Uroda

Beauty Queen by Shinybox – marzec 2019

Beauty Queen by Shinybox – marzec 2019

Beauty Queen by Shinybox – tak właśnie nazywa się marcowe pudełko Shinybox, które pojawiło się w specjalnie zaprojektowanej szacie graficznej. Nie wiem czy zwróciłyście uwagę ale od kilku miesięcy pudełka Shiny miały stały wygląd. Tym razem inaczej i przyznam, że bardzo ładnie. Spodobał mi się ten pattern. Z pewnością jednak o wiele bardziej interesuje Was zawartość pudełka niż samo opakowanie, dlatego przechodzę do rzeczy.

Markami marcowej edycji są Pease, Gentle Day, Bell, Olimp Labs, Biotanique i Selfie Project.

Lecimy zgodnie z kolejnością na karcie produktów.

PAESE. Pielęgnacyjny krem koloryzujący DD Cream z linii Color & Care. Jest to próbka i niestety w bardzo ciemnym odcieniu. Dostałam 05 (skala od 1 do 6), także nawet latem go nie wykorzystam. Ja akurat krem ten znam i jego szybką recenzję zrobiłam na swoim Insta Stories (DENKO ’19), także zapraszam tam. Cena pełnowymiarowego produktu ok. 40 zł.

Gentle Day. Wkładki ekologiczne z paskiem anionowym Eco Fai-IR Anion. Ten produkt też znam. Bardzo lubię produkty Gentle Day i polecam. Cena ok. 9 zł. I mam dla Was kod rabatowy – 20 % na zakupy w gentleday.pl – „GENTLEDAY”, ważny do 10.05.2019.

Beauty Queen by Shinybox

Bell HYPOallergenic. Intense Colour Moisturizing. Hm. To już było, tylko, że w innym kolorze. Gruba kredka nie wymagająca temperowania. Dająca jednocześnie kolor, jak i podstawową pielęgnację. Cena ok. 17 zł.

Biotanique. Ujędrniająca maska na tkaninie z linii Korean Beauty, albo wymienne Nawilżająca maska na tkaninie z linii Korean Beauty. W porządku. Maska w płachcie zawsze się przyda. Serum z tej samej linii pierwsze wrażenie zrobiło na mnie bardzo dobre, więc maska pewnie też okaże się być fajna. Kosztuje ok. 8 zł.

Beauty Queen by Shinybox

Selfie Project. Plastry oczyszczające na nos #noblackheads (wymiennie: krem CC, który otrzymałam w jednej z wcześniejszych edycji oraz chusteczki do zmywania makijażu). Oczyszczają i działają antybakteryjnie. Polecane do cery wymagającej. Spoko, to akurat zawsze się przyda. Opakowanie zawiera 4 szt. i kosztuje ok. 10 zł.

Olimp Labs. Innovum Beauty Shot. Suplement płynny zawierający hydrolizat kolagenu, kwas hialuronowy, biotynę, cynk, witaminę A, witaminę B6 i B12, kwas pantotenowy, ryboflawinę i niacynę. Smak pomarańczowy i strasznie słodki. Ogólnie raczej nie moje klimaty. 7 zł / 25 ml

O’Herbal. Fluid do włosów farbowanych z olejkiem z macierzanki tymianku, którego na karcie produktów nie ma. Ten produkt także znam. Trafił do mnie dzięki InspiredBy Naturalnie Piękna. To takie serum, w konsystencji przypominające olejek, ale nietłuste i super szybko się wchłaniające. Zmniejsza łamliwość włosów, nadaje im blask i miękkość, dodatkowo chroniąc kolor. Ja głównie stosowałam na końcówki i sprawdzał się całkiem fajnie. Ma delikatny, przyjemny zapach.

Beauty Queen by Shinybox

I na koniec komentarz do zawartości, bo jak widzicie podczas prezentacji poszczególnych produktów starałam się być oszczędna w słowa. Podczas gdy zazwyczaj, jadę z przemyśleniami na bieżąco. Widziałam opinie o tym pudełku w sieci – że takie kompletne dno, że taka masakra to jest i że nigdy więcej. I w porządku. Też nie uważam, żeby powtarzanie produktów z poprzednich edycji było ok. Albo że próbki to fajna sprawa, czy ciemne odcienie testerów, po długiej, kończącej się właśnie zimie. To wszystko jest raczej słabe. Nie jestem też fanką suplementów diety. I rozumiem też, że produkty higieniczne nie wzbudzają wśród klientek Shinybox sympatii, bo z założenia box jest kosmetyczny. A i słowa krytyki a propos wartości całego zestawu czytałam. I wiadomo, że człowiek do dobrego szybko się przyzwyczaja. Jak dla mnie box mógłby być lepszy i rzeczywiście szału w tym miesiącu nie było. Skłamałabym jednak pisząc, że jakoś wyjątkowo mi nie podpasował. Wykorzystam zarówno maseczkę w płachcie, jak i plastry na nos. Fluid O’Herbal to całkiem fajny kosmetyk, więc sobie do niego wrócę. O Gentle Day już pisałam – lubię ich produkty. A Innovum, bez większego entuzjazmu, ale wypiłam. 😛 Próbkę Paese i pomadkę Bell pewnie komuś oddam, albo wrzucę do jakiegoś konkursu. Tyle. Nie pierwszy raz jest tak, że tylko część produktów mi się podoba. 😉 Rzeczywiście nie jest to najdroższy zestaw świata, no ale co zrobić. Raz testuję dzięki ShinyBox produkty drogie, a innym tanie i zupełnie drogeryjne. Życie. 😉

P.S. Po swoje pudełka wchodźcie na shinybox.pl. 🙂

Zobacz poprzednie edycje ShinyBox:

Loveliness by Shinybox – luty 2019

The Power Of Beauty by ShinyBox – listopad 2018

Shiny Christmas by ShinyBox

 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uroda

Więcej w kategorii Uroda

RECENZJA Tusz Do Rzęs Bourjois Volume Reveal Black

BAFavenue15 kwietnia 2019

Relaksujący Balsam do ciała Naturativ – czy warto go mieć?

BAFavenue3 kwietnia 2019

Lifting podbródka z Maseczką Purederm Miracle Shape-Up

BAFavenue26 marca 2019