Sposób na alergie kontaktowe. Pielęgnacja skóry serią Metalscreen NUEV

Ostatnio dostałam do testów produkty nowej na rynku marki do pielęgnacji skóry – Nuev. Seria metalscreen dedykowana jest skórze skłonnej do alegrii. Szczególnie chroni przed metalami, w tym najbardziej powszechnym dzisiaj niklem. Jako, że sama na alergie kontaktowe raczej nie cierpię, to zestaw przetestowałam razem z moją przyjaciółką, która bardzo musi uważać na to, z czym jej skóra ma kontakt i jakich kosmetyków używa. Wiele rzeczy powoduje u mniej zaczerwienienia, wysypki czy krosty, w tym również wspomniany nikiel. Seria więc wydawała się być dla niej idealna.

Zanim jednak przejdziemy do sedna – czyli podsumowania testów, warto jeszcze powiedzieć kilka zdań o samej marce. Pewnie wiele z Was właśnie dowiedziało się o jej istnieniu, więc nie mogę pozostawić Was w takiej niewiedzy. Marka weszła na rynek w 2018 roku, a w  zasadzie nawet w jedno drugiej połowie. Aktualnie ofertę tworzą dwie linie. Kosmetyki Nuev to produkty chroniące skórę przed tym, co w naszym środowisku dla niej nieprzyjemne. Chroni przed alergiami kontaktowymi, a seria screenmetal nakierowana jest jak sama nazwa wskazuje właśnie na metale, również wszechobecny nikiel. Za tą ochronę odpowiada opatentowany składnik – Chitathione. To właśnie on tworzy barierę ochronną, pozostawiając na skórze swoisty film, który nie przepuszcza zanieczyszczeń i szkodliwych jonów metali.

Krem ochronny i Balsam do ciała z serii metalscreen NUEV

I właśnie screenmetal sobie testowałyśmy. Znajdziemy w tej serii Odżywczy krem ochronny i Wygładzający balsam do ciała i dłoni. Krem występuje w 3 poziomach ochrony. Można stosować go na twarz, jak i punktowo na ciało. Oprócz bariery ochronnej, która te wszystkie 3 kremy od siebie różni, gołym okiem można zauważyć nieco inną ich konsystencję. Wraz z zwiększającym się poziomem ochrony, formuła kremu jest cięższa i bardziej tłusta. Choć 3 poziom ochrony nadal jest przyjemnym i dobrze wchłaniającym się produktem, to pozostawia po sobie cienką warstwę tłustego filmu. Idealnie sprawdza się w mroźne dni. I do pielęgnacji twarzy, i do podleczenia przesuszonych obszarów na ciele, takich jak na przykład łokcie. To czy nada się pod makijaż, chyba zależy od stanu cery i osobistych preferencji. Tutaj ta ochrona rzeczywiście jest wyczuwalna. Odżywczy krem ochronny, 2 poziom ochronny, to nieco lżejsza wersja. Szybko się wchłania, pozostawiając przyjemną w dotyku, miękką i zdrową skórę. Ta wersja pod makijaż sprawdzi się zapewne u większości z Was. Współpracuje z innymi kosmetykami kolorowymi, nie powodując żadnych szkód. Z innymi produktami pielęgnacyjnymi też mu po drodze. Myślę, że to taka optymalna, nadająca się na każdą porę opcja. Wersja ta super sprawdza się do pielęgnacji dłoni. Przesuszone dostają i nawilżenie, i odżywienie. Od razu czuć, że lepiej się im robi. A co fajne – tłustej powłoki po sobie nie pozostawia, więc życia nie utrudnia. 🙂 Ostatnia wersja kremu – 1 poziom ochrony, to najlżejsza, szybciutko wchłaniająca się konsystencja, która najlepiej chyba będzie sprawdzała się latem. Właśnie dlatego, że działa, ale śladu po sobie nie zostawia. Co najważniejsze – podczas stosowania kremów, u przyjaciółki nie wystąpiły żadne podrażnienia czy alergie, także ochrona, nawet ta najmniejsza (poziom 1) chyba rzeczywiście działa. 🙂

Seria metalscreen NUEV

Wygładzający balsam do ciała i dłoni, w „ciężkości” konsystencji bardziej chyba przypomina Krem 3 poziom ochrony, bo jednak jakąś powłokę na skórze się wyczuwa i wchłania się też dłużej. Mimo wszystko jest to jednak zupełnie inny produkt. Nawilża i wygładza. Skórę podrażnioną (na przykład depilacją) łagodzi i koi. Daje radę w zimę, ale myślę, że i na cieplejsze pory roku będzie dobry. Bo ostatecznie na skórze nie ciąży.

Zapach dla całej serii jest taki sam. Niestety chyba nie potrafię go opisać dokładnie. Moja przyjaciółka nazwała go „mydlanym”, ale ja chyba nie do końca się z tym zgadzam. Tak czy siak – miły, neutralny i delikatny. Myślę, że mało komu by się nie spodobał. 🙂 A jednocześnie nie przeszkadza i nie miesza się z perfumami czy innymi pachnidłami.

Kosmetyki Nuev mają bardzo proste i jednocześnie urocze opakowania – zwyczajne tubki, zapakowane w kartoniki, niby nic takiego, a jednak! Minimalistyczny design swoje robi. 🙂

I mam jeszcze dwie ważne rzeczy do dodania.
1.Kosmetyki Nuev są uniwersalne – odpowiednie dla każdego rodzaju skóry i w każdym wieku.
2. Ceny za taki „specjalistyczny” kosmetyk są przyzwoite myślę. Zaczynają się od 37 zł za balsam, a za krem od 40 (1 poziom ochrony) do 76 (poziom 3).