Pierwszy manicure hybrydowy z zestawem startowym NC Nails Company!

Długo opierałam się lakierom hybrydowym. Przez znaczny okres czasu było to związane z kiepską kondycją paznokci. Później jak ta już była lepsza, to strachem przed powrotem ich łamliwości i rozdwajania się. Nadszedł jednak czas, żeby się przełamać. Jako, że stosunkowo świeża ze mnie mama, czasami średnio mam czas na dbanie o siebie w ogóle (no niestety tak to wygląda :D), a co dopiero o paznokcie i nienaganny manicure. Pomyślałam więc, że hybrydy będą teraz dobrym rozwiązaniem. Fakt, że ich przygotowanie do najszybszych nie należy, ale trwałość i ładny wygląd to rekompensują. Jak więc postanowiłam, tak też zrobiłam, a moja „toaletka” wzbogacona została o Zestaw startowy Nails Company Gelique Starter Set by Natalia Szroeder.

Wydaje mi się, że zestaw jak na start jest dość rozbudowany.Z pewnością inwestując w niego, ma się frajdę znacznie dłużej niż na kilka pierwszych maźnięć. Sama na początek wykorzystałam zaledwie jego część. Co spowodowane jest oczywiście prostotą i minimalizmem tego manicure, ale ile jeszcze do odkrycia przede mną! 😀

Gelique Starter Set – Zestaw startowy hybrydowy Nails Company

Zestaw startowy Nails Company Gelique Starter Set by Natalia Szroeder składa się z:
– 4 losowo wybranych lakierów z kolekcji Natalii Szroeder. W moim trafiły się bardzo konkretne, mocno nasycone kolory: Hi Baby (żywy różowy), Dirty Dance (bardziej stonowany róż, ciemniejszy), Like the Wind (ciemny kobalt), Hungry Eye (ciemny zielony). Do pierwszego manicure hybrydowego użyłam Dirty Dance i Like the Wind.
– Repair Base – baza, wiadomo.
– Glass Top Coat – top na samą górę, zabezpiecza i daje efekt nabłyszczenia.
– Flash Shiny UV Protect – lakier nabłyszczający, podobno efekt gloss utrzymuje się do 4 tygodni i jest po prostu niesamowity – na pewno wypróbuję go następnym razem.
– 4 x pyłki – w moim zestawie biały, żółty, różowy i czerwony. I tego też spróbuję przy kolejnej okazji, póki co się bałam :D.
– 2 x perfumowana oliwka do skórek, zapachy: Mia i Rebellion – oba świetne.
– Krem do rąk, też perfumowany, nawołujący do Chanel Mademoiselle – love it! 😀
– Cleaner do przemywania i miejscowego oczyszczania płytki.
– High Shine Cleaner – ten służy do usuwania warstwy dyspersyjnej i ostatecznego nabłyszczania (zawiera oliwkę).
– Remover – preparat do usuwania lakieru hybrydowego z paznokci.
– Szablon do przedłużania paznokci – bardzo tajemnicza sprawa jak dla mnie 😀 Pewnie i tak nie użyję, ale jak coś – to jest.
– 5 patyczków do odpychania skórek, czy prostych zdobień.
– 3 pilniczki: 2 x 80/180 i 100/180 (chociaż widziałam na stronie NC, że standardowo są w zestawie tylko 2 szt.).
– Różowy ręcznik.
– Folie z wacikami do ściągania manicure hybrydowego 50 szt.
– Waciki 250 szt.
– I to co najważniejsze, czyli lampa. Mini lampa LED UV 6W, na USB. Kompaktowa, składana, biała.

To czego w zestawie mi zabrakło, to bloczek do matowienia płytki (choć teoretycznie powinien być, ja go nie znalazłam). Myślę, że dobrym dodatkiem byłby preparat zmiękczający skórki. I chyba bardziej przydatne na początku niż szablony do przedłużania, byłby dla mnie np. pędzelki do zdobień. Ale wiadomo, jest to uogólniony zestaw, który pomaga wystartować. Reszta to indywidualne potrzeby.

Gelique Starter Set – Zestaw startowy hybrydowy Nails Company; produkty, których użyłam

Jak już wspomniałam do pierwszego hybrydowego manicure użyłam bazy i topu, dwóch lakierów: Dirty Dance i Like the Wind, Cleanera, High Shine Cleanera oraz akcesoriów – pilniczków, ręcznika, patyczków, wacików oraz oliwki i kremu. W zasadzie to takie minimum, żeby ten manicure w ogóle powstał. Z pewnością z każdym kolejnym razem będę coraz śmielsza, a moje paznokcie coraz bardziej fantazyjne. 😀 Póki co, zrobiłam to tak:
1. Przypiłowałam i nadałam paznokciom kształt. Zmatowiłam płytkę (ma się to przysłużyć lepszej przyczepności bazy).
2. Namoczyłam skórki i odsunęłam je patyczkiem (jest to podobno bardzo istotne ponieważ lakier na skórkach oznacza, jego szybkie odchodzenie od paznokci).
3. Nałożyłam bazę, utrwaliłam lampą.
4. Póżniej trzy super cienkie warstwy lakieru, które za każdym razem też utwardzałam.
5. Kropeczki patyczkiem i znowu utwardzanie pod lampą.
6. Na górę Top Coat, który niestety trochę rozmazywał kropeczki (konieczne przy tego typu zabiegach – w sensie zdobień, jest upewnienie się, że jest utrwalone), ale w takich przypadkach stosuje się Cleaner, który usuwa niedoskonałości z wierzchniej warstwy i pozwala na jej powtórzenie.
7. Po utrwaleniu Top Coat trzeba było się pozbyć lepkiej warstwy dyspersyjnej i nadać paznokciom połysku, do tego posłużył mi High Shine Cleaner.
8. Paznokcie gotowe. Suche. Błyszczące.
9. Na koniec odrobina oliwki na skórki i krem na dłonie.

Pierwszy manicure hybrydowy – efekt końcowy

Teraz jestem w szoku, że wypisałam tylko 9 punktów. Wydawało mi się, że jest tego znacznie więcej, a proces robienia tych paznokci trwa i trwa – chyba taki los początkującego. 😉

Jeśli chodzi natomiast o ocenę produktów z zestawu to przyznać muszę, że wszystkie cleanery, oliwki i kremy świetnie pachną. Jeśli chodzi o „moc” lakierów, to jak już wiecie ekspertką nie jestem. Wydają się być w porządku. Nie sprawiały problemów przy aplikacji. Pędzelki stosunkowo małe, dość precyzyjne, ale też wystarczające. Dobre krycie uzyskałam przy 3 warstwie, ale były one serio super cienkie. Co do trwałości napewno zrobię jakiś „update”, jak już będę coś w tym temacie widziała. 🙂 Lampa – tutaj wadą z pewnością jest jej niewielka waga, a co za tym idzie częste upadki (wystarczy lekko pociągnąć za kabelek). Plusem z kolei są jej kompaktowe wymiary i składane nóżki.

Gelique Starter Set Nails Company – lampa

Myślę, że dużą zaletą tego zestawu są również pełnowymiarowe opakowania wacików, folii do ściągania lakieru, szablonów itd. – dzięki temu zestaw nie jest jednorazowego użytku, a jego wyposażenie starcza na długo. Nie sposób nie wspomnieć również o pięknym opakowaniu zestawu i sposobie prezentacji jego zawartości – wysoce dopracowane, estetyczne i baaardzo zachęcające. Idealne na prezent dla samej siebie czy kogoś innego. 🙂

Gelique Starter Set – Zestaw startowy hybrydowy Nails Company

Szybka recenzja VIANEK Rewitalizujący żel myjący do twarzy

Żelu do mycia twarzy używam codziennie, przynajmniej raz. Jest to zdecydowanie stały element mojej „skomplikowanej” i „wielopoziomowej” 😀 pielęgnacji.

Najbardziej lubię te, które się nie pienią i mają lekką, trochę lejącą się konsystencję. Ważne też aby oprócz oczywiście oczyszczania, nawilżały skórę i koiły ją. Piękne zapachy i praktyczne opakowania, to dodatkowe zalety, na które zwracam uwagę. Dlatego też na listę moich ulubieńców jakiś czas temu wskoczył VIANEK Rewitalizujący żel myjący do twarzy.

Jego składnikami aktywnymi są ekstrakt z owoców truskawek, który wygładza i rozjaśnia oraz kwas migdałowy, który pomaga w delikatnym złuszczeniu wierzchniej warstwy naskórka. Jest więc to żel, który nie tylko oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i resztek makijażu, ale również z martwego naskórka, a to z pewnością czyni go na swój sposób wyjątkowym.

Wbrew pozorom kosmetyk jest bardzo delikatny i odpowiedni nawet dla wrażliwej cery. Fajnie oczyszcza i odświeża. Skóra jest gładka i miękka. Żel łagodzi podrażnienia występujące w ciągu dnia (przez mrozy, silny wiatr czy wilgoć) i przywraca równowagę. Jednolita i matowa cera, to dobra baza. Kosmetyk nie pozostawia na skórze żadnych warstw, można więc od razu przystępować do kolejnych etapów pielęgnacji. Sprawdza się zarówno na dzień, jak i na noc.

Posiada fajną, bo niewielką butelkę (poj. 150 ml) z pompką, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. Kosztuje ok. 21 zł.

 

Zobacz również:

Vianek seria przeciwstarzeniowa – Eliksir do twarzy z witaminą C vs. Serum do twarzy z koenzymem Q10

Dobry naturalny szampon do włosów ciemnych i farbowanych

 

Totalne złuszczenie stóp – Nivelazione EKSPRESOWA GŁADKOŚĆ Profesjonalny zabieg złuszczający do stóp

Generalnie uwielbiam zabiegi złuszczające stopy. Choć nie należą one do estetycznych, często ich ostateczne efekty po prostu powalają (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Bardzo się więc ucieszyłam gdy nowość Nivelazione trafiła w moje ręce i od razu zabrałam się za jej testowanie.

Do tej pory uważałam, że złuszczające skarpetki L’biotica nie mają sobie równych, ale chyba się myliłam. Oczywiście, jak wiele kosmetyków, tak i ten – Profesjonalny zabieg złuszczający do stóp z serii Nivelazione ma i wady i zalety. Ale to chyba właśnie te drugie wygrywają pojedynek. Zabieg jest 3 etapowy i pewnie dla osób „leniwych” nie jest to zaletą, jednak niewątpliwie działa.

 

KROK 1

Pierwszym etapem jest zabezpieczenie paznokci, do którego preparat znajdziemy w opakowaniu. I w zasadzie dobrze, że jest. W końcu płyn aktywny jest bardzo intensywny, także ochrona paznokciom na pewno się przyda. Preparat ten rozprowadza się niczym krem, z tym że ten dobrze trzyma się płytki.

 

KROK 2

Kolejnym jest założenie foliowych skarpet oraz wlanie do każdej z nich zawartości 2 saszetek z aktywnym płynem złuszczającym do stóp i odczekanie od godziny do półtorej (w zależności od kondycji stóp). Skarpetki jak to foliowe i uniwersalne – są bardzo szerokie, aktywny płyn z kolei super rzadki i w stosunkowo dużych ilościach, więc nawet gdy zabezpieczy się folię bawełnianymi skarpetkami ze ściągaczami ciężko jest się w tym poruszać. Należy więc sobie zarezerwować ten czas na relaks i leżenie – ale może to i lepiej? 😛

 

KROK 3

Trzecim i ostatnim etapem jest odżywcza kąpiel stóp. Saszetkę z płynem również znajdziemy w opakowaniu Profesjonalnego Zabiegu złuszczającego do stóp Ekspresowa Gładkość Nivelazione.

 

EFEKTY

Po kąpieli następuje już tylko złuszczanie. Te zaczyna być widoczne po 2-3 dniach. I jest totalne. Serio – zrywa całą wierzchnią warstwę, nawet twardą z okolic pięty, śródstopia, przy kostkach, po prostu wszystko. Stopy zrzucają skórę niczym wąż i zaczynają swoje życie od nowa. 😛 Choć wiadomo, że proces ten trwa kilka dni i niestety „nieporządek” jest wszędzie (jak to przy złuszczaniu), to powiem Wam, że warto. Stopy piękne, miękkie i takie młode! 😉 Z efektu końcowego jestem bardziej niż zadowolona, a koszt jaki trzeba ponieść to spacer do drogerii i ok. 12 zł z konta.

Create Your Style by ShinyBox – jubileuszowe pudełko Schwarzkopf

Razem z lutowym ShinyBox w moje ręce trafiło jubileuszowe pudełko z kosmetykami Schwarzkopf – Create Your Style. Marka obchodzi w tym roku 120 urodziny, jest więc co świętować. 🙂

Pudełko głównie zostało skomponowane z nowości linii Schauma, Gliss Kur, Taft, #PURECOLOR, got2b, LIVE. Nie zabrakło w nim też bestselleru, jakim jest Suchy szampon Fresh It Up Extra Fresh. Produkt ten poznałam w zeszłym roku dzięki ShinyBox i od razu go pokochałam. Żaden suchy szampon nie dawał rady moim włosom, ale ten poradził sobie z nimi świetnie. Dobrze maskuje przetłuszczające się włosy, przy czym unosi je u nasady i nadaje im lekkości. W rezultacie włosy wyglądają na świeże i sypkie. W pudełku znalazła się miniatura (100 ml). W sklepach natomiast znajdziecie puszki o pojemności 200 ml, w cenie ok. 20 zł.

Choć lakierów do włosów raczej nie używam, to ten niedługo będę miała okazję przetestować. Taft 7 Days – bardzo mocny lakier do włosów przeciw puszeniu się to połączenie innowacyjnej formuły i technologi Frizz-Resist. Wygładza włosy, jednocześnie dodając im objętości, utrwala. Podobno utrzymuje fryzurę nawet do 3 dni! 200 ml kosztuje ok. 14 zł.

Create Your Style by Shinybox

Rzecz, która mnie bardzo ucieszyła do Odżywka do włosów długich, skłonnych do zniszczeń z rozdwajającymi się końcówkami Supreme Length Gliss Kur. Wiadomo – ponieważ włosy wypadają mi stra-sznie, to sięgam po wszystko, co może im pomóc. Odżywka zawiera mikro-lipidy i ekstrakt z piwonii. Odbudowuje, wzmacnia, ułatwia rozczesywanie i zapewnia sypkość włosów. Dodatkowo (jak to kosmetyki Gliss Kur) obłędnie pachnie. Tubka 200 ml kosztuje ok. 12 zł.

Szampon zejdzie zawsze, więc i ten od Schauma przyjęłam bardzo chętnie. Jest to nowość – Szampon Nawilżająco-regenerujący Indonezyjska Woda Kokosowa i Kwiat Lotosu Schauma, przeznaczona do włosów suchych i bardzo suchych. Nawilża, dodaje miękkości i wygładza. Nie zawiera silikonów i barwników.

Create Your Style by Shinybox

Kolejne dwa produkty koloryzują. Jeden bardziej trwale – #PURE COLOR Żelowa trwała koloryzacja, drugi tylko na chwile – Live Color Spray  Włosów nigdy nie farbowałam, więc #PURE COLOR napewno nie użyję, ale komuś tą żelową farbę podaruję – niech sobie nowość idzie w świat! 😉 Podobno ze względu na żelową konsystencję, mocno się trzyma włosów i jest przyjemna w aplikacji. Pełna paleta to 6 odcieni.  Live Color Spray z kolei wydaje się być ciekawą propozycją na jeden dzień. Jak sam producent nazwał – taki makijaż do włosów, który zmywa się po jednym umyciu szamponem. Efekt natychmiastowy. Opakowanie wielokrotnego użytku. Oba te produkty kosztują ok. 27 zł.

Pudełko to zamówić można było tylko w połączeniu ze standardowym ShinyBox, w cenie 19 zł. Myślę, że jak na taką zawartość, cena bardzo okazyjna. Co więcej, sama idea stworzenia jubileuszowego pudełka bardzo mi się podobała. Może inne marki zainspirują się i będą świętować swoje okrągłe rocznice właśnie w taki sposób? Byłoby dobrze! 🙂

Seria tołpa:* estetic w codziennej pielęgnacji

O serii tołpa:* estetic mówiłam już wiele. Do tej pory jednak, nie przedstawiłam programu kompletnej pielęgnacji, który (jak się zapewne domyślacie) moim zdaniem jest naprawdę dobry.

Oprócz 4 intensywnych zabiegów, seria estetic, to kosmetyki do demakijażu i codziennej pielęgnacji. Postanowiłam więc je wszystkie przetestować i dać znać, jak sprawują się na co dzień. Zacznę od oczyszczania skóry – linia do demakijażu zawiera: Micelarną wodę hialuronową do mycia twarzy i oczuEkspresowy żel do mycia twarzy pobudzający skórę, Mikrodermabrazję do masażu twarzy przed snem. Choć mój ulubiony sposób oczyszczania wygląda nieco inaczej, postanowiłam przyjąć program tołpa:* estetic takim, jakim jest. Woda micelarna hialuronowa służyła mi więc codziennie wieczorem do wstępnego zmywania makijażu, zarówno twarzy, jak i oczu oraz ust. A rano do odświeżenia cery po wieczornej dawce kremów i całej nocy. Jest dosyć intensywna i bardzo skuteczna (nie ma problemów ze ściągnięciem mocniejszego makijażu oka, czy trwałych pomadek). Nie wysusza, nie ściąga i nie podrażnia. Polecana jest do każdego rodzaju cery, a ja jako właścicielka tej delikatnej i emocjonalnej, też w żaden sposób na tym kontakcie nie ucierpiałam. Powiedziałabym raczej, że wręcz przeciwnie – skóra czysta, świeża, nawilżona. Składniki aktywne to kwas hialuronowy, komórki macierzyste z motylego krzewu, kompleks Lactil.

tołpa:* estetic

Kolejnym krokiem był Ekspresowy żel do mycia twarzy pobudzający skórę, którego używałam w celu dopełnienia wody micelarnej. Jednak jak przemyję twarz na dwa różne sposoby, to jakaś spokojniejsza jestem. 😉 Generalnie żel sprawdził się – daje efekt świeżości i wygładzenia. Choć skóra jest po nim bardziej napięta, to nie jest to nieprzyjemne uczucie ściągnięcia, a raczej takiego „odmłodzenia”. Żel ma typową konsystencję, która w połączeniu z wodą niestety się pieni, więc podczas mycia twarzy, nosem można robić bąbelki. Tego ja akurat nie lubię, jednak zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich piana stanowi problem, pewnie dla niektórych jest to nawet zaleta. 🙂 Poza tym pewnie dzięki temu sprawia wrażenie bardzo wydajnego produktu, gdyż naprawdę niewielka ilość żelu potrafi dokładnie oczyścić całą twarz.

Co trzy dni stosowałam również Mikrodermabrazję do masażu twarzy przed snem, która ma konsystencję lekkiej pasty, uzupełnionej malutkimi drobinkami ścierającymi. Usuwa martwy naskórek, oczyszcza pory i przygotowuje skórę do przyjęcia składników aktywnych zawartych w kosmetykach pielęgnacyjnych na noc. Odświeża i wygładza. Po wykonaniu masażu, powinno się ją zostawić na skórze na kilka minut, może więc też spokojnie pełnić funkcję maseczki oczyszczającej. Zawiera torf tołpa, kaolin, komórki macierzyste z motylego krzewu i drobinki peelingujące.

I na tym demakijaż z tołpa:* estetic się kończy. Teraz zaczyna się pielęgnacja, której bazą jest Płynne serum nawilżające pod krem tołpa:* estetic – mój numer 1! Jest to kosmetyk łączący w sobie kilka funkcji – przywraca odpowiednie pH skóry, działa jak serum odżywcze i jest bazą dla kremu. Lekkie i bardzo przyjemne. Trochę żelowa konsystencja szybko się wchłania, przywracając skórze równowagę. Nawilża, wygładza i umila. Jak wszystkie kosmetyki z tej serii, tak i ten pachnie nieco inaczej, ale bardzo fajnie. Serum posiada też wygodne opakowanie z dozownikiem, które usprawnia aplikację. Można stosować je zarówno na dzień, jak i na noc. Jego składnikami aktywnymi są torf tołpa, pochodna mocznika, komórki macierzyste z motylego krzewu.

tołpa:* estetic

Na serum rano nakładałam Krem wzmacniający naczynka tołpa:* estetic, a na noc Krem stymulujący nocną regenerację. Ten na dzień ma bardzo fajną, lekką, trochę chłodząca konsystencję. Szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze żadnych warstw, nie tłuści jej też. Spokojnie można stosować go pod makijaż, bez obaw że to i owo z twarzy spłynie czy zniknie. Kosmetyk głęboko nawilża, łagodzi i wycisza. Skóra zyskuje równomierny, zdrowy koloryt, oraz pełną energii i blasku cerę. Przyjemnie wygładzoną do tego! 🙂 Krem na noc to oczywiście nieco cięższy kaliber. Konsystencja jest bardziej gęsta, bardziej konkretna i bardziej tłusta. Choć myślę, że jak na wersję nocną i tak jest delikatny i przyjemny. Działa intensywnie przez całą noc, sprawiając, że rano skóra jest wypoczęta i zadbana. W połączeniu z wersją dzienną daje skuteczną ochronę. Fantastycznie sprawdza się na przykład zimą, kiedy to żaden mróz mojej skórze nie był straszny. Oba kremy mają aluminiowe tubki (o pojemności 40 ml), które kojarzą mi się z farbami plakatowymi – uwielbiam takie klimaty! 🙂

Dopełnieniem, a może nawet jego głównym punktem są intensywne zabiegi, o których pisałam szerzej tutaj – tołpa:* estetic NACZYNKA . W zależności od potrzeb można stosować je 1-2 razy w tygodniu. Tak na marginesie – nie spotkałam się jeszcze z negatywną czy wątpiącą w ich skuteczność opinią, więc jeśli tylko gdzieś się na nie natkniecie – kupujcie!

I w zasadzie intensywne zabiegi tołpa:* estetic kończą tą oczyszczająco-pielęgnacyjną, pełną emocji historię. 🙂 Ja w tych kosmetykach zakochałam się totalnie i szczerze je polecam. Mam nadzieję, że opisany przeze mnie krok po kroku rytuał dbania o cerę, odpowie na nurtujące pytania i rozwieje wszelkie wątpliwości.

 

Zobacz również:

tołpa® estetic czyli zabiegi medycyny estetycznej we własnym domu

tołpa:* dermo face, sebio. Maska czarny detox czyli głębokie oczyszczenie

RECENZJA tołpa: green oils. Orzeźwiający żel peelingujący do mycia twarzy

 

Love by ShinyBox

LOVE po prostu. Właśnie tak nazywa się lutowa – walentynkowa edycja ShinyBox. Czy okazała się tą, w której można było się zakochać? Sprawdźmy!

W moim pudełku łącznie znalazło się 9 produktów, 2 próbki oraz kupony rabatowe (Dr. Barbara, Smart Girls Get More oraz Perfect Body Center), więc chyba zgarnęłam wszystko, co się dało. Całość prezentuje się całkiem przyzwoicie. Głównie pielęgnacja, z makijażowym akcentem.

Bardzo ucieszyłam się na widok marki tołpa. Do tej pory jakoś w pudełkach jej nie widziałam, a szczerze lubię te kosmetyki. Na dodatek maseczka idealna dla mnie, bo na naczynka. tołpa:* green, naczynka, Regenerująca maska na naczynka, to zestaw dwóch saszetek o pojemności 6 ml. Maseczka redukuje zaczerwienienia, łagodzi podrażnienia i odżywia. Wzmacnia naczynka i chroni je przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Kosztuje ok. 6 zł. Mam też dla Was kod rabatowy na zakupy w sklepie internetowym marki, wystarczy wpisać: shinybox2018, a -20% zostanie uwzględnione przy podliczaniu koszyka.

Kolejna miła niespodzianka, to także maseczka. Tym razem w płachcie. Maseczka Kolagenowa Malinowa Purederm z pewnością będzie nawilżająco-odżywiającą petardą. Maskę należy aplikować na 15-20 minut, a pozostałości wklepać w skórę. Efekt jakiego możemy się spodziewać to miękka, świeża i odżywiona cera. O maskach Purederm ogólnie pisałam całkiem niedawno, o tutaj: Azjatycki HIT – maseczki w płachcie Purederm i Conny.
Maska kosztuje ok. 5 zł.

Love by ShinyBox

Z Floslek chyba lepiej trafić nie mogłam. Wymiennie w pudełku znajduje się 7 produktów, a mi przypadła Wzmacniająca maska do włosów słabych ELESTABion W, z tendencją do wypadania. Idealnie! Aktualnie tracę włosów więcej niż kiedykolwiek, więc bardzo się przyda. Maska zawiera kompleks zapobiegający wypadaniu włosów, kompleks 7 olejów, fucogel, płynny jedwab oraz olej morelowy. Składniki te dbają o zatowarowanie włosów i cebulek we wszystko co najlepsze – w kwasy, witaminy, proteiny. Wyniki badań wyglądają imponująco, więc mam nadzieję, że coś z tego będzie. Opakowanie to tubka o pojemności 200 ml, która kosztuje ok. 25 zł.

Love by ShinyBox

Kosmetyk, którego na karcie produktów nie widzę, a w sumie bardzo mnie zaciekawił, to Puder Brązujący Duo do twarzy i ciała Smart Girls Get More. Możliwe, że znalazł się on tylko w ambasadorskich pudełkach. Jest to połączenie odcienia matowego z perłowym. Ma fajne, duże opakowanie – takie lubię najbardziej, można jeździć po nim pędzlem bez opamiętania :D, i lekki, przyjemny zapach. Myślę, że świetnie będzie sprawdzał się zarówno do makijażu dziennego, jak i tego „nocnego”. Z kolei produktem, który na karcie jest, a jakoś szału u mnie nie zrobił, to Matowa pomadka w płynie – Clolour Rich Super Matt też Smart Girls Get More. Zachwycona nie jestem nie dlatego, że sama pomadka kiepska, tylko ostatnio były podobne produkty, w zbliżonej kolorystyce, więc jakoś mnie tym razem nie porwało. Ale przyznać muszę, że opakowanie bardzo ładne. 🙂 Pomadka kosztuje ok. 16 zł.

Ostatnim pełnowymiarowym kosmetykiem jest Ochronny krem do rąk 2 w 1 CleanHands. Jako, że u mnie każda torebka ma swój krem, trochę napoczętych już mam. A ten będzie musiał poczekać na swoją kolej. Z opisu wydaje się być fajny, tylko jakoś nie do końca do mnie opakowanie przemawia. No ale jak to mówi przysłowie – nie szata graficzna zdobi kosmetyk. 😉 Tubka 75 ml kosztuje ok. 7 zł.

Love by ShinyBox

Na „deser” suplement diety Olimp Fast dla kobiet dążących do redukcji wagi. No mi osobiście ogólnie suplementy średnio podchodzą, a na tracenie wagi nie jestem zorientowana ani trochę, także tego. Kosztuje ok. 60 zł, więc całkiem sporo. Pewnie komuś podaruję.

Woda micelarna Kueshi w pudełku znalazła się w wersji travel size – 100 ml i dostały ją tylko wierne Shinies. Tego nigdy za wiele, szczególnie w małych opakowaniach i do każdego rodzaju cery, więc fajnie.

Love by ShinyBox

Kolejne mini produkty dodała do pudełka marka I want – tonik i emulsja nawilżająca do twarzy, to fajny duet na podróż. Oraz Bergamo próbka kremu do twarzy i serum ze śluzem ślimaka.

I tym sposobem dotarłyśmy do końca. Wraz z pudełkiem Shinybox Love dotarło do mnie jubileuszowe pudełko Schwarzkopf, którego zawartość pokażę Wam już niedługo. 🙂 Po Love, jak i inne pudełka zapraszam Was na stronę Shinybox.pl, gdzie często są naprawdę dobre promocje. 🙂

Zobacz poprzednie edycje Shinybox:

Winter Wonderland by ShinyBox

Magic Happens by ShinyBox

Love Beauty Fashion by ShinyBox

 

Konkurs AA Intymna WYNIKI

W związku z brakiem kontaktu z jednym z laureatów, zgodnie z regulaminem utracił on prawo do nagrody, a na jego miejsce wybraliśmy nowego zwycięzcę – aniaimaja. Gratulujemy!

A oto lista zwycięskich odpowiedzi konkursowych:

31 stycznia 2018 at 10:33
Dominika
Delikatne, aksamitne i skuteczne. Takie są kosmetyki AA. I właśnie dlatego to właśnie po nie sięgam podczas wizyty w drogerii. To właśnie dlatego polecam je swoim bliskim. Stosując je mam pewność, że robię sobie i swojej skórze najlepszy prezent. Dzięki kosmetykom AA czuję się zadbana i piękna. Po prostu. A o to chyba właśnie chodzi w codziennej pielęgnacji.

31 stycznia 2018 at 14:00
Blachmilka
Dla mnie kosmetyki AA są synonimem równowagi i bezpieczeństwa. Jakiekolwiek miałam problemy skórne, kosmetyki AA przychodziły mi z pomocą. Wiem, że moja skóra jest w najlepszych rękach. Są moim wyborem numer jeden. Nigdy mnie nie zawiodły, pomimo różnych problemów. Wybieram je w ciemno. Polecam każdemu i za każdym razem słyszę jedno – „czemu tak późno dowiedziałam się o ich istnieniu?!”.

31 stycznia 2018 at 14:21
Monia
AA i zaufanie wynika z tego, że mam gwarancję, że kosmetyk, który używam od lat nie zmienia się, że nagle nie dodano do niego składnika, który wywoła u mnie reakcję alergiczną, w tej kwestii nigdy się nie zawiodłam. Jeśli mam ochotę spróbować czegoś nowego to też mam ku temu okazję, bo kosmetyki AA poszerzają swoją ofertę. Stąd moje zaufanie, które opiera się na stabilizacji marki AA.

31 stycznia 2018 at 15:20
Ksenia
Kosmetyki AA towarzyszą mi zarówno w pielęgnacji ciała jak i w celu upiekszenia siebie. Marka znana jest mi od dawna i darze ją dużym zaufaniem. Zarówno w higienie intymnej, jak i pielęgnacji twarzy, poprzez wybór kosmetyków do makijażu testowałąm wiele produktów, z których jestem bardzo zadowolona. Konsystencja, zapach, oczyszczenie, nawilżenie.. wszystko to sprawia, że wracam ponownie do tych kosmetyków. Bez wątpienia wybieram ją również na prezenty dla bliskich bez obaw, że mogą się nie spodobać lub wywołać szkodliwe reakcje skórne. Jako kobieta szczególnie ważna jest dla mnie pielęgnacja sfer intymnych, również teraz, kiedy urodziłam dziecko i moje ciało przechodzi okres połogu. Kupując produkty AA do tej pielęgnacji wiem, że to dobry wybór!

1 lutego 2018 at 17:07
Barbara
Darzę zaufaniem kosmetyki AA za ich skład.
Przy mojej skórze stosowanie odpowiednich preparatów jest bardzo ważne gdyż mam łuszczycę.Kosmetyki AA dają mi pewność,że moja skóra jest odpowiednio nawilżona ale też i chroniona przed różnymi czynnikami zewnętrznymi. AA to jedyna marka, która daje mi gwarancję tego, że mogę je stosować codziennie i cieszyć się ze zdrowej skóry.
Dziękuję Ci AA!

4 lutego 2018 at 09:48
Olga
Moja wrażliwa skóra poszukiwała pomocy. Delikatna i nieodporna, zagubiona pośród krzykliwych obietnic rożnych produktów, usłyszała spokojny dojrzały głos marki AA, który zapewniał jej odpowiedzialną ochronę i troskliwą pielęgnację. Wypróbowałam jeden potem następny produkt. Małymi skutecznymi krokami budowało się zaufanie do marki AA. Na drodze tej bezpiecznej bliskości odkryłam, że w prostocie pierwszej obietnicy kryje się potężny potencjał innowacji i niezwykła perspektywa rozwoju. Dlatego właśnie tę markę darzę zaufaniem.

11 lutego 2018 at 23:39
Marta
Dlaczego właśnie AA darzę zaufaniem?
Bo wiem, że tylko z nią nic mi się nie stanie!
Dba o mnie najlepiej, tak jak tylko może,
jak nie jeden to drugi produkt mi pomoże!
Dba o mnie delikatnie, lecz z rozsądną siłą,
bym czuła się komfortowo, dobrze i miło.
Pozytywna opinia PTG też nie bez znaczenia-
skóra delikatna, wrażliwa- potrzebuje ukojenia.
AA mi to daje, AA ufam szczerze,
Wszystkim ich produktom ufam od lat wielu wierzę.
Dlatego polecam Wam wszystkim tą markę rodzimą,
możecie jej używać całą rodziną!

18 lutego 2018 at 13:19
Barbara
Kosmetyki AA Intima to profesjonalne podejście do zdrowia. Wybierając właśnie te kosmetyki cenię sobie wysoką jakość i doświadczenie dermatologów, ktòrzy tworzą je z pełnym zaangażowaniem i pasją. Wybierając markę AA mam pewność, że stosuję kosmetyki stworzone dla nas- kobiet żyjących aktywnie. Kosmetyki AA to Polska jakość specjalistycznych kosmetyków tworzonych z zaangażowaniem, abyśmy każdego dnia czuły się komfortowo i bezpiecznie.

22 lutego 2018 at 21:15
Edyta
Zacznę od tego, że lubię eksperymentować. Uwielbiam poznawać nowe smaki, szykować dania z obcej kuchni, szukać nowych produktów. Lubię też nowinki techniczne, choć może nie w nadmiarze. Moja miłość do eksperymentowania ma jednak granice, które wyznacza moje zdrowie. Z tychże przyczyn nie kupuję kosmetyków z przypadku, lecz tylko te sprawdzone, a do nich zalicza się marka AA. Kupując kosmetyki AA mam pewność, że są antyalergiczne i bezpieczne, że po ich zastosowaniu nie spotka mnie żadna przykra niespodzianka, uczulenie, swędzenie, pieczenie… Równie pewna mogę być ich skuteczności i pozytywnego działania. Bezpieczeństwo i skuteczność to dwie cechy, które sprawiają, że AA zawsze wygrywa, jest bezkonkurencyjne i ląduje na moim pierwszym miejscu wśród kosmetycznych zakupów. Podwójne A klasyfikuje je wysoko ponad konkurencją!

25 lutego 2018 at 14:47
Aniela M
kosmetyki marki AA budzą moje zaufanie, gdyż są przyjazne zarówno mnie, mojemu ciału i organizmowi, jak i środowisku Każdy preparat w buteleczce czy słoiczku z symbolem AA niczego nie udaje i nie zastępuje a za to zaspokaja moją NATURALNĄ potrzebę stosowania tego, co intuicyjnie najlepsze dla zdrowia, urody, samopoczucia.
To produkty, które dają poczcie bezpieczeństwa = nie zawierają składników, których już same nazwy wywołują dziwne reakcje alergiczne naszego organizmu; a przede wszystkim, nie musimy bać się, iż są testowane na zwierzętach, a za to są sprawdzone i rekomendowane przez profesjonalne gremia, przez największe autorytety. Zawierają bowiem to, co w czasach bez Galerii handlowych i reklam używały nasze babcie i ich mamy. Tak – jestem pewna, że moja babcia zakochałaby się w produktach tej marki – bo to kolejna ich zaleta – nie znają one wieku, a właściwie każdego w każdym wieku są w stanie zadowolić.
Podsumowując: AA – to kosmetyki, które ABSOLUTNIE ADEKWATNIE spełnią moje pragnienia i przekonanie, iż zasługuję na wszystko,
co dla mnie bezpieczne i najbardziej skuteczne. A co równie istotne
– wiem, że są one zarówno innowacyjne, jak i bliskie naturze

Pamiętajcie o wiadomości z adresem wysyłki, zgodnej z regulaminem! 🙂
„Po ogłoszeniu wyników Konkursu Uczestnik – zdobywca Nagrody winien skontaktować się z Organizatorem wysyłając wiadomość mailową na adres slusarczyk@platiniumcast.pl. Zgłoszenie, pod rygorem utraty prawa do Nagrody winno nastąpić w terminie 3 dni od daty ogłoszenia wyników Konkursu…”

Napisz co sprawia, że darzysz kosmetyki marki AA zaufaniem i wygraj sprawdzony zestaw!

Seria intymna AA to wyjątkowe produkty, które zdobyły pozytywną opinię Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Teraz czas, abyś i Ty mogła wyrazić swoją! Dołącz do zabawy i zawalcz o jeden z dziesięciu zestawów kosmetyków AA!

Co należy zrobić? Wystarczy, że napiszesz co sprawia, że wybierasz kosmetyki AA i dlaczego to właśnie tą markę darzysz zaufaniem. A potem cierpliwie poczekasz na ogłoszenie wyników! 🙂 

Odpowiedzi konkursowe należy zamieszczać w komentarzach (poniżej) do dnia 25.02.2018 r. włącznie.

Każdy zestaw kosmetyków składa się z:
– AA INTYMNA MED Advanced  pH 3,5  Specjalistyczna emulsja do higieny intymnej – dozownik 300 ml, 1 szt.
– AA INTYMNA Ochrona&Pielęgnacja DELICATE Kremowa emulsja do higieny intymnej – dozownik 300 ml, 1 szt.
– AA INTYMNA Ochrona&Pielęgnacja FRESH Żel do higieny intymnej – dozownik 300 ml, 1 szt.
– AA INTYMNA Ochrona&Pielęgnacja HELP Ochronne chusteczki do higieny intymnej 20 szt. Nr Ref. 25490

 

REGULAMIN KONKURSU AA ORGANIZOWANEGO NA STRONIE WWW.BAFAVENUE.PL

§1 Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem Konkursu „AA Intymna Ona Jedna” zwanego dalej „Konkursem”, jest EMILIA POSZWA, prowadząca działalność gospodarczą pod firmą PLATINIUM CAST EMILIA POSZWA, ul. JAGIELLOŃSKA 60 LOK 87, 03-468 WARSZAWA, Numer NIP 847 147 96 96, dalej zwana „Organizatorem”.
  2. Zleceniodawcą konkursu jest Oceanic SA, ul. Łokietka 58, 81-736 Sopot, zwany dalej „Zleceniodawcą”.
  3. Organizator niniejszy konkurs wykona za pomocą Marty Roratowskiej zwanej w dalszej części „Wykonawcą”.
  4. Fundatorem Nagród w Konkursie jest Zleceniodawca.
  5. Konkurs trwa od 29.01.2018 r. do 25.02.2018 r. do godz. 23:59.
  6. Wyniki Konkursu zostaną opublikowane na stronie Wykonawcy prowadzonej pod adresem www.bafavenue.pl w dniu 28.02.2018 r. oraz profilu Facebook.
  7. Niniejszy regulamin Konkursu (zwany dalej „Regulaminem”) jest wiążący dla Organizatora, Wykonawcy i niżej zdefiniowanych Uczestników Konkursu, reguluje zasady i warunki uczestnictwa w Konkursie, prawa i obowiązki Organizatora, Zleceniodawcy oraz Uczestników Konkursu.
  8. Konkurs jest organizowany za pośrednictwem Internetu, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, wyłącznie w ramach strony internetowej www. bafavenue.pl,
  9. Organizator zastrzega sobie prawo do nieprzyznania nagród Uczestnikom działającym niezgodnie z Regulaminem lub niespełniających wymogów w nim określonych.
  10. Organizator zastrzega sobie możliwość, na każdym etapie trwania Konkursu, wykluczenia Uczestnika, który działa w sposób sprzeczny z zasadami Konkursu opisanymi w Regulaminie lub w sposób naruszający powszechnie obowiązujące przepisy prawa.
  11. Organizatorowi przysługuje prawo wykluczenia ze skutkiem natychmiastowym z udziału w Konkursie Uczestnika oraz odmowy przyznania Nagrody w przypadku, gdy Uczestnik podał nieprawdziwe lub niekompletne dane wymagane i niezbędne do jej przyznania. Powyższe prawo przysługuje Organizatorowi również w odniesieniu do osoby, która nie jest Uczestnikiem Konkursu a której wizerunek został umieszczony na zdjęciu (zgłoszeniu konkursowym) oraz w przypadku gdy Uczestnik, celem uzyskania korzystnego rezultatu, korzysta z urządzeń lub programów umożliwiających ominięcie wymagań konkursowych.
  12. Organizator zachowuje prawo do moderowania i usuwania wypowiedzi wulgarnych, obraźliwych i/lub naruszających dobre imię: marki AA, Zleceniodawcy, Organizatora oraz promujących produkty konkurencyjne w stosunku do produktów sprzedawanych pod marką AA, nawet po wcześniejszej akceptacji zgłoszenia konkursowego.
  13. Organizator nie ma obowiązku informowania Uczestników o wykluczeniu z Konkursu.
  14. Nad prawidłowością przeprowadzenia Konkursu będzie czuwała Komisja Konkursowa (dalej zwana „Komisją”) składająca się z 2 osób wskazanych przez Organizatora. Decyzje Komisji są ostateczne i nie podlegają zmianom.
  15. W razie wszelkich wątpliwości dotyczących przebiegu Konkursu, organem rozstrzygającym jest Komisja.
  16. Organizator informuje, że Konkurs nie jest organizowany z udziałem, ani też sponsorowany czy wspierany przez właściciela serwisu Facebook. Wszelkie roszczenia związane z konkursem należy kierować wyłącznie do Organizatora.
  17. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowe działanie serwisu Facebook lub utrudniony dostęp do niego z przyczyn on niego niezależnych, pozostających poza kontrolą Organizatora, w szczególności będący wynikiem działań lub zaniechań w/w serwisu, braku dostępu do Internetu itp.
  18. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za funkcjonowanie sieci Internet, za pośrednictwem której Uczestnicy przesyłają zgłoszenia, jak również za pośrednictwem której Organizator kontaktuje się z Uczestnikiem.
  19. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za zgłoszenia zagubione lub utracone w sieci Internet, treści przesłane w zgłoszeniach, indywidualne ustawienia komputerów oraz sposób ich konfiguracji.
  20. Wszelkie informacje, w tym dane osobowe, podawane przez Uczestnika Konkursu są informacjami podawanymi Organizatorowi.

Informacje o Konkursie oraz o jego przebiegu mogą zostać opublikowane również na profilach Zleceniodawcy, Organizatora oraz Wykonawcy prowadzonych w ramach serwisu społecznościowego Facebook, Instagram oraz YouTube. W tym zakresie odpowiednie zastosowanie będą miały postanowienia Regulaminu, w szczególności ust. 16 – 21 powyżej.

§2 Uczestnicy Konkursu

  1. W Konkursie mogą uczestniczyć wyłącznie osoby fizyczne, które w chwili jego rozpoczęcia ukończyły 13 lat z zastrzeżeniem, że w przypadku osób niepełnoletnich wymagane jest przedstawienie na każde żądanie Organizatora zgody rodzica lub opiekuna prawnego na udział w Konkursie, którzy dodatkowo będą zobowiązani do złożenia w imieniu Uczestnika oświadczeń, o których mowa w Regulaminie.
  2. Przystępując do Konkursu Uczestnik oświadcza, iż zapoznał się z Regulaminem i akceptuje wszelkie zasady w nim opisane.
  3. W Konkursie nie mogą uczestniczyć pracownicy, współpracownicy oraz członkowie organów zarządzających Organizatora i Zleceniodawcy, jak również członkowie ich rodzin.

§3 Zasady uczestnictwa

  1. Warunkiem uczestnictwa w Konkursie jest:
  • zapoznanie się z Regulaminem;
  • wykonanie zadania konkursowego opisanego w § 4.
  1. Przystąpić do Konkursu można w każdym czasie jego trwania.
  2. W Konkursie biorą udział jedynie prawidłowe zgłoszenia.

§4 Zasady i przebieg Konkursu

  1. Zadanie konkursowe polega na opublikowaniu pod postem konkursowym znajdującym się na stronie Wykonawcy www. bafavenue.pl komentarza, w którym uczestnik udzieli odpowiedzi na pytanie: „Napisz co sprawia, że darzysz kosmetyki marki AA zaufaniem i wygraj sprawdzony zestaw!”.
  2. Uczestnik może zgłosić do Konkursu tylko jedną odpowiedź.
  3. Odpowiedź nie może zawierać treści niecenzuralnych czy obraźliwych.
  4. Laureaci Konkursu zostaną wyłonieni decyzją Komisji.
  5. Komisja przy ocenianiu zdjęć będzie brać pod uwagę kreatywność i zaangażowanie.
  6. Decyzje Komisji są ostateczne i niepodważalne (nie przysługuje odwołanie). Komisja w swoich decyzjach jest całkowicie autonomiczna.
  7. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany zasad Konkursu w jego trakcie, o czym Uczestnicy zostaną powiadomieni poprzez stosowny komunikat umieszczony na stronie wykonawcy www.bafavenue.pl.
  8. Organizator zastrzega sobie prawo publikacji zgłoszonych do Konkursu wpisów w profilach Organizatora i Zleceniodawcy prowadzonych w serwisach społecznościowych Facebook, Instagram i YouTube. Dodatkowo wpisy, za które przyznane zostaną nagrody, mogą zostać opublikowane na stronach www.bafavenue.pl.

§5 Nagrody i zwycięzcy

  1. W Konkursie zostanie wybranych przez komisję i nagrodzonych 10 uczestników, którzy otrzymają zestaw kosmetyków – czyli:
    – AA INTYMNA MED Advanced  pH 3,5  Specjalistyczna emulsja do higieny intymnej – dozownik 300 ml, 1 szt.
    – AA INTYMNA Ochrona&Pielęgnacja DELICATE Kremowa emulsja do higieny intymnej – dozownik 300 ml, 1 szt.
    – AA INTYMNA Ochrona&Pielęgnacja FRESH Żel do higieny intymnej – dozownik 300 ml, 1 szt.
    – AA INTYMNA Ochrona&Pielęgnacja HELP Ochronne chusteczki do higieny intymnej 20 szt. Nr Ref. 25490
  2.  Wartość produktu wynosi 45,32 zł brutto
  3. Zdobywca Nagrody zostanie poinformowani przez Organizatora o wygranej poprzez publikację wyników na bafavenue.pl oraz profilu na Facebooku.
  4. Po ogłoszeniu wyników Konkursu Uczestnik – zdobywca Nagrody winien skontaktować się z Organizatorem wysyłając wiadomość mailową na adres slusarczyk@platiniumcast.pl. Zgłoszenie, pod rygorem utraty prawa do Nagrody winno nastąpić w terminie 3 dni od daty ogłoszenia wyników Konkursu. W zgłoszeniu zdobywca Nagrody winien: (a) podać dane niezbędne do dokonania wysyłki Nagrody wraz z numerem telefonu, (b) wkleić w treść listu oświadczenie o treści:

„Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Organizatora moich danych osobowych w celach związanych z przeprowadzeniem konkursu AA, tj. celem wydania nagrody i uregulowania ewentualnych zobowiązań podatkowych związanych z ich wydaniem. Wiem, że podanie danych osobowych jest dobrowolne oraz że mam prawo dostępu do moich danych, żądania ich usunięcia oraz do ich poprawiania na warunkach określonych ustawie o ochronie danych osobowych. Zobowiązuję się nie korzystać względem Organizatora i Zleceniodawcy z przysługujących mi osobistych praw autorskich przysługujących mi wobec zgłoszonych do Konkursu wpisów.”

Brak potwierdzenia w powyższym terminie albo wysłanie w zakreślonym terminie odpowiedzi nie zawierającej wszystkich wyżej wskazanych informacji lub danych nieprawdziwych, oznaczać będzie utratę prawa do Nagrody. Zdobywca Nagrody kontaktując się z Organizatorem zobowiązuje się do podania – w razie takiej potrzeby zgłoszonej przez Organizatora – danych niezbędnych do odprowadzenia podatku dochodowego od osób fizycznych, pod rygorem utraty prawa do Nagrody.

  1. Po zgłoszeniu się zdobywcy Nagrody zgodnie z ust. 4 powyżej, Organizator zweryfikuje dane zdobywcy Nagrody. W przypadku pozytywnej weryfikacji Organizator, w zwrotnym liście elektronicznym, wyśle do zdobywcy Nagrody wytyczne opisujące dalszy tryb postępowania.
  2. W razie takiej potrzeby, zdobywca Nagrody zobowiązuje się do poprawnego wypełnienia dokumentów niezbędnych do jej odbioru, jak również do wykonania obowiązków podatkowych oraz pisemnego potwierdzenia udzielenia licencji zgodnie z ust. 5 powyżej, pod rygorem utraty prawa do Nagrody.
  3. Nagrody nie podlegają zamianie na inne nagrody rzeczowe, usługi ani też równowartość pieniężną. Zdobywca Nagrody nie może przenieść prawa do niej na osoby trzecie. Zdobywca Nagrody zrzeka się wszelkich roszczeń, w tym odszkodowawczych, wobec Zleceniodawcy oraz Organizatora w związku ze zmianą dat, o której mowa w ust. 2 zdanie drugie powyżej.
  4. Organizator zobowiązuje się wysłać Nagrody (informacje/dokumenty niezbędne do skorzystania z nich) w ciągu 14 dni od daty otrzymania oświadczenia, o którym mowa w ust. 6 powyżej oraz poprawnych i pełnych danych od ich zdobywcó
  5. W przypadku działania niezgodnego z Regulaminem ujawnionego po dacie przyznania Nagrody, w szczególności:
  • kiedy Uczestnik napisał więcej niż jeden komentarz pod postem konkursowym.
  • kiedy Uczestnik działał w sposób naruszający Regulamin, Organizator ma prawo do zaniechania wydania Nagrody, o czym niezwłocznie powiadomi w/w Uczestnika.
  1. Za ewentualne zobowiązania podatkowe związane z przyznawaniem Nagród odpowiada Orgnizator. Uczestnicy zobowiązują się współpracować w tym zakresie z Organizatorem, w szczególności podając na ich żądanie wymagane przez przepisy dane.
  2. W przypadkach przewidzianych przez obowiązujące przepisy, zdobywcy Nagród otrzymają dodatkowe nagrody pieniężne w wysokości niezbędnej do pokrycia podatku należnego w związku z wygraniem Nagrody – nagrody te zostaną przeznaczone bezpośrednio na zapłatę tegoż podatku, tj. nie będą wypłacane zdobywcom Nagród; powyższe związane jest z koniecznością wykonania obowiązku podatkowego tj. uiszczeniem podatku dochodowego od osób fizycznych. Wartość podatku zostanie wyliczona i odprowadzona zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, oraz przekazana do właściwego urzędu skarbowego.

§6 Przetwarzanie danych osobowych

  1. Przystępując do Konkursu Uczestnik akceptuje zasady przetwarzania danych osobowych zawarte w Regulaminie.
  2. Dane osobowe Uczestników będą przetwarzane zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Administratorem danych osobowych jest Zleceniodawca.
  3. Dane osobowe Uczestników przetwarzane będą wyłącznie w celach związanych z przeprowadzeniem Konkursu, w tym celem wydania im Nagród i uregulowania ewentualnych zobowiązań podatkowych związanych z ich wydaniem. Informacje dotyczące Uczestników w w/w celach mogą zostać przekazane Organizatorowi, firmom kurierskim oraz do Urzędu Skarbowego, jak również mogą być przekazywane innym uprawnionym organom, na podstawie odpowiednich przepisów prawa.
  4. Zgoda zdobywców Nagród na przetwarzanie ich danych osobowych jest udzielana zgodnie z § 5 ust. 4.
  5. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Każdy Uczestnik ma prawo dostępu do swoich danych oraz do ich poprawiania na warunkach określonych w ustawie o ochronie danych osobowych. Każdy Uczestnik ma prawo do wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych, przekazując pełne imię i nazwisko Uczestnika oraz jego adres e-mail i nazwę Konkursu drogą mailową lub drogą pisemną na adres Zleceniodawcy. Złożenie sprzeciwu na przetwarzanie danych osobowych przez Uczestnika w trakcie trwania Konkursu, uważane będzie za wycofanie się Uczestnika z Konkursu. Wycofanie zgody uniemożliwiające przekazanie Uczestnikowi Nagrody uprawnia Organizatora i Zleceniodawcę do odmowy jej wydania.

§7 Prawa autorskie

  1. Uczestnik Konkursu oświadcza i gwarantuje, że przysługiwać mu będą autorskie prawa majątkowe do przesłanej pracy konkursowej/wpisu/komentarza (zwanych dalej „Dziełem”). W celu uniknięcia wszelkich wątpliwości Strony postanawiają, iż Dziełem w rozumieniu Regulaminu są wszelkie zapisy plików, w szczególności graficznych w programach: flash /FLA/, Corel Draw (cdr.), Adobe Photoshop, Adobe Reader, Microsoft Paint, Microsof Word, Microsoft Exel, Microsof PowerPoint, w wszelkich formatach, kody HTML i definicje CSS a także wszelkie materiały, w tym grafiki, zdjęcia, scenariusze, powstałe w związku   z realizacją zadania konkursowego, które będą posiadały takie indywidualne cechy twórcze, iż będą stanowić utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim   i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.).
  1. Uczestnik Konkursu oświadcza, że jego prawa do Dzieła mogą być przedmiotem licencji zgodnie z przepisami ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w trybie określonym Regulaminem bez naruszania praw osób trzecich lub innej umowy.
  2. Uczestnik Konkursu ponosi pełną odpowiedzialność za wszelkie szkody powstałe w wyniku nieskutecznego lub wadliwego nabycia praw do Dzieła od osób trzecich lub w wyniku nabycia praw do Dzieła obciążonych prawami osób trzecich, a także w wyniku nieskutecznego lub wadliwego udzielenie Zleceniodawcy licencji. Jeżeli po udzieleniu licencji do Dzieła ujawnią się jakiekolwiek wady prawne, obciążenia lub roszczenia osób trzecich, Uczestnik Konkursu będzie zobowiązany zwolnić Organizatora lub Zleceniodawcę ze wszelkich związanych z tym roszczeń osób trzecich, naprawić wszelkie szkody wyrządzone z powodu takich wad, obciążeń lub roszczeń, a nadto – na żądanie Organizatora lub Zleceniodawcy – złoży publicznie oświadczenie stosownej treści.
  3. Z chwilą przekazania Dzieła Organizatorowi (zgłoszenia go do Konkursu poprzez umieszczenie wpisu w ramach Profilu) Uczestnik Konkursu udziela Zleceniodawcy licencję niewyłączną do korzystania z Dzieła wraz z możliwością udzielania sublicencji oraz niewyłącznym prawem zezwalania na wykonywanie zależnego prawa autorskiego. Z tą samą chwilę Uczestnik upoważnia Zleceniodawcę oraz Organizatora do korzystania z Dzieła w celu przeprowadzenia Konkursu.
  4. Udzielenie licencji, o którym mowa w ust. 4, następuje w zakresie wszystkich pól eksploatacji, określonych w art. 50 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W szczególności Zleceniodawca uprawniony jest do:
  • utrwalania jakąkolwiek techniką, jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie, w tym m.in. drukiem, na kliszy fotograficznej, na taśmie magnetycznej, na dyskietce, płycie cd/dvd, cyfrowo,
  • zwielokrotniania jakąkolwiek techniką, jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie, w tym m.in. drukiem, na kliszy fotograficznej, na taśmie magnetycznej, na dyskietce, płycie cd/dvd, cyfrowo,
  • wprowadzania do obrotu,
  • wprowadzania odo pamięci komputera oraz do sieci komputerowej i/lub multimedialnej,
  • publicznego udostępniania dzieła w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym (m.in. udostępniania   w Internecie),
  • publicznego wykonania i/lub publicznego odtwarzania,
  • wystawiania,
  • wyświetlania,
  • tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakichkolwiek innych zmian j. użyczania i/lub najmu,
  • dzierżawy,
  • nadawania za pomocą wizji i/lub fonii przewodowej oraz bezprzewodowej przez stację naziemną,
  • nadawania za pośrednictwem satelity,
  • równoczesnego i integralnego nadawania (reemitowania) Dzieła.
  1. Uczestnik Konkursu upoważnia Zleceniodawcę do wykonywania w imieniu autora Dzieła jego autorskich praw osobistych, a w szczególności do:

(a) decydowania o nienaruszalności treści i formy Dzieła,

(b) decydowania o pierwszym udostępnieniu dzieła publiczności,

(c) decydowania o nadzorze nad sposobem korzystania z Dzieła.

  1. Uczestnik zobowiązuje się, że autor nie będzie wykonywał w stosunku do Dzieła swych autorskich praw osobistych.
  2. Zleceniodawca oraz Organizator mają prawo dokonywania wszelkich zmian Dzieła, obejmujących także zmiany wynikające z opracowania redakcyjnego, w tym przeróbek i tłumaczeń.
  3. Zleceniodawca ma prawo do korzystania z fragmentów Dzieła i rozporządzania nimi w zakresie pól eksploatacyjnych określonych w ust. 5 niniejszego paragrafu.
  4. Zleceniodawca   przysługuje   prawo   włączania   i   wykorzystywania   Dzieła   w   ramach dowolnych utworów i innych dóbr (m.in. dowolnych programów komputerowych, utworów audiowizualnych, stron WWW, baz danych).
  5. Licencja niewyłączna, o których mowa powyżej, nie jest ograniczone ani czasowo, ani terytorialnie, tzn. odnosi się zarówno do terytorium Polski jak i do terytoriów wszystkich innych państw.
  6. Za udzielenie licencji do Dzieła, Uczestnik nie otrzymuje wynagrodzenia.

§8 Reklamacje

  1. Wszelkie reklamacje dotyczące sposobu przeprowadzania Konkursu, Uczestnicy winni zgłaszać na piśmie najpóźniej w terminie 14 dni od dnia zakończenia Konkursu.
  2. Reklamacja zgłoszona po wyznaczonym terminie nie wywołuje skutków prawnych.
  3. Dla oceny zachowania terminu złożenia reklamacji miarodajna jest data nadania przesyłki zawierającej reklamację.
  4. Pisemna reklamacja powinna zawierać imię, nazwisko, dokładny adres Uczestnika oraz dokładny opis i uzasadnienie reklamacji. Reklamacja powinna być przesłana listem poleconym na adres Organizatora: EMILIA POSZWA PLATINIUM CAST UL. DALANOWSKA 46 LOKAL 46, 03-566 WARSZAWA
  5. Reklamacje rozpatrywane będą przez Komisję w terminie 14 dni roboczych od daty ich otrzymania przez Organizatora. Odpowiedź na reklamację zostanie wysłana listem poleconym na adres wskazany przez Uczestnika w reklamacji.

§9 Postanowienia końcowe

  1. Organizator zastrzega sobie prawo dokonywania zmian w Regulaminie, o ile zmiany te nie są niekorzystne dla Uczestników oraz nie zwiększają zobowiązań Zlecającego, a także do przedłużenia trwania Konkursu. Organizator każdorazowo ogłosi zmiany w Regulaminie w profilu Zleceniodawcy w serwisie Instagram lub/i Instagram.
  2. Organizator zastrzega sobie prawo do zakończenia lub/i skrócenia czasu trwania Konkursu.
  3. Wszelkie spory, jakie mogą powstać w związku z wykonaniem zobowiązań wynikających z Konkursu, będą rozstrzygane przez sąd o właściwości zgodnej z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego.
  4. Wszelkie informacje na temat Konkursu, Uczestnicy mogą uzyskać kontaktując się z Organizatorem pod adresem e-mail: slusarczyk@platiniumcast.pl. Odpowiedzi udzielane będą w terminie do 14 dni roboczych. Organizator nie udziela informacji, jeżeli miałoby to stanowić naruszenie postanowień Regulaminu.
  5. Regulamin jest dostępny do wglądu w siedzibie Organizatora, zostaje również udostępniony na stronie Wykonawcy www.bafavenue.pl.
  6. Uczestnik może zrezygnować z udziału w Konkursie poprzez wysłanie e-maila na adres slusarczyk@platiniumcast.pl z informacją o takiej rezygnacji. Rezygnacja w przypadku zwycięzcy Konkursu powoduje utratę prawa do przyznanej Nagrody, która pozostaje wówczas do wyłącznej dyspozycji Zleceniodawcy.

§10 Odpowiedzialność

  1. Odpowiedzialność za ewentualne naruszenie prawa do wizerunku, autorskich praw majątkowych i/lub osobistych osób trzecich związanych ze zgłoszonymi do Konkursu zdjęciami ponosi wyłącznie Uczestnik Konkursu.
  2. Zleceniodawca ponosi odpowiedzialność za zapewnienie ochrony danych osobowych Uczestników Konkursu.
  3. Zleceniodawca odpowiada za wydanie Nagród zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

Borówkowe nowości BIOLOVE Kontigo – lekkie masło do ciała i puder do kąpieli

Jeśli znacie markę Biolove i lubicie ich produkty, to z pewnością miałyście do czynienia z serią borówkową. Znajdują się w niej między innymi masełko do ust, mgiełka do ciała, olejek do masażu, mus czy scrub do ciała. Ostatnio do tej rodziny dołączyły dwie nowości – puder do kąpieli i lekkie masło do ciała. Zapach – obłędny, rzecz oczywista. Ale co z całą resztą?

Lekkie masło do ciała borówka Biolove Kontigo to rzeczywiście lżejsza forma niż na przykład musy do ciała tej marki. Myślę jednak, że jak na smarowidło do ciała, to jest dosyć konkretne. W konsystencji dosyć standardowe, takie kremowe. Ale jego działanie jest bardziej intensywne. Nawet niewielka ilość masła, jest w stanie odżywić i nawilżyć skórę. Ta staje się gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Do tego ten zapach! Dobra kondycja skóry utrzymuje się przez cały dzień, a o problemach typu przesuszenia można zapomnieć. Jak to kosmetyki Biolove – nie zawiera silikonów, barwników i PEG. Słoiczek 150 ml kosztuje 27 zł, choć często można je kupić w promocyjnej cenie.

Puder do kąpieli borówka Biolove Kontigo, to kosmetyk który daje tyle przyjemności, że aż trudno uwierzyć, że można mieć go za tak niewiele. Jest to połączenie typowego umilacza, z produktem pielęgnacyjnym. Zawiera naturalne oleje oraz masło shea, więc jest to naprawdę dobra baza. Puder jest oczywiście sypki, choć lekko wilgotny. W połączeniu z wodą zmienia się w musująca mgiełkę. Swoim zapachem obdarza ciało, wannę oraz całą łazienkę. Wprowadza relaksacyjny nastrój i natychmiastowo poprawia samopoczucie. Opakowanie to torebka strunowa typu doypack (ustoi sama;)), w której mieści się 150g pudru. Jego wydajność, jest kwestią zupełnie indywidualną. Wiadomo – ile sobie sypniesz, to Twoja sprawa. 🙂 Standardowa cena to 17 zł, ale same wiecie jak Kontigo lubi nas rozpieszczać promocjami. 😉

Azjatycki HIT – maseczki w płachcie Purederm i Conny

Maseczki w płachcie w Polsce zyskały ogromną popularność, jak i w zasadzie wszystkie azjatyckie kosmetyki, po wydaniu książki Charlotte Cho – Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji.

Strasznie modne stały się wtedy kosmetyki ze śluzem ślimaka, kremy BB, CC, olejki do mycia twarzy czy właśnie maseczki w płachcie. Oczywiście najlepiej, gdy były azjatyckich marek, w słodkich, kolorowych opakowaniach. Rynek szybko odpowiedział na zapotrzebowanie i tak już od kilku lat, możemy cieszyć się kosmetyczną Azją w Polsce, a tym samym markami takimi jak Purederm czy Conny.

Maseczki w płachcie Conny i Purederm

Maseczki Purederm – lubię za wielkość płacht. Mam dosyć małą twarz, więc zazwyczaj tego typu maseczki rozkładają mi się tak, że dziury na oczy mam na wysokości nosa, a „otwór gębowy” na środku brody. 😉 Tutaj nie. Wszystko idealnie dopasowane. Podoba mi się też materiał, z którego wykonana jest płachta – wydaje się być z bardzo dobrej jakości. W połączeniu z płynem (który nie leje się strumieniami i nie cieknie po całym ciele), tworzą zgrany, dobrze przylegający do skóry twarzy duet. Owocuje on wygładzoną i napiętą skórą. twarz wygląda świeżo i zdrowo, a co najważniejsze ma się poczujecie, że jest ona znacznie młodsza. W przypadku kolagenowych maseczek Purederm pozostałości należy dokładnie zmyć.

Maseczki Conny – płachty są dobrze nasączone i nieco większe niż te z Purederm, ale w moim przypadku te również dają radę. Raz założona na twarz płachta nie osuwa się i pozostaje na miejscu przez cały czas trwania zabiegu. Choć płynu jest troszkę więcej, to nie spływa i nie wydostaje się sam poza ramy płachty. Daje jednocześnie uczucie lekkiego chłodzenia, jak i delikatnego podszczypywania. Co ciekawe, twarz nie jest po niej ani trochę podrażniona czy zaczerwieniona. W przypadku maseczki z peptydami z jadu węża, po zakończonym leżakowaniu, pozostałości wcieramy w skórę twarzy, szyi i dekoltu. Na początku skóra wydaje się być troszkę lepka, jednak gdy serum wniknie całkowicie, jest świeża i elastyczna.

Maseczki w płachcie Conny i Purederm

Zarówno maseczki w płachcie Purederm, jak i Conny mają bardzo przyzwoite ceny. Jedna kosztuje ok. 8 zł. Choć cena oczywiście zależy od składników aktywnych danej maski.

MOODO SS 2018 czyli co będzie modne

Markę MOODO lubię między innymi za stylowe propozycje, wygodne rozwiązania i bardzo przyzwoite ceny. Na dodatek co sezon zaskakuje piękną kampanią i fantastycznymi lookami. Zawsze w zgodzie z najnowszymi trendami. Jakie stylizacje na wiosnę i lato 2018 przygotowało MOODO, dowiecie się z dalszej części tekstu.

Jak możemy przeczytać w informacji prasowej, w nadchodzącym sezonie kreatywność stanie się synonimem indywidualności. Z dużym wyczuciem połączymy bowiem casualowo-sportowy luz z elementami nowoczesnego krawiectwa. Projektanci MOODO w ślad za największymi proponują nam właśnie nowoczesność i geometryczny sznyt zaadoptowane w eklektycznej i przepełnionej trendami wiosennej kolekcji.

MOODO SS2018

W swojej najnowszej kampanii na ,,wyspie wiecznej wiosny” marka prezentuje najbardziej trendowe fasony spodni, spódnic, sukienek czy trenczy. Zróżnicowana kolorystyka kolekcji idealnie wpisuje się w przesycone zielenią plenery dystyngowanej Madery. Perfekcyjnie kontrastuje z denimowym odcieniem jeansu, błękitami, czy jaskrawą czerwienią. Wawrzynowe lasy i zapierające dech w piersiach widoki przybliżają nam wiosnę idealnie współgrając z cienkimi i zwiewnymi tkaninami czy ukochaną przez nas bawełną.

MOODO SS2018

Klasykę łamią desenie, zaadoptowane w koszulach, spodniach czy spódnicach, stanowią mocny akcent w kolekcji. Będą idealną propozycją dla tych, którzy pragną odkrywać w tym sezonie modowe nowości. Charakterystyczne dla kolekcji są również pasiaste koszule, bluzki w przeskalowane grochy, czy spodnie w pepitkę.

MOODO SS2018
MOODO SS2018

Nie zabraknie też jednak florystycznych motywów, które ubrane zostały w delikatną pastelową kolorystykę. Nie tylko jednak pastele w tym sezonie powróciły na salony, tej wiosny straciliśmy głowę dla soczystych odcieni żółci i czerwieni. Imponująco prezentują się one w postaci oversize’owej ramoneski czy letnich bluzek i t-shirtów. Propozycje wiosenne MOODO to połączenie casualowych looków z elementami najmocniejszych trendów, nie zapominając o komforcie i wygodzie noszenia.

MOODO SS2018

Najnowsza kolekcja MOODO – spring’18 dostępna w salonach marki oraz w sprzedaży on -line na www.moodo.pl.

Kilka zdań o Upiększającym kremie pod oczy Evree Magic Rose

Choć na BAFie nie znajdziecie wielu recenzji kremów pod oczy, to możecie mi wierzyć – przetestowałam ich sporo. Żaden z nich jednak nie sprawdzał się u mnie zbyt dobrze. Za każdym razem to samo – podrażnienie, zaczerwienienie, łzawienie. Ale w końcu udało mi się trafić na krem pod oczy, który żyje z moją skórą wokół nich w zgodzie i harmonii.

Upiększający krem pod oczy Evree dostałam wraz z majowym ShinyBox. Czekał on kilka miesięcy na swoją kolej. Ale ostatecznie szansę dostał i jej nie zmarnował!

Jego składnikami aktywnymi jest ekstrakt z róży damasceńskiej, eyeliss i drobinki rozświetlające. Jak się zapewne domyślacie, krem ten nie tylko nawilża i wygładza skórę wokół oczu, ale również niweluje oznaki zmęczenia i rozjaśnia.

Ja stosuję go codziennie. Głównie wieczorem, a rano, jeśli dziecko da. 😉 Jak już wspomniałam, jako jeden z nielicznych nie podrażnia moich oczu, niezależnie od pory jego aplikacji. Jeśli chodzi o inne kosmetyki pielęgnacyjne, to żadnemu nie wadzi. Pod makijażem też jest mu dobrze. Fajnie nawilża i wypełnia. Zmniejsza opuchliznę i niweluje odcienie szarości. Nieprzespane noce, to u mnie aktualnie codzienność, ale worki pod oczami już nie.

Posiada delikatny, prawie że niewyczuwalny zapach. A tubka o pojemności 30 ml kosztuje ok. 30 zł.

Magic Rose Evree Upiększający Krem pod oczy

Mój HIT – GLOV Rękawica do zmywania masek

Glov rękawica do zmywania masek

To, że produkty Glov uwielbiam, zapewne już wiecie. 😉 Wszystkie formaty rękawic do zmywania makijażu po prostu kocham. A i nowości testuję. Gdy w lato pojawiły się nowe produkty – rękawica peelingująca Glov Body Smoothing i rękawica do zmywania masek kosmetycznych Glov Mask Remover, postanowiłam je wypróbować.

W pierwszej kolejności, jako że byłam w ciąży, sięgnęłam po rękawicę peelingującą Body Smoothing. W drugiej kolejności zakupiłam rękawicę do usuwania maseczek i stwierdziłam, że recenzję tego produktu po prostu muszę Wam przedstawić.

Ściereczka do usuwania maseczek jest wykonana z nieco innego materiału. Jest to włókno poliestrowe. Rękawica nie jest więc tak puszysta, jak łapki do demakijażu. Raczej lejąca się i z inną fakturą. Pewnie właśnie dlatego jest tak dobra.

glov-rekawica-do-zmywania-masek
Glov rękawica do zmywania masek

Usuwanie maseczki przy jej pomocy jest niezwykle łatwe, szybkie i przyjemne. Rękawica ładnie zbiera wszystkie maski, nawet te zastygające i zasychające. Zarówno tłuste kremy, jak i suche błotka jej nie straszne. Ze wszystkimi radzi sobie w ekspresowym tempie, całkowicie usuwając je z twarzy.  Nie podrażnia przy tym cery, a wydaje mi się nawet, że dodatkowo ją masuje i tym samym pielęgnuje. Działa oczywiście w połączeniu z wodą, więc ryzyko powstania alergii jest praktycznie zerowe.

Ma fajny, ułatwiający działanie kształt – kwadratowy i spory otwór na dłoń. Nic więc nie jest z nią niemożliwe.

Jak wszystkie produkty Glov, tak i ten jest oczywiście wielokrotnego użytku. Kosmetyki spierają się z niej bez żadnego problemu, nie wpływając na formę. Szybko schnie. Nie sztywnieje.

Lekki i wzmacniający szampon Vianek – seria fioletowa

Ostatnio moje włosy przechodzą ciężki okres. Wypadają mi po prostu garściami. Nigdy nie było tak źle. Zapewne ma to duży związek i z okresem zimowym, i z karmieniem piersią. Żyć trzeba i ratować rozczochraną również, dlatego sięgam po wszystko co wzmacniające, reaktywujące i reanimujące. Tym sposobem trafiłam na fantastyczny szampon Vianek.

Wzmacniający szampon do włosów osłabionych i zniszczonych Vianek przede wszystkim zrobił na mnie wrażenie swoją lekką konsystencją. Uwielbiam takie lejące się szampony. Dają mi one poczucie takiej naturalności. Nie martwię się czy moje skore do przetłuszczania włosy źle na niego zareagują. I wydaje mi się to w ogóle niemożliwe.

W składzie Wzmacniającego szamponu Vianek znajdziemy m.in. olej ze słodkich migdałów, panthenol, ekstrakt z aloesu, ekstrakt z nasion kozieradki oraz kompleks proteinowy (pszenica + owies). Taki mix działa wzmacnoająco i regenerująco. Zarówno na włosy, jak i cebulki. Dodatkowo pobudza szybszy wzrost i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Dzięki magicznej sztuczce z panthenolem włosy zyskują na objętości, a olej dodaje blasku i fryzura niczym z reklamy gotowa! 😉

A teraz poważnie. Szampon bardzo przyzwoity. Porządnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Mimo tego, że ma stosunkowo rzadką konsystencję, jest wydajny i ładnie się pieni. Nie plącze włosów i nie utrudnia ich rozczesywania. Po wysuszeniu z kolei nie powoduje ich puszenia się, ale też nie obciąża. Włosy są lekkie i sypkie. Nie elektryzują się.

Jak wszystkie kosmetyki Vianek, tak i ten cudnie pachnie, więc i przyjemność z jego używania większa.

Pełnowymiarowe opakowanie szamponu to butelka o pojemności 300 ml, która kosztuje ok. 22 zł.

Sztuczne rzęsy z fibry Mystik Warsaw

Sztuczne rzęsy z fibry to rzecz, która zupełnie mnie zaskoczyła. A że uważam je za fajne rozwiązanie, dzisiaj ich prezentacja.

Rzęsy z fibry pojawiły się ostatnio w ofercie Mystik Warsaw czyli jednej z marek sieci drogerii Kontigo. Jest to ciekawe i innowacyjne rozwiązanie gwarantujące maksymalną objętość.

Jak wyglądają i czym właściwie te Sztuczne rzęsy z fibry są? Są to delikatne, zupełnie suche, piórka fibry zamknięte w buteleczce przypominającej tusz do rzęs. Nakłada się je za pomocą podłużnego, prostego aplikatora. 🙂

Sztuczne rzęsy Mystik Warsaw działają w połączeniu z maskarą. A ich aplikacja odbywa się w następujący sposób:
1. Tuszujesz rzęsy odpowiednią dla siebie ilością warstw.
2. Nie czekasz aż tusz zastygnie, od razu sięgasz po Sztuczne rzęsy z fibry.
3. Nakładasz sztuczne rzęsy z fibry Mystik Warsaw.
4. Gdy osiągniesz odpowiedni efekt pogrubienia i objętości, utrwalasz go maskarą.

Rzęsy te są więc bardzo proste w obsłudze. Ważne jednak, aby dobrać do nich odpowiedni tusz. O ile na co dzień wolę już taki lekko podeschnięty, to w tym przypadku, potrzebny jest mokry. Włoski z fibry muszą mieć się do czego przyczepić. Są bardzo lekkie, więc łatwo osiadają na rzęsach. Jeśli jednak efekt ma być zadowalający i trwały, to rzęsy muszą być wilgotne. Do aplikacji można użyć dowolnego tuszu, choć oczywiście marka poleca do tego swoje maskary. Aby rzęsy się nie osypywały trzeba je dobrze na koniec zabezpieczyć.

Z pomocą Sztucznych rzęs z fibry Mystik Warsaw można osiągnąć naprawdę imponujące efekty. Optycznie rzęs jest więcej, są grubsze i dłuższe. I o ile u wielu z Was efekt będzie bardziej spektakularny (mam bardzo krótkie rzęsy :), to ja jestem szczerze zadowolona.

Rzęsy zmywa się razem z makijażem. Nie wymagają jakiejś specjalnej metody czy kosmetyku. Usuwa się je bez żadnych problemów czy podrażnień.

Myślę, że to świetne rozwiązanie dla osób, których rzęsy nie są jakoś wyjątkowo bogate, a metody takie jak przedłużanie nie leżą w sferze zainteresowań.

Vianek seria przeciwstarzeniowa – Eliksir do twarzy z witaminą C vs. Serum do twarzy z koenzymem Q10

Przeglądając ofertę marki Vianek natknąć się można na dwie małe buteleczki. Jedna to Przeciwstarzeniowe serum do twarzy z koenzymem Q10, druga – Przeciwstarzeniowy eliksir do twarzy z witaminą C. Czym się od siebie różnią i jakie mają właściwości?

Przyznam szczerze, że mając przed sobą te dwa kosmetyki, pomyślałam, że pewnie większej różnicy między nimi nie zauważę. A później się zdziwiłam, bo są to tak zupełnie inne produkty, tak dobre i tak warte uwagi.

Zacznę od cech wspólnych. Czyli buteleczek o pojemności 30 ml, wyposażonych w pipety, które usprawniają aplikację, a przy tym są bardzo poręczne. Pojemność 30 ml jak na tego typu produkty, to raczej spore i wydane opakowania. Każde z nich kosztuje ok. 35 zł.  Jak wszystkie kosmetyki marki Vianek, tak i te nie były testowane na zwierzętach. A ich receptury oparte zostały na składnikach pochodzenia naturalnego, często z ekologicznych upraw. Nie zawierają ani sztucznych zapachów, ani barwników. Oba zostały stworzone z myślą o zapobieganiu starzeniu się skóry, jej ujędrnieniu i uelastycznianiu. Mają pomagać w spłycaniu zmarszczek oraz nadawać skórze zdrowego, pełnego blasku wyglądu. Oba pachną po prostu obłędnie, choć zupełnie różnie. Przeznaczone dla każdego rodzaju skóry, również tej delikatnej, naczynkowej, wrażliwej.

Przeciwstarzeniowy eliksir do twarzy z witaminą C to niesamowita mieszanka, która urzeka swoim zapachem, konsystencją i działaniem. Zawiera witaminę C (w stężeniu 5%), ekstrakt z miłorząbu japońskiego, ekstrakt z lukrecji, ekstrakt z koniczyny, kwas hialuronowy i proteiny pszenicy. Wszystkie one dbają o odpowiednie nawodnienie skóry i utrzymanie wilgoci. Mają silne właściwości antyoksydacyjne i stymulują produkcję elastyny oraz kolagenu. Choć polecane jest na wieczór, ja uważam, że świetnie daje sobie radę również rano. Ma lekką, szybko wchłaniającą się konsystencję. Jest ona śliska, lekko żelowa, a to zapewne jest zasługą kwasu hialuronowego. Całkowicie wnika w skórę, nie pozostawiając żadnej warstwy czy filmu, więc i pod makijaż się nadaje. Ja używam go właśnie na dzień i jestem szczerze zadowolona. Eliksir bardzo fajnie nawilża, wypełnia i wygładza. Skóra staje się jednolitą, przyjemną w dotyku i obłędnie pachnącą taflą. Kompozycja zapachowa to chyba połączenie owoców z kwiatami. Jest słodko, ale bez przesady. Zapach taki, że z chęcią nosiłabym na sobie takie perfumy na co dzień.

Vianek seria przeciwstarzeniowa – eliksir vs. serum

Przeciwstarzeniowe serum do twarzy z koenzymem Q10, to moja propozycja na noc. Serum jest olejowe, więc jego konsystencja, choć jak na tego typu produkt dość lekka, to w porównaniu do eliksiru o wiele cięższa. Jego składnikami aktywnym są: olej z malin, olej z pestek winogron, olej z truskawek, olej arganowy, skwalan z oliwek oraz koenzym Q10. Kombinacja ta chroni skórę przed fotostarzeniem i minimalizuje zmarszczki mimiczne. Dba o nawilżenie, jędrność oraz wygładzenie. Wyrównuje koloryt oraz nadaje zdrowego wyglądu. Serum jak na olejowe szybko wchłania się w skórę, pozostawiając na niej delikatną warstwę. Nie przeszkadza to jednak w naniesieniu na nią kremu. Kosmetyk bardzo fajnie wygładza i nadaje miękkości. Skóra jest odżywiona i nawilżona. A pachnie suszonymi owocami i jest to bardzo przyjemna woń. 🙂

Podsumowując, to co różni Przeciwstarzeniowy eliksir do twarzy z witaminą C od Przeciwstarzeniowego serum do twarzy z koenzymem Q10 Vianek to:
– konsystencja – serum olejowe, eliksir hialuronowy,
– czas wchłaniania – znacznie szybciej wnika w głąb skóry eliksir,
– lekkość – cięższą opcją jest serum,
– zapach – choć zupełnie różne, oba bardzo fajne,
– działanie – eliksir daje natychmiastowe efekty, widoczne gołym okiem, serum jest kosmetykiem bardziej długofalowym.

Kosmetyczne odkrycia 2017

2017 rok był dla mnie wyjątkowy. Wydarzyło się tak wiele wspaniałych rzeczy, że z pewnością będę go często wspominała z uśmiechem na ustach i ciepłem w sercu. Oprócz tak wielu sentymentalnych chwil, miałam również przyjemność i możliwość kontynuowania swojej kosmetyczno – urodowej przygody. Ta obfitowała w moc nowości, niezliczoną ilość pozytywnych zaskoczeń i wielkie miłości. Dlatego też postanowiłam to jakoś wszystko zebrać do kupy i pokazać Wam moje kosmetyczne odkrycia 2017 roku. Wśród nich są zarówno produkty do pielęgnacji, jak i makijażu; konkretne kosmetyki lub całe serie; nowości i produkty, wielu osobom już znane. Jednym zdaniem – wszystko to, co moim zdaniem warte uwagi i godne zaufania. 

Ponieważ kilka miesięcy miałam przyjemność uczestniczyć w programie ambasadorskim Lumene, zdążyłam zapoznać się z wieloma wspaniałymi produktami tej marki. Do moich ulubionych należy seria Invisible Illumination, która właśnie w 2017 roku miała swoją premierę. Kosmetyki te są pierwszą linią makijażu hybrydowego – łączącego w sobie pielęgnację z makeupem. W rzeczywistości uzyskuje się przy ich pomocy delikatny, naturalny i świetlisty efekt. Kosmetyki te nie są może najtańsze, ale ich wydajność jest naprawdę imponująca. Więcej o linii Invisible Illumination.

lumene-invisible-illumination-beautyserum-instantilluminizer
Lumene Invisible Illuminatior – Beauty Serum i Instant Illuminizer

2017 rok był również rokiem narodzin kilku fajnych marek. Jedną z nich jest Buna. Receptury kosmetyków oparte są na „zielniku babuni” i naturalnych składnikach aktywnych. Buna ma w ofercie świetne maseczki, kremy, płyny micelarne czy szampony, których ceny są tak przyjazne, że aż głupio nie skorzystać. 🙂 Moja delikatna i naczynkowa skóra nie ucierpiała przy nich ani razu, a trochę przetestowała.

Buna Odżywcza maseczka relaksująca z melisą

Żelowa maseczka łagodząca z aloesem

Kosmetyki Buna

Kolejną nowością jest marka Solvea, której serum pokochałam od pierwszego użycia. Kwas hialuronowy robi robotę, zapewne nie tylko u mnie. Oprócz nawilżenia, wypełnienia i wygładzenia, serum zostawia za skórze również piękny zapach. Pisałam o nim osobny tekst, także zapraszam również tutaj – Recenzja Silnie nawilżającego Serum Hydro Hyaluron Solvea.

Solvea Serum hialuronowe

Przy okazji kwasu hialuronowego nie mogę nie wspomnieć o Mincer Pharma i Ampułce Hydroliftingującej NeoHyaluron, którą rozpracowałam bardzo szybko głównie ze względu na swój brak pohamowania. 😉 Bardzo fajna konsystencja, super działanie, innowacyjna receptura. Osobny tekst poświęcony temu produktowi znajdziecie tutaj – NeoHyaluron Ampułka Hydroliftingująca Mincer Pharma.

Mincer Pharma Ampułka hialuronowa

Ale to nie koniec hitów od Mincer Pharma! Linia Oxygen Detox poświęcona została walce z cerą zmęczoną i poszarzałą. Miejskie zanieczyszczone powietrze i coraz większy smog właściwie były inspiracją do stworzenia tych kosmetyków. Moimi ulubieńcami jest Żel do mycia twarzy oraz Serum-remedium do twarzy. O pierwszym pisałam tutaj – Żel do mycia twarzy Carbo-Gel oczyszczający, o drugim powiem tak – świetne, dbające o kondycję skóry serum. Szybko się wchłania, pozostawiając skórę nawilżoną, gładką i gotową do przyjęcia kolejnych produktów. Nie zostawia żadnej warstwy, nie tłuści. Spokojnie można go stosować na noc, jak i na dzień pod makijaż. Nie posiada zapachu, ale wygodną butelkę z pompką ułatwiającą aplikację już tak.

mincer-pharma-seria-oxygen-detox
Seria Oxygen Detox Mincer Pharma

W temacie pielęgnacji, a w zasadzie nawet oczyszczania i demakijażu, wygrały u mnie rękawice Glov. Wiem, że wiele z Was produkty te zna od dawna. Ja poznałam je w zeszłym roku (zaczęło się od mini rękawicy na palec, którą znalazłam w pudełku ShinyBox) i po prostu się w nich zakochałam! Używam jej codziennie głównie do okolic oczu i ust. Myślę, że jest to bardzo fajna alternatywa dla osób ze skórą wrażliwą i delikatną, ale nie tylko. Polecam serdecznie po prostu każdemu. 🙂

Glov rękawica

Tołpa:* estetic, to seria, która pod koniec roku po prostu pozamiatała. 🙂 Wszystkie kosmetyki takie skuteczne, takie przyjemne, takie dobre! Polecam Intensywne zabiegi na poszczególne problemy, jak i całą serię do codziennej pielęgnacji i demakijażu. Serum, serum płynne pod krem, też zasługuje na chwilę uwagi i uznanie – koniecznie je sprawdźcie!

seria tołpa:* estetic

tołpa:* estetic. NACZYNKA 

tołpa:* estetic

W 2017 roku oprócz kosmetyków do pielęgnacji twarzy, testowałam sporo pomadek. Jedną, z tych które lubię najbardziej jest K*lips Lovely. Bardzo kremowe, nie wysuszają, szybko wysychają, mają świetną pigmentację i nasycone kolory. Moim ulubionym jest Pink Poison – piękny, naturalny róż. Dodatkowym i ogromnym atutem tej pomadki (w zestawie z konturówką) jest jej cena. Taka jakość (!), za tak niewiele nie zdarza się zbyt często.
Więcej o matowych pomadkach K*lips Lovely.

K*lips Lovely

Kolejną ulubioną pomadką 2017 roku jest już nieco wyższa półka i Kat Von D. Oprócz bardzo wysokiej jakości – kolor, krycie, trwałość i komfort noszenia, ogromne wrażenie zrobił na mnie kolor czerwony, którego szczęśliwą posiadaczką jestem. Mega. Więcej o płynnej matowej pomadce Kat Von D.

Kat Von D Everlasting Liquid Lipstick Santa Sangre

Na paznokciach najlepszą robotę moim zdaniem robił holograficzny lakier Golden Rose. Wszystkie kolory są świetne, a efekt na paznokciach niesamowity. Do tego lakier bardzo trwały.

Golden Rose holograficzny lakier do paznokci

Inspired By Naturalnie Piękna edycja 10

„Wow, wow, wow! Takiej ilości kosmetyków na raz to ja się nie spodziewałam.” Właśnie w taki sposób przywitałam 10 edycję pudełka Inspired By Naturalnie Piękna. Tak pełne i tak ciężkie już dawno nie było! A znaczna większość zawartości trafia po prostu w punkt.

To co cieszy mnie najbardziej to nowości. 🙂 Tym razem trochę ich jest, więc zacieram rączki i testuję! Są też produkty, które dobrze znam i z przyjemnością zmagazynuję.

Tria to jedna z marek Laboratoriów Kosmetyków Naturalnych Farmona, z tym, że ja nigdy jeszcze o niej nie słyszałam. Ale za to sprawdzę ją na własnej skórze. W pudełku znajduje się krem regenerująco-nawilżający z ekstraktem z imbiru na noc. Zawiera także kwas hialuronowy, kolagen, ekstrakt z trufli, olej migdałowy, witaminę E i pantenol. Mieszanka ta wygląda więc bardzo zachęcająco. Opakowanie to szklany, elegancki słoiczek, o pojemności 50 ml.

Kolejna nowość to Dezodorant naturalny ałunowy z werbeną Beaute Marrakech. O ile dezodoranty ałunowe i ich różne formy są mi bardzo dobrze znane, o tyle markę tą spotykam pierwszy raz. Mimo, że roll-on nie jest moim ulubionym typem antyperspirantów, to dezodorant robi bardzo fajne pierwsze wrażenie. Naturalny skład i fajny, cytrusowy zapach, to rzucające się na pierwszy rzut oka największe atuty tego produktu. Zobaczymy jak sobie będzie dawał radę w praktyce. 50 ml kosztuje 29 zł w marokosklep.pl.

Herbolive i mini krem do ciała oliwkowy z olejem arganowym to również coś, czego moja kosmetyczka jeszcze nie widziała. Jest to spora mieszanka naturalnych składników aktywnych, takich jak organiczna oliwa z oliwek, organiczny aloes, masło shea, olej migdałowy i olej słonecznikowy. Co dla mnie jest ciekawostką, receptura zawiera również jogurt. Standardowe opakowanie to tuba o pojemności 150 ml, w pudełku jest wersja mini – 50 ml. Do wypróbowania w sam raz.

Tak jak w poprzedniej edycji Naturalnie Piękna, tak i w tej znalazło się mydło w kostce. Tym razem oliwkowe marki Vespera. Mydło Vespera jest w 100% naturalne, nie zawiera żadnych substancji sztucznych, podrażniających. Jest perfumowane, ale marka podkreśla, że olejkami niezawierającymi alergenów. Dla wszystkich rodzajów skóry i cery – można je stosować do mycia całego ciała. Zostało przebadane dermatologicznie i nie było testowane na zwierzętach. 100g mydła, oszlifowanego i z wygrawerowanym „v”, zapakowane jest w ciekawie prezentujący się kartonik. Jak dla mnie bomba – lecę testować! 🙂 P.S. Cena to 7 zł.

W boxie tym znalazło się kilka produktów, które bardzo dobrze znam z innych pudełek. Są nimi:
AA Kremowa emulsja do mycia Tucuma – bardzo w porządku. Zużyłam już chyba z 2-3 butelki. Nie podrażnia, nie wysusza. Pachnie egzotycznie. 11 zł
Cztery Pory Roku Balsam do ciała – był w jednym z pudełek ShinyBox. Bardzo wydajny i z konkretną, gęstą konsystencją. Ma ładny zapach, który utrzymuje się dosyć długo na skórze. 8 zł
Efektima – peeling i maska do dłoni. Ostatnio przeznaczyłam na rozdanie. Z tą sztuką jeszcze zobaczę co zrobię. 2,50 zł
BB krem korygujący niedoskonałości cery Delia. Znamy się od dawna – przyzwoity jest. Co ważniejsze, to właśnie „tego” mi było trzeba! Moje zapasy BB i CC skończyły się dokładnie dwa dni temu. 😉 10 zł

Jeszcze jednym produktem, który bardzo mnie ucieszył jest Serum przeciw wypadaniu włosów dla kobiet WAX Pilomax. Włosy aktualnie wypadają mi garściami, więc bardzo mi się przyda. Serum wzmacnia cebulki, regeneruje włosy i stymuluje odnowę komórek naskórka. Choć na karcie produktów znalazłam informację o serum dla kobiet, to w rzeczywistości otrzymałam również serum dla mężczyzn. Możliwe, że znalazło się ono w każdym pudełku jako extra bonus, a może być też, że jako ambasadorka otrzymałam je dodatkowo do testów. Niemniej jednak serum znam z męskiego boxa od Shiny. Konsystencje lekko żelowe, dobrze się wchłaniające. Ładne zapachy. Jedno kosztuje ok. 30 zł.

Kosmetyki SheFoot są mi już dobrze znane. Często pojawiają się w pudełkach, więc z nie jednym już miałam przyjemność. Tym razem jest to Silnie Odświeżający Krem Pielęgnacyjny. Przyznam, że kosmetyki do stóp schodzą mi najwolniej, bo niestety o tej części ciała często zapominam. Ale pewnie kiedyś nadejdzie i jego kolej. Odświeża, niweluje nieprzyjemny zapach, stabilizuje pH skóry. Cena: ok. 19 zł.

I na koniec Kredka do oczu 24 Ore Lasting Eye Pencil Deborah Milano, która kosztuje ok. 27 zł. Ogólnie kredek używam najmniej, więc nie jestem zwolenniczką pudełkowego ich otrzymywania. Trochę mi się już ich nazbierało, także bardzo możliwe, że przekażę ją dalej, bo po co ma się u mnie marnować. 🙂

Ponieważ znalazłam w środku i nowości i takie kosmetyki, których po prostu bardzo potrzebowałam, śmiem twierdzić, że mimo dwóch nie do końca odpowiadających mi produktów, całe pudełko jest pode mnie skrojone. I szczerze jestem z jego zawartości bardzo, bardzo zadowolona. 🙂

Pudełka Naturalnie Piękna można zamawiać na stronie Inspired By.

tołpa:* dermo face, sebio. Maska czarny detox czyli głębokie oczyszczenie

Recenzja ta dedykowana jest osobom poszukującym dobrej maseczki oczyszczającej, które dodatkowo lubią naturalne składy oraz składniki aktywne takie jak borowina czy węgiel aktywny. Bowiem kosmetyk, który chcę Wam przedstawić to nowość marki tołpa z linii dermo face, sebio – oczyszczająca maseczka do twarzy.

Maska czarny detox tołpa:* dermo face, sebio, stworzona jest w zasadzie dla wszystkich rodzajów skóry, również tej wrażliwej. Oparta na składnikach aktywnych takich jak borowina, aktywny węgiel, biała glinka, gliceryna, kompleks siarczanu cynku i oligosacharydów, oczyszcza skórę, detoksykuje, zwęża pory i pomaga usunąć niedoskonałości. Dzięki jej regularnemu stosowaniu można zredukować zaczerwienienia, wyrównać koloryt, a także regulować pracę gruczołów łojowych. Nie zawiera alergenów, parabenów, silikonów, sztucznych barwników czy oleju parafinowego. Jest natomiast hypoalergiczna, posiada fizjologiczne pH i roślinne składniki aktywne.

Opakowanie to 40 ml aluminiowa tubka, która wraz z bedącą na czasie grafiką, tworzy świetny, rzucający się w oczy design.

Maska ma gęstą, łatwo rozprowadzającą się konsystencję. Początkowo w kolorze stalowej szarości, później – jasnej. W przypadku cery wrażliwej, przy nakładaniu tej czarnej maski może wystąpić lekkie pieczenie czy podrażnienie, jednak po kilku sekundach dyskomfort znika. Oczyszczająca maseczka tołpa:* dermo face, sebio wysycha  na twarzy i tworzy „skorupę” – ma na to 10 minut, bo właśnie tyle powinien trwać cały zabieg. W tym czasie dokładnie oczyszcza i relaksuje skórę. Zastyganie maseczki powoduje chwilowe ściągnięcie i napięcie oraz uczucie chłodzenia i świeżości. Cały zabieg osobiście uważam za bardzo odprężający i przyjemny. A jego efekty mnie zachwycają.

Cera jest oczyszczona i wygładzona. Pory zwężone. Skóra odprężona, ale i pobudzona – po prostu zdrowa. Ładnie pachnąca i matowa. Produkt ten tworzy idealną bazę pod kolejne kosmetyki, takie jak serum i krem, których działanie jest znacznie wzmożone i widoczne gołym okiem. Jednak sama maseczka nie tworzy potrzeby ich natychmiastowego używania, bo nie wysusza skóry, wręcz przeciwnie – pozostawia ją nawilżoną i elastyczną.

Zdecydowanie jest to kosmetyk robiący wiele, i to wiele dobrego. Czarną maskę oczyszczającą tołpa możemy mieć za ok. 33 zł. Dostępna jest w sklepie internetowym marki, a stacjonarnie na przykład w Rossmannie.

 

Zobacz również:

Czym jest borowina i jakie ma właściwości?

Żel do mycia twarzy – 3 hity!

tołpa: green oils. Wzmacniający krem na naczynka

 

Winter Wonderland by ShinyBox

Winter Wonderland by Shinybox – najnowsza, styczniowa edycja pudełka to totalna bomba zapachowa i moc wspaniałych produktów. Choć większości z pewnością ze wzglęgu na swoją wartość, w oczy rzucą sie produkty Naoby i minus417, Winter Wonderland skrywa w sobie jeszcze kilka innych, godnych uwagi kosmetyków i nie tylko. 🙂

Markami tego pudełka jak już wspomniałam jest NaoBay i minus417. Choć w przypadku tej drugiej, produkt wymienny (1 z 2) trafiał tylko w ręce Shinies, u których pudełko styczniowe jest co najmniej drugim w tej samej subskrypcji lub pakiecie. Oprócz tego w pudełku – Miyo, Daisy Fun (Delia Cosmetics), Maroko Sklep, Efektima Pharmacare, So chic! i Formeds.

Faworytem tego pudełka jak się okazało tym razem nie był kosmetyk, a pumeks. Dokładnie tak, pumeks! W takiej wersji go jeszcze nie widziałam i nie stosowałam. Jego wygląd (ręczna robota) i naturalny skład, zdecydowanie zaważył o miejscu na podium. 🙂 Pumeks Hammam z Maroko Sklep kosztuje ok. 6,50 zł i pewnie wystarcza na wieki.

Niezwykłą robotę, bo zapachową, zrobiły Musujące kule do kąpieli Daisy Fun. Pachną tak owocowo, tak słodko, tak cudnie, że aż się kąpieli nie można doczekać. Produkt stworzony dla domowych nurków, bo oprócz zapachu, stwarzają odpowiednią aurę do relaksu i długiego moczenia się. Komplet składa się z 3 kul o różnych zapachach. Kosztuje ok. 15 zł.

Ostatnio, gdy w pudełku (czy to ShinyBox, czy to Naturalnie Piękna) znajdował się produkt minus417, był dla mnie totalnym hitem. Liczę więc, że i tym razem będę bardzo zadowolona. Regenerująca maska błotna do włosów suchych, farbowanych i zniszczonych -417, to tuba o pojemności 200 ml i wartości ok. 100 zł. Maska dodaje elastyczności i miękkości. Zwiększa poziom nawilżenia i wzmacnia.Pachnie bardzo fajnie i słodko, więc mam nadzieję, ze zapach utrzymuje się na włosach także po wysuszeniu.

Zawartość styczniowego Shinybox

Drugim produktem „premium” tego pudełka jest Odbudowujący krem pod oczy Naobay. Działa odmładzająco. Spłyca zmarszczki, stymuluje odbudowę i mikrokrążenie. Regeneruje i nawilża. Jest to kosmetyk naturalny, ekologiczny (Ecocert). Mam nadzieję, że będzie zarówno delikatny i skuteczny.

Błyszczyki do ust w mojej kosmetyczce już raczej dawno nie gościły. Nie lubię chyba tego uczucia lepkości i wrażenia, że wszystko przyczepia mi się do ust. Powiem jednak szczerze, że Outstanding Lip Gloss MIYO okazał się miłą niespodzianką. Przypomniałam sobie o efekcie wysokiego połysku i błyszczyk ten wydał mi się ona świetną alternatywą dla całej masy moich matowych pomadek. Kolor też bardzo w porządku – konkretny, takie lubię.

So chic! i żelowy lakier do paznokci Gel Effect to taki produkt, o którego w zasadzie nic nie mam, ale gdyby był zastąpiony czymś innym też bym nie płakała. Wynika to zapewne z dużych zapasów lakierów ogólnie, jak i czerwonych szczególnie. Buteleczka 10 ml kosztuje ok. 8 zł.

Na koniec zostały saszetki:
Efektima Deliaktna chusteczka do higieny intymnej dla kobiet w ciąży i po porodzie. W zasadzie na razie jestem już po, ale takich chusteczek nigdy za wiele, nie będąc w ciąży tez można przecież ich używać. Daję więc okejkę i napewno wypróbuję.
F-Vit C 1000 – 1 porcja witaminy C w proszku.

Szczerze – całkiem niezłe to pudełko, takie do zużycia i wykorzystania, jeżeli o mnie chodzi. Fajnie, bo znalazły się w nim i produkty do makijażu, i do pielęgnacji. Coś do włosów, coś do twarzy, i do ciała. Taki sympatyczny misz-masz. Pudełko wciąż jest dostępne, także jeśli i Wam przypadło do gustu – zamawiajcie! 🙂

Kremowy żel myjący pod prysznic EMOTOPIC Pharmaceris – recenzja

Jak zaczęłam kompletować wyprawkę i wszystkie niezbędne na początek rzeczy, na mojej liście nie zabrakło oczywiście kosmetyków. I tych dla malucha, i tych dla mnie.

Wyszłam z założenia, że przynajmniej na samym początku, moje kosmetyki szczególnie te do oczyszczania i nawilżania ciała powinny być niezwykle delikatne i super bezpieczne dla dziecka. W końcu ma on kontakt z moim ciałem nawet kilkanaście razy dziennie podczas karmienia, nie wspominając już o przytulaniu, głaskaniu czy noszeniu na rękach. Dlatego w mojej kosmetyczce znalazł się Kremowy żel myjący pod prysznic do codziennego stosowania Emotopic Pharmaceris.

Seria ta znana jest i z tego, że można stosować ją już od pierwszego dnia życia i z tego, że jest niezwykle delikatna oraz wyposażona w emolienty. Wydała mi się więc jedynym słusznym wyborem. Faktem jest, że emotopic kierowana jest głównie do skóry suchej i atopowej, jednak świetnie sprawdza się przy każdej innej, co podkreśla również producent, polecając produkty z tej serii stosować profilaktycznie, niezależnie od wieku.
Receptura została opracowana i przebadana dermatologicznie i klinicznie przy współpracy z dermatologami dziecięcymi. Jest ona rekomendowana przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne od 1. dnia życia.

Składnikami aktywnymi żelu są olej canola, olej konopny, kwasy omega 3,6,9 i witamina E. Wszystkie one dbają o nawilżenie skóry i zapobiegają nadmiernemu jej wysuszaniu i łuszczeniu się. Zapewniają odżywienie, szybką regenerację i ochronę naskórka. Baza myjąca zgodna jest z fizjologicznym pH skóry, więc nie narusza jej bariery hydrolipidowej.

Kosmetyk ten z klasycznym żelem pod prysznic nie ma aż tak wiele wspólnego. Przede wszystkim jego konsystencja, może żel przypomina, ale zupełnie inaczej się zachowuje. Nie pieni się, nie ślizga.Rozprowadza się go równomiernie po ciele, „naciera”, a następnie spłukuje. Ma biały kolor i pachnie niczym. 😉

Jako osoba, która stosuje ten żel profilaktycznie, mogę powiedzieć tylko o niektórych aspektach jego działania. Nie wiem jaki ma wpływ na skórę przy atopowym zapaleniu czy nadmiernej suchości. Choć z opinii innych wynika, że całkiem dobry. Ja natomiast potwierdzam, że jest on bardzo delikatny, kremowy. Oczyszcza skórę i pielęgnuje ją jednocześnie. Po wyjściu spod prysznica, jest ona nawilżona, miękka i przyjemna w dotyku. Okolice zazwyczaj suche, takie jak łokcie, pięty czy kolana, są mniej szorstkie. Kosmetyk nie podrażnia i wydaje się być zupełnie neutralny. Jak zapewnia producent, wystarcza naprawdę niewielka ilość, aby produkt właściwie działał, więc jedna 400 ml butelka starcza nawet na 2-3 miesiące. A pamiętajcie, że jest to produkt praktycznie dla całej rodziny. Co też w nim lubię – całkowicie uniwersalny. Kosztuje ok. 40 zł.

 

Zobacz również:

Ciążowe problemy skórne i prosta na nie odpowiedź – BUSTFIRM Pharmaceris

Peeling trychologiczny – co to?

Dobry krem CC do cery naczynkowej

 

tołpa: estetic. NACZYNKA

tołpa estetic - 4 intensywne zabiegi wzmacniające naczynka

Posiadaczki skóry naczynkowej doskonale wiedzą, jak bardzo „podatna na wpływy” ona jest. Działają na nią zarówno silne emocje, jak i jedzenie (np. pikantne potrawy), czy warunki atmosferyczne. Najcięższa jest chyba zima – no bo oprócz mrozu, jest jeszcze śnieg, wiatr, a czasami również intensywne słońce. Skóra oprócz tego, że często jest czerwona, szczypie czy swędzi, bywa też pokryta jest „pajączkami”. Co wtedy robić?

Ja w walce z naczynkową stroną cery zazwyczaj sięgam po kosmetyki zarówno delikatne, jak i silne w swym działaniu. Staram się aby były one możliwie jak najbardziej naturalne, ale jednocześnie też zbytnio nie podrażniały i tak już wymęczonej skóry. Dlatego też tak bardzo pod tym względem odpowiadają mi kosmetyki marki tołpa. Gdy dotarły do mnie kosmetyki z serii estetic, od razu nastawiałam się na hit. Czy to w temacie naczynek, czy antyoksydacji, czy w każdym innym. I co najważniejsze – nie myliłam się! 4 intensywne zabiegi z tołpa estetic to totalny hit. Jestem zarówno zadowolona z efektów ich stosowania, jak i zachwycona sposobem podania.

tolpa-estetic-naczynka-4intensywnezabiegi
tołpa estetic NACZYNKA

4 intensywne zabiegi to pakiet zabiegów składających się z czterech etapów. W przypadku każdego „problemu” zawsze jest to chusteczka złuszczająca z kwasami, serum, maska i krem. Wszystkie oddzielnie popakowane, „poporcjowane”, z odpowiednimi oznaczeniami.

ETAP 1
Chusteczka złuszczająca ma za zadanie ułatwić dostęp składników aktywnych z następnych etapów w głąb skóry. Delikatnie złuszcza, a także rozluźnia skórę i nawilża ją.

ETAP 2
Serum wnika w skórę, dostarcza jej moc składników aktywnych, które mogą dawać o sobie znać w postaci lekkiego poszczypywania czy pieczenia.

ETAP 3
Biopolimerowa maska kremowo – żelowa to chwila relaksu dla Ciebie i odprężenia oraz ukojenia dla skóry.

ETAP 4
Krem – silnie skoncentrowany, podtrzymujący efekt wszystkich trzech wcześniejszych etapów.

Pełny zabieg trwa ok. 20 minut i daje efekty podobne do tych, które uzyskujemy w salonie kosmetycznym. Możliwe jest to dzięki silnie skoncentrowanym formułom, które da się wyczuć. Pomiędzy etapami mogą występować lekkie podrażnienia czy zaczerwienienia. Ale oprócz systematyczności (można stosować 1-2 zabiegi tygodniowo), to właśnie one decydują o skuteczności tych produktów.

tołpa estetic
tołpa estetic

4 intensywne zabiegi wzmacniające naczynka to program zmniejszający zaczerwienienia, redukujący pajączki oraz wyrównujący koloryt. Działa naprawdę fajnie, choć trzeba przyznać, że w trakcie trwania zabiegu, skóra trochę poszczypuje. Jednak już po jego zakończeniu wycisza się. Jest silnie nawilżona i gładka. Bardzo przyjemna w dotyku i pachnąca. Zaczerwienienia znikają, a naczynka stają się jakby mniej widoczne. Choć moje pajączki należą raczej do tych delikatniejszych, a i piegi dodatkowo pomagają je maskować. Efekty widoczne są zaraz po zakończeniu domowego SPA, jak i przez kilka kolejnych dni. Cera jest gładka, sprężysta, ale też miękka. Dla ich podtrzymania używam Kremu wzmacniającego naczynka z tej samej serii. Ten ma fajną, lekką, nieco żelową konsystencję, która szybko się wchłania i daje skórze zastrzyk energii na cały dzień. Oprócz tego chroni ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi i dba o dobrą kondycję.  Opakowanie to aluminiowa tubka o pojemności 40 ml.

Kosmetyki tołpa: estetic niezależnie od problemu jakiemu są dedykowane, pomagają go wyeliminować i w szybkim czasie przywracają skórze tak pożądaną równowagę. Ja jestem nimi zachwycona. Podoba mi się cała idea i koncepcja serii, jej wykonanie, jak i skuteczność. Koniecznie sprawdźcie je na sobie!

 

Zobacz również:

RECENZJA tołpa: green oils. Orzeźwiający żel peelingujący do mycia twarzy

tołpa: green oils. Wzmacniający krem na naczynka

tołpa:* dermo face rosacal – krem dla wrażliwców prawie idealny

Żel do mycia twarzy – 3 hity!

Czym jest borowina i jakie ma właściwości?

Kat Von D Everlasting Liquid Lipstick Santa Sangre – czerwona pomadka idealna

Mikołaj w tym roku przyniósł mi razem z prezentami najlepszą czerwoną pomadkę do ust, jaką do tej pory miałam!

Everlasting Liquid Lipstick Kat Von D, bo o niej mowa znalazła się w mojej kosmetyczce w miniaturowej, świątecznej wersji. I szczerze nie miałam wobec niej żadnych konkretnych oczekiwań, po prostu jej użyłam. I właśnie tego dnia odkryłam swój ideał czerwonej pomadki!

Kolor, który mam to Santa Sangre, jest bardzo konkretny, ale nie należy do tych krzykliwych. Ja określiłabym go jako odcień zarówno mocny, jak i ciepły. Dla mnie wręcz idealny! Świetnie się w nim czuje i wyglądam chyba też całkiem nieźle.

Kat Von D Everlasting Liquid Lipstick Santa Sangre

Co do samej jakości pomadki nie mam żadnych, po prostu żadnych zastrzeżeń. Ta czerwona pomadka matowa ma odpowiednią, dobrze rozprowadzającą się po ustach konsystencję, dzięki której (między innymi) można ją aplikować bez konturówki. Jej pigmentacja jest wręcz powalająca! Nasycony kolor i pełne krycie uzyskuje nawet przy niedbałym maźnięciu. Sam aplikator nie jest niczym nadzwyczajnym – standardowa „owłosiona pałeczka” :D, ale w połączeniu z resztą, działa bez zarzutów. Pomadka jest matowa, ale nie wysusza ust, nie tworzy też na nich skorupy. Mimo koloru, wyglądają naturalnie, są soczyste i pełne. Baaardzo apetyczne. 😀 No i trwałość, to również ogromna zaleta tej szminki. Czasami nawet obiad nie daje jej rady, choć bez problemów zmywa się ją płynem do demakijażu czy wodą micelarną.

Kat Von D Everlasting Liquid Lipstick Santa Sangre

U mnie występuje jako czerwona szminka na co dzień, więc ze względu na jej pomniejszone opakowanie, niedługo zapewne się skończy. Widziałam jednak, że kolor ten jest w stałej sprzedaży – na szczęście! 😉

Nowość! Dermo System Delia Cosmetics – mój program oczyszczania

Jakiś czas temu w drogeriach pojawiła się nowość marki Delia Cosmetics – Dermo System. Jest to całkiem szeroka linia do demakijażu i oczyszczania twarzy, z której wydaje się każdy znajdzie coś dla siebie. Jako, że twarz oczyszczam etapami, a jest ich całe trzy, różnorodne kosmetyki do demakijażu testuję bardzo chętnie.

Cała kolekcja Dermo System to 7 kosmetyków:
Mgiełka Tonizująca
Olejek hydrofilowy
Płyn dwufazowy do demakijażu (dla wrażliwców)
Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust
Woda micelarna do twarzy i okolic oczu
Żel do mycia twarzy i okolic oczu
Mleczko do demakijażu i okolic oczu

DERMO SYSTEM DELIA COSMETICS

W pierwszej kolejności zabrałam się za testowanie oczywiście olejku, płynu dwufazowego, żelu i wody micelarnej – moje niezbędniki. Wrażenia bardzo pozytywne, rozczarowań brak.

Olejek hydrofilowy Dermo System Delia Cosmetics uważam za hit – jest leciutki i przyjemny. W połączeniu z wodą tworzy mleczną, ładnie pachnącą emulsję. Jego rozprowadzanie po twarzy nie stanowi żadnego problemu, tak samo jak jego usunięcie. Dobrze oczyszcza. Nie wysusza, ale też nie natłuszcza. Skóra jest świeża i nawilżona. Wyposażona w pompkę butelka bardzo usprawnia używanie kosmetyku i porcjuje go w odpowiedni sposób.

Kosmetyki z serii Dermo System Delia Cosmetics

Żel do mycia twarzy Dermo System Delia Cosmetics – to dla mnie hit numer 2. 🙂 Posiada standardową konsystencję – gęstą, ale nie lepką. Szybko łączy się z wodą, rozrzedzając przy tym swoją konsystencję. Co najważniejsze – nie pieni się i nie należy do tych podrażniających okolice oczu. Ma świeży zapach i wygodną butelkę (znowu pompka! 😀 ). Fajnie oczyszcza skórę (świetnie uzupełniają się z olejkiem), nie ściąga jej i nie podrażnia. Jest delikatny i skuteczny jednocześnie.

Woda micelarna do twarzy i okolic oczu Dermo System Delia Cosmetics to bardzo przyzwoity kosmetyk, który zarówno oczyści cerę, zmyje makijaż, jak i przywróci jej odpowiednie pH. Mimo tego, że do wszystkiego, nie jest do niczego, wręcz przeciwnie – radzi sobie świetnie. 🙂

Linia Dermo System Delia Cosmetics

Płyn dwufazowy do demakijażu do cery wrażliwej Dermo System Delia Cosmetics rzeczywiście krzywdy moim oczom nie zrobił. Swędzenie, szczypanie czy zaczerwienienie się u mnie czasami zdarza, a tu nic. Po makijażu też śladu nie ma i to nawet nie przy jakimś wielkim wysiłku. Płyn zawiera naturalne oleje roślinne, które dobrze radzą sobie zarówno z maskarą, linerem, jak i cieniami.

I w zasadzie właśnie te 4 produkty towarzyszą mi aktualnie przy codziennym rytuale pielęgnacyjnym. Dobrałam je tak, że zarówno idealnie się uzupełniają, jak i wypełniają moje potrzeby. Jest to mój własny zestaw, „indywidualnie skrojony”, zachęcam więc Was do zapoznania się z wszystkimi kosmetykami Dermo System i stworzenie „programu oczyszczającego” dla siebie. 🙂

Inspired By Naturalnie Piękna 9

Naturalnie Piękna edycja 9, to ostatnie w tym roku pudełko z naturalnymi kosmetykami od Inspired By. Jak się okazało kosmetykami nie tylko pielęgnacyjnymi, ale i kolorowymi. Co skrywa w sobie najbardziej aktualna wersja pudełka Naturalnie Piękna?

A w środku wiele niespodzianek i pozytywnych zaskoczeń od Chic Chiq, Ajeden, Kneipp, Catrice, Neauty Minerals, Orly, E-fontanna i Buna.

Numerem jeden tego pudełka jest Mydło bobasek AJEDEN. 🙂 Bardzo lubię naturalne mydła w kostce – można używać ich zupełnie do wszystkiego. Od mycia twarzy, ciała, po zapieranie czy czyszczenie. Jednym zdaniem – dobra kostka naturalnego mydła dobra na wszystko. I tak też jest z tym egzemplarzem. 150g kosztuje ok. 16 zł.

Inspired By Naturalnie Piękna 9

Olejek do ciała KNEIPP Tajemnica Piękna to chyba jeden z najbardziej rozpoznawalnych kosmetyków tej marki. Do tej pory gościł u mnie w wersji miniaturowej, teraz czas na pełnowymiarową butlę! Olejek wygładza, nawilża, regeneruje i odżywia. Jest połączeniem oleju arganowego, marula, rącznika i oliwy z oliwek. 100 ml kosztuje ok. 28 zł.

Kosmetyki Buna znam bardzo dobrze (recenzje kosmetyków Buna), dlatego Płyn micelarny SZAŁWIA, który znalazłam w swoim pudełku jest dobrym zapasem. Płyny micelarne Buna to butelki o pojemności 380 ml, które kosztują ok. 12 zł – fajna jakość za niską cenę.

Jeszcze jednym kosmetykiem do pielęgnacji twarzy jest maska do twarzy w proszku De la Mer Chic Chiq. Jej składnikami aktywnymi są spirulina, trawa cytrynowa oraz algi. Maseczka nawilża, odżywia i odświeża skórę. Kosztuje ok. 20 zł.

Inspired By Naturalnie Piękna 9

Do odżywiania skóry twarzy w moim pudełku znalazła się również Kapsułka nawilżająca Environ z E-fontanna, która jest połączeniem retinolu i ekstraktu z zielonej herbaty. Zestaw miniatur z E-fontanna zawierał również Mini bazę mineralną Smooth Affair jane iredale. Tą można stosować na dwa sposoby – albo jako bazę pod makijaż, albo jako rozświetlacz. Opakowanie całkiem spore, więc starczy na kilka użyć.

I tym sposobem przeszłyśmy do kolorowych kosmetyków 9. edycji Naturalnie Piękna. Numer jeden to wegański tusz do rzęs Catrice – Maskara Efekt Sztucznych Rzęs Glam&Doll. Kosmetyk, którego u mnie nigdy za wiele. Zapas zapasem, ale ja po prostu uwielbiam testować maskary. 😀 Ta posiada podkręcającą rzęsy szczoteczkę. Kosztuje ok. 17 zł.

Inspired By Naturalnie Piękna 9

W każdym pudełku znalazł się również lakier do paznokci ORLY – Breathable treatment + color mini, który jest nowością. Charakteryzuje się tym, że pozwala na przenikanie wody i tlenu do płytki paznokcia. Zawiera olej arganowy, prowitaminy B5, witaminę C. Kolor zupełnie klasyczny, bo żywy czerwony. Buteleczka o pojemności 5,3 ml kosztuje ok. 24 zł

A na koniec próbki od Neauty Minerals. Co do ich formy mam szczerze mówiąc mieszane uczucia. Nie bardzo wiem w jaki sposób aplikować te rozświetlacze, skoro znajdują się one w torebkach strunowych, a są to przecież produkty sypkie. Uważam, że sposób pakowania próbek, to bardzo ważna sprawa – to one robią pierwsze wrażenie i albo do zakupu zachęcają, albo zniechęcają. Cena każdej z nich to 4 zł.

Niemniej jednak ogólnie pudełko uważam za udane. W 2018 życzyłabym sobie kolejnych edycji zawierających czy to fajne mydła w kostce czy to wegańskie maskary. 🙂

Pudełka Naturalnie Piękna można zamawiać na stronie Inspired By.

Zobacz poprzednie edycje Inspired By Naturalnie Piękna:

Inspired By Naturalnie Piękna 8

Inspired By Naturalnie Piękna 7 – zawartość pudełka

Inspired By Naturalnie Piękna 6

 

 

Magic Happens by ShinyBox

Grudniowy ShinyBox to z pewnością ten jeden z najbardziej wyczekiwanych. Na gwiazdkę spodziewamy się zazwyczaj więcej, dlatego oczekiwania względem Magic Happens były duże. Czy jego zawartość im sprostała?

Przyznam szczerze, że tym razem rozszyfrowanie wszystkich możliwych wariantów pudełka jest dla mnie wyzwaniem. Oprócz wersji standardowej, grudniowe pudełko ukazało się w wersji XXL, a także takiej dla stałych Klientek i „starych” Shines. Same więc widzicie, że trochę tego jest. Ja mam wariant podstawowy i właśnie na jego zawartości się skupię. Wypełniają go produkty Food by Ann, Efektima, Barnangen, Termissa, Exclusive Cosmetics i Laboratorium Farmona. Cztery z nich to w moim przypadku strzał w dziesiątkę, także chyba jest całkiem nieźle. 🙂 Ale po kolei.

Magic Happens ShinyBox

O ile poprzednim razem produkt marki Barnangen jakoś specjalnie mnie nie oczarował, o tyle Żel pod prysznic, który znalazł się w tej edycji bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Bardzo wydajny i przyjemny dla skóry. A zapach, który znalazł się w moim pudełku, po prostu powala. Bardzo polecam. Butla 400 ml kosztuje ok. 25 zł.

Hydrożelowe płatki pod oczy z olejem arganowym Exclusive Cosmetics znam. Produkt całkiem fajny i przydatny na odprężające wieczory. Spektakularnych efektów bym się nie spodziewała, ale na pewno odświeżają, nawilżają i relaksują skórę pod oczami. Także jak za taką cenę, efekt w porządku. Zestaw płatków kosztuje ok. 5 zł.

Woda termalna z Podhala Termissa, to produkt do codziennego stosowania – rano i wieczorem. Nawilża, koi i łagodzi, działa antyoksydacyjnie. Jak dla mnie super – lubię takie produkty. Dobre dla skóry, ekspresowe i łatwe w obsłudze. No bo co jest skomplikowanego w rozpyleniu produktu po skórze i pozostawieniu do wchłonięcia? 😉 Woda kosztuje ok. 19 zł.

Magic Happens ShinyBox

Efektima i zestaw Peelingu oraz maski do dłoni, to podwójna saszetka, której obecność w pudełku jest mi raczej obojętna. Chyba wolałabym przetestować inne produkty tej marki. Ten w każdym razie ma za zadanie oczywiście poprawić kondycję i wygląd dłoni, w dwóch prostych krokach. W sklepie zapłacimy za nie ok 2,50 zł.

Laboratorium Farmona do pudełek dała od siebie mix kosmetyków. Ja trafiłam na PRESTIGE CARE Koncentrat kwasu hialuronowego. Obecnie mam otwartych ok. 5 tego typu buteleczek, więc ta będzie po prostu musiała poczekać na swoją kolej. Jest to jednak jeden z najdroższych kosmetyków tego mixa i w moim pudełku w ogóle.

Na deser baton Foods by Ann kokos i kakao. Pocket Energy Bar zrobiony jest na bazie daktyli, więc jak się domyślacie, jest baaaardzo słodki. Kosztuje niecałe 4 zł.

Magic Happens ShinyBox

Podsumowując – mimo tego, że pudełko najbardziej wyczekiwane, nie jest tym, które uważam w roku 2017 za najlepsze. Bo były trochę ciekawsze edycje i wiele wspaniałych produktów. Takie znalazły się oczywiście i tutaj, ale chyba w mniejszej ilości – przynajmniej jeśli o moje gusta i zapotrzebowanie chodzi. 🙂

Wszystkie pudełka ShinyBox i ofertę znajdziecie TUTAJ. Ale aktualnie trwa wyprzedaż ShinyBoxów, gdzie ceny zaczynają się nawet od 10 zł! 🙂

 

Zobacz poprzednie edycje:

Love Beauty Fashion by ShinyBox

Think Pink by ShinyBox

Beauty School by ShinyBox