żadnego filmu. Intensywnie wygładza i wypełnia. Skóra wokół oczu jest nawilżona, napięta i przyjemna w dotyku. Choć nie zauważyłam, żeby jakoś wyraźnie niwelował cienie, to na pewno radzi sobie z mniejszą opuchlizną. Co dla mnie najważniejsze – krem nie podrażnia oczu, a często mi się to zdarza. Składnikami aktywnymi są ekstrakt żywicy draceny smoczej, masło moringa, ekstrakt z dzikiego wina.

I na koniec produkt, który mnie nie zaskoczył, ani nie zachwycił, ale to pewnie dlatego, że kremy Evree znam nie od dzisiaj i wiem czego mogę się po nich spodziewać. Silnie regenerujący krem do twarzy na dzień i na noc to bardzo poprawny kosmetyk. I nie chciałabym zostać źle odebrana – też go lubię. 🙂 Ma przyjemną konsystencję. Może trochę taką „hialuronową”? Wiecie o co chodzi? Fajnie się rozprowadza, szybko wchłania i pozostawia skórę w dobrej kondycji. Nie jest ani za tłusty, ani za mało treściwy. Można spokojnie nakładać go i pod makijaż i przed snem (ja zawsze kładę grubszą warstwę niż rano). Fajnie nawilża, regeneruje i odżywia. Skóra jest miła w dotyku, miękka, ale i jędrna. Nie męczą ją żadne przesuszenia czy wypryski. Wygląda ładnie, zdrowo. Krem posiada dość intensywny zapach, który początkowo nie do końca mi odpowiadał przyznam szczerze, ale z czasem jakoś się tak z nim zaprzyjaźniłam. Pojemność słoiczka to standardowe 50 ml, które starczy na jakieś 2-3 miesiące. Składnikami aktywnymi są ekstrakt żywicy z draceny smoczej, olej buriti, ekstrakt z miłorzębu japońskiego.

Trio te dostępne jest tylko w drogeriach Hebe, a wiadomo, że nie każdy pod domem akurat tą drogerię ma, więc z tą dostępnością szału nie ma. Myślę jednak, że warto na nie zapolować, albo nawet poprosić kogoś, kto ma bliżej i sobie je przetestować.

 

Zobacz również:

Soda oczyszczona w kosmetykach Evree Soda Clean

Pierwszy krem CC w portfolio Evree – Pure Neroli

Nowość: Evree Magic Rose Upiększająca maska do twarzy

 

 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uroda

Więcej w kategorii Uroda

Zawartość Mystery Bag Makeup Revolution

BAFavenue16 listopada 2018

Olej konopny w kremie do cery suchej Efektima

BAFavenue11 listopada 2018

Czy poleciłabym Ci Far Away Rebel od Avon?

BAFavenue7 listopada 2018